B. ustalenia, że łączna sprzedaż w okresie od stycznia 2020 r. do października 2023 r. za pośrednictwem platformy "X." przez użytkownika ,,"k."" wynosiła [...] zł brutto, przy czym organ nie wziął pod uwagę ilości zwrotów dokonywanych przez konsumentów w ramach ustawowego prawa do odstąpienia od umowy zawartej na odległość, wobec czego wysokość ewentualnej wartości sprzedaży w okresie od stycznia 2020 r. do października 2023 r. za pośrednictwem platformy "X." przez użytkownika ,,"k."" jest znacznie niższa, a zatem wartość podatku do zapłaty również jest inna niż określona przez organ;
C. braku weryfikacji przepływów finansowych pomiędzy A.D. i L.D. ze względu na panujący w okresie objętym kontrolą w małżeństwie stron ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej;
D. braku weryfikacji źródeł nabycia przez A.D. towarów sprzedawanych następnie za pośrednictwem platformy "X." przez użytkownika ""k."" ze względu na fakt, że gdyby A.D. prowadziła działalność gospodarczą w zakresie sprzedaży to musiałaby posiadać stany magazynowe, które taką sprzedaż by umożliwiały, natomiast A.D. nie posiadała stanów magazynowych w takiej skali jak organ II instancji przyjmuje za organem I instancji, a wszystkie towary które były sprzedawane były towarami znajdującymi się na stanie działalności gospodarczej prowadzonej przez L.D.,
E. nieprzeprowadzenia dowodu z wyciągów znajdujących się na załączonych do odwołania płytach w celu wykazania korelacji pomiędzy dokonywaną sprzedażą za pośrednictwem platformy "X." przez użytkownika, "k." a wpływami na rachunki bankowe, wskutek czego organ nie przeprowadził w całości postępowania dowodowego,
2. naruszenie art. 10 ust. 2 Prawa przedsiębiorców poprzez rozstrzygnięcie na niekorzyść A.D. niedających się usunąć wątpliwości w zakresie:
A. tego jaki podmiot wystawiał paragony na rzecz nabywców towarów sprzedanych za pośrednictwem platformy "X." przez użytkownika "k." i uznanie, że faktycznym sprzedawcą w tym zakresie byłą A.D.;
B. ilości zwrotów dokonywanych przez konsumentów w ramach ustawowego prawa do odstąpienia od umowy zawartej na odległość;
C. weryfikacji przepływów finansowych pomiędzy A.D. i L.D. ze względu na panujący w okresie objętym kontrolą w małżeństwie stron ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej;
D. braku weryfikacji źródeł nabycia przez A.D. towarów sprzedawanych następnie za pośrednictwem platformy "X." przez użytkownika ,,"k."".
Na tej podstawie skarżąca wniosła o uchylenie obu wydanych w sprawie decyzji. Zwróciła się także o ewentualne umorzenie postępowania w sprawie w przypadku uznania przez Sąd, że zaistniały ku temu przesłanki.
Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie, w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Pismem z dnia 13 maja 2026 r. skarżąca uzupełniła treść swojej skargi i zaznaczyła, że wszystkie zamówione przez klientów towary były przesyłane z paragonami wystawionymi za pomocą kasy fiskalnej zarejestrowanej na męża skarżącej. Podkreśliła, że cała sprzedaż była dokonywana przez jej męża (prowadzącego Księgarnię [...]) oraz przez niego wykazywana i opodatkowana. Dowodem na to są zrzuty ekranu oraz faktury wystawiane na jej małżonka.
Skarżąca zarzuciła organowi całkowite pominięcie materiału dowodowego w sprawie, co wiąże ona przede wszystkim z tym, że przeczy on tezom stawianym przez organ.
Zdaniem skarżącej kluczowe w nieniniejszej sprawie jest to, że organ nie przeprowadził weryfikacji nabywców, tj. nie sprawdził jakie dowody nabycia towarów otrzymywali kupujący. Tymczasem dane tych osób (w sytuacji w której nie wystawiano faktur) można było ustalić na podstawie potwierdzeń dokonania transakcji.
W uzupełnieniu skargi zaznaczono także, że wszystkie dostawy towarów do nabywców były realizowane za pośrednictwem Poczty Polskiej SA, na podstawie umowy zawartej przez męża skarżącej, w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej.
Niezależnie od powyższego skarżąca dodała, że nawet gdyby jej zobowiązania w podatku od towarów i usług, od stycznia do listopada 2020 r. faktycznie powstały, z czym się kategorycznie nie zgadza, to i tak uległyby przedawnieniu. Przedawniły się bowiem z dniem 31 grudnia 2025 r., na podstawie art. 75 § 1 Ordynacji podatkowej.
Faktem jest, że organ w ostatnich dniach 2025 r. dokonał wszczęcia postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe, o którym podatnik został zawiadomiony, jednakże to była czynność dokonana instrumentalnie, aby dokonać zawieszenia biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego na podstawie art. 75 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej, a zatem nie wywołująca skutku w postaci zawieszenia biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego. Ponadto w zaskarżonej decyzji organ nie uzasadnił, dlaczego utrzymał decyzję organu I instancji w tym zakresie, tzn. w zakresie określenia zobowiązania podatkowych w podatku od towarów i usług za miesięczne okresy rozliczeniowe od stycznia 2020 r. do listopada 2020 r.
Ustosunkowując się do uzupełnienia skargi Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie, wskazując na brak podstaw do jego weryfikacji. Według organu pismo nie wskazuje żadnych nowych, a zarazem istotnych okoliczności.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje:
Dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie z 8 grudnia 2025 r. Sąd nie stwierdził zasadności sformułowanych przeciwko niej przez skarżącą zarzutów, jak również rozstrzygając (na podstawie art. 134 § 1 P.p.s.a. - ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi; t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 143 z późn. zm.) w granicach sprawy i nie będąc związany zarzutami skargi tego, aby organ w zakresie wydania tego rozstrzygnięcia dopuścił się innych, niewskazywanym przez skarżącą naruszeń czy to przepisów prawa materialnego czy też procesowego, w szczególności takich które mogłyby mieć wpływ na wynik sprawy.
Główny przedmiot sporu jaki skarżąca prowadziła z organami podatkowymi, dotyczył kwestii zasadności przypisania jej przez te organy cech podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą, w rozumieniu art. 15 ust.1 i ust. 2 ustawy o VAT, w zakresie transakcji sprzedaży – dostaw, realizowanych za pośrednictwem konta na portalu sprzedażowym. W tym to właśnie aspekcie skarżąca zarzuciła organom, a przede wszystkim Dyrektorowi Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie, niepoczynienie odpowiednich ustaleń faktycznych, poprzez niezebranie odpowiedniego materiału dowodowego, pominięcie wnioskowanych przez nią dowodów, a także nieprawidłową, tj. dowolną, ocenę zgromadzonych dowodów. Dopiero w dalszej kolejności podniosła nieprawidłowe ustalenie przez organy wysokości swojego podatku naliczonego, za poszczególne okresy rozliczeniowe, wartości podstawy opodatkowania za poszczególne miesiące lat 2020-2023, co jednak nie zmienia tego, że w dalszym ciągu kwestionuje ona przede wszystkim samą zasadność przypisania jej cech podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą.
Zgodnie z art. 15 ust. 1 ustawy o VAT podatnikami są osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne, wykonujące samodzielnie działalność gospodarczą, o której mowa w ust. 2, bez względu na cel lub rezultat takiej działalności. W myśl zaś art. 15 ust. 2 ustawy o VAT działalność gospodarcza obejmuje wszelką działalność producentów, handlowców lub usługodawców, w tym podmiotów pozyskujących zasoby naturalne oraz rolników, a także działalność osób wykonujących wolne zawody. Działalność gospodarcza obejmuje w szczególności czynności polegające na wykorzystywaniu towarów lub wartości niematerialnych i prawnych w sposób ciągły dla celów zarobkowych. To te dwie ostatnie cechy konstytuują fakt prowadzenia działalności przez konkretny podmiot, co w konsekwencji prowadzi do przypisania mu przymiotu podatnika od towarów i usług.
Rozstrzygające sprawę organy stwierdziły, że sprzedaż przez skarżącą – dostawa w rozumieniu przepisów o podatku od towarów i usług, za pośrednictwem portalu sprzedażowego, książek, innego rodzaju wydawnictw, a także gier planszowych, puzzli i klocków o wartości [...] zł, prowadzi do stwierdzenia, że skarżąca prowadziła we własnym imieniu i na własną rzecz handel tego rodzaju asortymentem. Proces ten był zaś na tyle zorganizowany i ciągły, że przy niewątpliwie jego zarobkowym charakterze, musiał zostać zakwalifikowany jako prowadzenie działalności gospodarczej.
Skarżąca, co do zasady nie kwestionuje tego, że za pośrednictwem jej konta sprzedażowego prowadzona była sprzedaż książek, innego rodzaju wydawnictw, a także gier planszowych, puzzli i klocków. Nie zaprzecza także swojemu udziałowi w realizowania wyżej opisanych transakcji, wskazuje jedynie, że to nie jej należy przypisać prowadzenie tego rodzaju aktywności. Przyjęta przez nią linia obrony, względem stanowiska organów, sprowadza się do dążenia do wykazania, że sprzedającym towary, w wyżej opisanych uwarunkowaniach faktycznych, niejako za jej pośrednictwem czy też z jej pomocą, był jej małżonek, wobec czego brak jest podstaw do przypisywania jej w tym wypadku przymiotów podatnika podatku od towarów i usług, w odniesieniu do tych wszystkich transakcji.
Mając na względzie powyższe, tj. stanowisko organu, jak również treść zarzutów i twierdzeń skarżącej skonstatować należy, że istota sporu pomiędzy stronami postępowania sądowego sprowadza się do kwestii ustalenia prawidłowości poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych. To one są bowiem w tym wypadku rozstrzygające, jeżeli chodzi o cechy przesądzające o możności przypisania skarżącej statusu podatnika.
Z uwagi na całokształt okoliczności sprawy w sporze tym rację należy przyznać organom, gdyż w jej okolicznościach faktycznych brak jest racjonalnych podstaw do przyjęcia, że to w rzeczywistości mąż skarżącej był podmiotem wyłącznie prowadzącym działalność gospodarczą, w zakresie między innymi sprzedaży odnotowanej na koncie skarżącej, na portalu sprzedażowym, a jej rola w tym wypadku była wyłącznie służebna, względem jego aktywności i całkowicie jej podporządkowana.
W tym względzie w pierwszej kolejności zauważyć należy, co słusznie zaakcentowano w zaskarżonej decyzji, że cała sprzedaż, której wartość opiewała na znaczne kwoty ([...] zł), realizowana była za pośrednictwem spersonalizowanego konta sprzedażowego, którego wyłącznym dysponentem była skarżąca. W dodatku to na jej indywidualny rachunek bankowy wpływały też uzyskane tego tytułu środki. Co więcej, w oparciu o zapis operacji na tym koncie nie stwierdzono przepływu środków z rachunku skarżącej na rachunek jej męża, co jak słusznie stwierdziły organy, mogłoby uprawdopodabniać jej wersję zdarzeń. Wręcz przeciwnie, to na kontro należące do skarżącej przepływały środki (około [...] zł) z rachunku jej męża. W tej więc sytuacji, logicznie rzecz biorąc, jest to zupełnie niezrozumiałe i niewytłumaczalne, jeżeliby założyć, że sprzedaż całego asortymentu podatniczka realizowała wyłącznie na rzecz męża. Istotne w tym wypadku jest również to, że skarżąca nie przedstawia żadnego racjonalnego i wiarygodnego wyjaśnienia tego kierunku przepływu środków. Trudno więc w tej sytuacji zarzucać organom, że nie uznały zasadności jej twierdzeń i argumentów, w opisanym wyżej zakresie, które były nielogiczne i nieprzystające do okoliczności faktycznych sprawy.
W ramach prowadzonego postępowania podatkowego skarżąca domagała się zweryfikowania tego w jaki sposób, po stronie nabywców, udokumentowane zostały transakcje mające za przedmiot nabywane przez nich książki i wydawnictwa, a także gry i puzzle, gdyż jej zdaniem tylko to pozwoliłoby na jednoznaczne wskazanie (określenie) strony sprzedającej – a więc w ostatecznym rozrachunku podatnika podatku od towarów i usług. W tym względzie wskazała na przykładowe dokumenty, w tym faktury, na których jako sprzedający został wskazany jej mąż, co ma świadczyć o tym, że to on winien być uznany za podatnika w przypadku wszystkich analizowanych przez organ transakcji sprzedaży.
Odnosząc się do tych twierdzeń w pierwszej kolejności stwierdzić należy, że to skarżąca, będąca dysponentką konta sprzedażowego na portalu "X.", winna dysponować kompletnymi danymi odnośnie nabywców. W związku z tym wymaganie od organów podatkowych ustalenia danych nabywców, a następnie pozyskanie od wszystkich stron tych niezwykle licznych transakcji (ponad 16 000) dowodów nabycia towarów, nie znajduje uzasadnionych podstaw. Nie sposób jest bowiem zasadnie czynić organom zarzutów w związku z niezrealizowaniem tego rodzaju czynności, które po pierwsze, wobec jednoocznej treści zgormadzonych w sprawie dowodów, nie były niezbędne. Po drugie zaś wymaganie od organów pozyskania tych dokumentów stanowiłoby wyraz obciążenia ich obowiązkiem poszukiwania dowodów na potwierdzenie hipotez skarżącej, będących podstawą jej stanowiska procesowego, którymi to danymi ona sama dysponuje lub też ma możliwości ich pozyskania.
Skarżąca utrzymuje, iż stroną wszystkich transakcji sprzedaży była nie ona, ale jej mąż, z którym pozostaje w ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej, tak więc logicznie można założyć, że miała ona realną możliwość uzyskania od niego potwierdzeń sprzedaży (dostaw) towarów, które zostały jej przypisane. Założenie tego rodzaju jest o tyle zasadne, że skarżąca w ramach postępowania że nie wskazywała na jakikolwiek okoliczności, w świetle których uzyskanie przez nią tego rodzaju potwierdzeń nie byłoby możliwe lub znacznie utrudnione.
Skarżąca na potwierdzenie swoich twierdzeń w opisanym wyżej zakresie przedstawiła wprawdzie nieliczne dowody tego rodzaju, jak chociażby zrzuty ekranu faktur wystawionych przez jej męża na rzecz konkretnych nabywców, jednakże dowody te ani nie są wiarygodne, ani też reprezentatywne dla całokształtu przypisywanej jej przez organy działalności.
Po pierwsze zwrócić należy uwagę na to, że wskazywane przez nią faktury zostały przedstawione przez nią jako "zrzuty ekranu" niepodpisanych dokumentów, którym nie sposób przypisać cech faktur, w rozumieniu odnoszących się do tej materii przepisów. Brak jest więc podstaw do przyjęcia, że wskazany w tym wypadku nabywca rzeczywiście otrzymał odpowiadający temu odwzorowaniu dokument.
Po drugie natomiast nie sposób pominąć tego, że z uwagi na wielkość przypisywanej jej sprzedaży – liczbę zrealizowanych za pomocą konta sprzedażowego ponad 16 000 transakcji, przedstawiane przez nią nieliczne dokumenty, nie są w żadnej mierze miarodajne, dla oceny całokształtu jej działalności.
Wprawdzie trudno zgodzić się z Dyrektorem Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie, że pierwszoplanowym argumentem przemawiającym za wykluczeniem przyjęcia prowadzenia przez skarżącej działalności imieniem i na rzecz jej męża jest brak umowy pomiędzy małżonkami, bezpośrednio się do tego odnoszącej, jednakże całokształt przytoczonych przez organ okoliczności w tym względzie pozwala na uznanie zasadności jego stanowiska. Pomimo pewnych faktów, związanych chociażby z zawarciem umowy z Pocztą Polska SA, przez męża skarżącej, które nie przystają w sposób całkowity i jednoznaczny do przyjętego przez organy samodzielnego modelu prowadzenia przez skarżąca działalności, to okolicznością przesądzającą o tym, że to skarżąca była w tym wypadku podmiotem prowadzącym działalność gospodarczą jest to, że wartość sprzedaży zrealizowana za pomocą bezspornie należącego do niej konta sprzedażowego, nie znajduje odzwierciedlenia w księgach rachunkowych jej męża. Te bowiem, jak to słusznie zauważył organ odwoławczy, prowadzone były w sposób nierzetelny, co stwierdzono w ramach przeprowadzonej kontroli jego działalności. Poza tym, a co chyba w tym wypadku jest najistotniejsze, kontrolowany zgodził się z tego rodzaju ustaleniami. W związku z tym stanowisko procesowe skarżącej, oparte w głównej mierze na twierdzeniach związanych z realizowaniem przez nią sprzedaży na rzecz małżonka, nie znajduje odzwierciedlenia w jego księgach rachunkowych, a co za tym idzie nie pozwala w jakikolwiek sposób na uznanie go za stronę transakcji, a zarazem podatnika podatku od towarów i usług z tego tytułu.
Niezwykle istotne w tym wypadku jest również to, na co słusznie zwrócił uwagę Dyrektor Izby Skarbowej w Rzeszowie, że wartość sprzedaży skarżącej, ujęta w wydanej w stosunku do niej decyzji, w sposób znaczący przewyższała wartość sprzedaży jej małżonka. Jakkolwiek nie jest to w tym wypadku okoliczność najistotniejsza i rozstrzygająca to jednak, logicznie rzecz biorąc, pozwala na poddanie w wątpliwość przedstawianej jej wersji zdarzeń. Trudno bowiem założyć, że rzeczywista strona transakcji dostawy, a zarazem podatnik podatku od towarów i usług z tego tytułu, realizował swoją aktywność głównie nie we własnym imieniu, ale za pośrednictwem skarżącej, ukrywając swoją tożsamość.
Na rozprawie w dniu 21 maja br. pełnomocniczka skarżącej, argumentując za przypisaniem całej sprzedaży (dostaw towarów) mężowi skarżącej, podniosła to, że w istocie jej mocodawczyni działała czy też mogła działać w charakterze osoby współpracującej ze swoim małżonkiem, w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniach społecznych. Nie przedstawiła jednak żadnych dowodów na to, że tego rodzaju status rzeczywiście jej przysługiwał. Co więcej nie uprawdopodobniła nawet tego faktu, który wobec posiadania przez skarżącą samodzielnego statusu przedsiębiorcy, w tym w zakresie sprzedaży wysyłkowej, jest mocną wątpliwy i jawi się jedynie jako wyraz obrony przyjętego stanowiska procesowego, nieznajdującego potwierdzenia w okolicznościach sprawy.
W odniesieniu do ponoszonych przez skarżącą argumentów, opartych na twierdzeniach związanych z prawnymi skutkami pozostawania ze swoim małżonkiem w ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej stwierdzić należy, że skutki takiego ukształtowania ustroju majątkowego małżonków nie rozciągają się wprost i automatycznie na sferę związaną z prowadzeniem działalności gospodarczej i opodatkowaniem podatkiem od towarów i usług. Przedsiębiorcą prowadzącym działalność gospodarczą jest bowiem zawsze zindywidualizowana osoba fizyczna, a prawo polskie, jak również unijne nie przewiduje potraktowania w kategoriach przedsiębiorcy małżonków, zwłaszcza z uwagi na panujący pomiędzy nimi ustrój majątkowy w postaci wspólnoty ustawowej małżeńskiej.
Jeżeli chodzi natomiast o kwestie związane z opodatkowaniem podatkiem od towarów i usług to w tym względzie również nie ma podstaw do uznania za podatnika tego podatku małżonków. Co więcej nie sposób jest z regulacji tej ustawy wywieść jakiejkolwiek zależności pomiędzy ustrojem majątkowym małżeńskim, w postaci wspólności, a zasadnością przypisywania aktywności gospodarczej jednego z małżonków drugiemu, w zakresie realizowanych czynności opodatkowanych.
W związku z powyższym stwierdzić należy, że brak jest podstaw do zakwestionowania stanowiska organu w zakresie, w którym przyjął on, że skarżąca w zakresie sprzedaży towarów na portalu sprzedażowym, w okresie od stycznia 2020 r. do października 2023 r., działała w charakterze osoby prowadzącej działalność gospodarczą w rozumieniu art. 15 ust. 1 i ust. 2 ustawy o VAT. Organy wykazały to na podstawie całokształtu okoliczności sprawy, jej uwarunkowań faktycznych. I choć nie wszystkie argumenty organu w tym względzie okazały się do końca trafne, to na tej podstawie nie można zakwestionować ich ostatecznych wniosków. W tym względzie dodać jedynie należy, że zawarcie umowy z Pocztą Polską SA na dostawę przesyłek przez męża skarżącej, stanowi okoliczność poboczną ocenianej działalności i jako takie wskazuje na to, iż w ten sposób wspomagał on aktywność swojej żony, a nie był stroną wszystkich transakcji.
Co zaś się tyczy braku formalnej umowy pomiędzy małżonkami, regulujących zakres i sposób ich współdziałania, to nie była to okoliczność rozstrzygająca w sprawie, a organy wykazały zasadność przypisania skarżącej statusu podatnika podatku od towarów i usług odwołując się do całokształtu okoliczności sprawy, a zwłaszcza jej faktycznych aspektów. Gdyby taka umowa istniała to jej treść mogłoby przemawiać, przynajmniej formalnie, za stanowiskiem skarżącej, tak więc tylko o tyle mogłaby ona mieć istotne znaczenie. Skoro jej jednak nie zawarto, to rozważania co do jej znaczenia mogą mieć jedynie czysto hipotetycznej znaczenie.
Jeżeli chodzi o kwestię prawidłowego wyliczenia podstawy opodatkowania, to w tym aspekcie zauważyć należy, że wbrew sugestiom skarżącej, organy uwzględniły zwroty dokonane przez nabywców towarów, na co zwrócono uwagę między innymi w zaskarżonej decyzji, ustosunkowując się do zarzutów odwołania. W tym względzie Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie zaznaczył, że ustalenia w tym względzie poczynił na podstawie danych wynikających z operacji dokonywanych poprzez bramki płatnicze, przez które dokonywana była sprzedaż, a także w odniesieniu do danych związanych ze sprzedażą za pobraniem. Ustalone w ten sposób wartości zestawiono z kwotą jaka ostatecznie została odnotowana na rachunku bankowym skarżącej. Tak więc również w tym aspekcie stanowisko skarżącej nie zasługuje na uwzględnienie.
Co zaś się tyczy wartości podatku naliczonego, to w tym wypadku również zgodzić się należy z organami, że poza fakturami dokumentującymi zakup usług od portalu sprzedażowego, brak było podstaw do powiększenia wartości podatku naliczonego o inne jeszcze pozycje. Skarżąca nie przedstawiła bowiem innego rodzaju faktur dokumentujących poniesione przez nią wydatki. Stąd więc jej twierdzenia co do nieuprawnionego zaniżenia w jej przypadku wartości podatku naliczonego, są gołosłowne.
Rację ma także Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie przyjmując, że na przeszkodzie uwzględnienia w ramach wartości jej podatku naliczonego faktur wystawionych na rzecz jej męża stanowi niezgodność danych nabywcy. Zgodnie bowiem z treścią regulacji ustawy o VAT podatnik może uwzględniać w swych rozliczeniach wyłącznie faktury dokumentujące nabycie towarów i usług, które na jego rzecz zostały wystawione.
Co się tyczy przedawnienia części zobowiązań podatkowych, tych dotyczących 2020 r., to w tej mierze podkreślić należy, że skarżącą wskazując (w swoim piśmie procesowym, mającym stanowić uzupełnienie skargi) na instrumentalne wszczęcie postępowanie karnego skarbowego, które doprowadziło do przerwania biegu przedawnienia, nie podaje jakichkolwiek okoliczności, które miałyby przemawiać za zasadnością je twierdzeń w tym zakresie. Ogranicza się w tej mierze do niczym niepopartych ogólnikowych stwierdzeń, w dodatku z odwołaniem się do nieadekwatnych podstaw prawnych. W związku z tym te jej stwierdzenia i argumenty uznać należy za gołosłowne.
W kwestii samego wszczęcia postępowania karnoskarbowego to niezależnie od powyższego zauważyć jedynie należy, że brak jest podstaw do przyjęcia, że zostało ono zainicjowane jedynie w celu przerwania biegu terminu przedawnienia zobowiązań za poszczególne miesiące 2020 r. Organ bowiem w tym wypadku odnosił się do znacznie szerszego zakresu jej działalności, poczynając od stycznia 2020 r. a kończąc na październiku 2023 r. Tak więc odnoszenie ocenianych działań organu, jedynie do roku 2020 r., byłoby jedynie wyrazem wybiórczego i oderwanego od ogólnego kontekstu rozpatrywania okoliczności sprawy.
Na marginesie dodać także należy, że w sprawie wydana została decyzja zabezpieczająca, która to okoliczność również rzutuje na ocenę sposobu procedowania organów w sprawie, w kontekście ich rzeczywistych intencji. W świetle tychże jakiekolwiek stwierdzenia dotyczące upływu terminu przedawnienia, przynajmniej części zobowiązań, nie znajdują uzasadnienia.
Mając więc na uwadze powyższe Sąd, na podstawie art. 151 P.p.s.a., oddalił skargę jako niezasadną.