W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko zaprezentowane w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie zważył, co następuje:
Na wstępie rozważań należy wskazać, że niniejsza sprawa została rozpoznana przez sąd w składzie trzech sędziów na posiedzeniu niejawnym, w trybie uproszczonym, albowiem przedmiot skargi kwalifikował sprawę do kategorii, o jakich mowa w art. 119 pkt 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 roku, poz. 935 ze zm. - zwanej dalej: "p.p.s.a."). Zgodnie bowiem z art. 119 pkt 3 p.p.s.a. sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym,
na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie. W myśl zaś art. 120 p.p.s.a. w trybie uproszczonym sąd rozpoznaje sprawy na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów.
Stosownie do art. 3 § 2 pkt 3 p.p.s.a. kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które przysługuje zażalenie. W wyniku takiej kontroli postanowienie podlega uchyleniu w razie stwierdzenia przez sąd, że naruszono prawo materialne w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, naruszono prawo dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, ewentualnie w przypadku stwierdzenia innego naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a, lit. b oraz lit. c p.p.s.a.). Stosownie natomiast do art. 151 p.p.s.a. w razie nieuwzględnienia skargi w całości albo w części sąd oddala skargę odpowiednio w całości albo w części.
Na mocy art. 18 u.p.e.a. jeżeli przepisy niniejszej ustawy (u.p.e.a.) nie stanowią inaczej, w postępowaniu egzekucyjnym mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Z kolei zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (§ 2 k.p.a.). Na podstawie art. 59 § 2 k.p.a. o przywróceniu terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia postanawia ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia.
W art. 58 k.p.a. ustawodawca uregulował instytucję przywrócenia terminu
do podjęcia czynności procesowej przez stronę, a zatem również do wniesienia zażalenia. W art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. wprowadzono cztery przesłanki przywrócenia terminu, które muszą wystąpić łącznie (B. Adamiak, J. Borkowski Kodeks postępowania administracyjnego Komentarz 13. Wydanie, Wydawnictwo C.H. BECK, Warszawa 2014, s. 300). Przesłanki przywrócenia terminu są następujące:
1) uprawdopodobnienie przez wnioskującego o przywrócenie terminu braku swojej winy,
2) wniesienie przez zainteresowanego wniosku (prośby) o przywrócenie terminu,
3) dochowanie 7-dniowego terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu,
4) dopełnienie czynności procesowej, której nie dokonano w terminie.
Odnośnie do pierwszej przesłanki wskazać należy, że ustawodawca
nie wprowadził ustawowych kryteriów oceny braku winy zainteresowanego.
W literaturze przedmiotu wskazuje się, że przy ocenie braku winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie
o swoje interesy (J. Krajewski (w:) Kodeks postępowania cywilnego, s. 274).
Drugą przesłanką jest wniesienie przez zainteresowanego wniosku (prośby)
o przywrócenie terminu, bowiem przywrócenie terminu jest instytucją procesową opartą na zasadzie skargowości (B. Adamiak, Komentarz s. 303). Oznacza to, że przywrócenie terminu może nastąpić wyłącznie na wniosek zainteresowanego, który wniesie prośbę
w formie podania.
Spełniając trzecią przesłankę, wnioskodawca powinien złożyć wniosek w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu.
Czwartym warunkiem przywrócenia terminu jest dopełnienie przez zainteresowanego czynności, dla której wyznaczony był termin, a którego strona nie zachowała. Oznacza to, że wnioskodawca składając wniosek, jednocześnie powinien dokonać czynności procesowej.
W świetle przytoczonej regulacji prawnej, właściwy organ (w rozpoznawanej sprawie dyrektor izby administracji skarbowej) w przypadku łącznego spełnienie wszystkich powyżej wymienionych przesłanek, ma obowiązek przywrócić termin. Natomiast w razie stwierdzenia braku zaistnienia choć jednej przesłanki, organ odmawia przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej (w tym przypadku terminu do wniesienia zażalenia).
W rozpoznawanej sprawie bezsporne pomiędzy stronami postępowania pozostają te ustalenia faktyczne, z których wynika, że postanowienie z [...] czerwca 2025 r. zostało doręczone skarżącej [...] lipca 2025 r. W przewidzianym prawem 7-dniowym terminie strona nie wniosła zażalenia na ww. postanowienie. Powyższe ustalenia, jak i treść zgłoszonego żądania zawartego we wniosku z [...] lipca 2025 r. niewątpliwie wskazują, iż strona uchybiła terminowi do dokonania przedmiotowej czynności procesowej. Bezsporna jest także okoliczność, że skarżąca występując w dniu [...] lipca 2025 r. z wnioskiem
o przywrócenie uchybionego terminu, dokonała jednocześnie czynności, której terminowi uchybiła, to jest wniosła zażalenie na ww. postanowienie. Nie ulega również wątpliwości, że prośba o przywrócenie terminu została zgłoszona w 7-dniowym terminie, o którym mowa w art. 58 § 1 k.p.a.
Tym samym, uznać należy, iż strona wypełniła trzy spośród czterech ustawowych przesłanek warunkujących pozytywne rozpatrzenie jej żądania, co nie jest kwestionowane przez żadną ze stron postępowania. Sporną pozostaje natomiast kwestia uprawdopodobnienia przez stronę skarżącą wystąpienia braku winy w uchybieniu terminu.
W tym zakresie wskazać należy, że odwołanie się w przywołanym wyżej
art. 58 § 1 k.p.a. do braku winy powoduje, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności
i zdarzenia, które mimo dołożenia należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Tym samym termin do dokonania czynności procesowej nie może zostać przywrócony, jeżeli strona zawiniła
uchybienie terminu, choćby w postaci lekkiego niedbalstwa. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym powszechnie przyjmuje się, że o braku winy można mówić jedynie wówczas, gdy nawet przy użyciu przez stronę największego w określonym stanie faktycznym wysiłku, nie była ona w stanie przezwyciężyć przeszkody, która uniemożliwiła jej dokonanie czynności w terminie. Oznacza to, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności
i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Chodzi tu o okoliczność nagłe, nietypowe i nadzwyczajne. Każdy natomiast, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu, wyłącza możliwość jego przywrócenia (wyrok NSA z 29 lipca
2025 r. sygn. akt III OSK 897/23, wyrok WSA w Oplu z 27 listopada 2025 r., sygn. akt
I SA/Op 689/25). W orzecznictwie sądowym przytacza się wiele przykładów (stanów faktycznych) niezawinionego przez zainteresowanego lub jego pełnomocnika niedopełnienia czynności procesowych w terminie, np.: przerwa w komunikacji, nagła choroba, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osoba, powódź, pożar (wyrok NSA
z 3 grudnia 2025 r. sygn. akt III OSK 3280/23, z 28 sierpnia 2025 r. sygn. akt II GSK 315/22).
Podkreślenia również wymaga, że to na stronie, która uchybiła terminowi
do wniesienia zażalenia, spoczywa obowiązek wykazania, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Organ powinien jedynie przedstawione przez nią okoliczności ocenić w świetle przesłanek z art. 58 § 1 i 2 k.p.a. Nie można bowiem wymagać
od organu, aby prowadził postępowanie wyjaśniające co do przyczyn uchybienia terminu przez stronę. Przy czym należy zaznaczyć, że ustawodawca, określając przesłankę braku winy strony, nie wprowadził wymogu udowodnienia tej okoliczności, a jedynie jej uprawdopodobnienia. Aby uprawdopodobnić brak winy, strona postępowania winna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała cały czas, aż do momentu wniesienia wniosku o przywrócenie terminu (por. B. Adamiak (w:) B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, 11 wydanie, C. H. Beck, s. 284).
W rozpoznanej sprawie pełnomocnik skarżącej spółki w piśmie z [...] lipca 2025 r. uprawdopodobniając brak winy w niedochowaniu terminu do wniesienia zażalenia, powołał się na to, że dzień przed upływem terminu do złożenia zażalenia prezes zarządu J. O. (będący jedyną osobą upoważnioną do reprezentacji spółki) uległ wypadkowi [...] sierpnia 2025 r. polegającemu na poparzeniu dłoni. Z tego powodu został całkowicie wykluczony z codziennych i bieżących czynności życiowych oraz zawodowych, tym samym nie był w stanie sporządzić i przesłać na adres organu egzekucyjnego zażalenia na otrzymane postanowienie.
W ocenie sądu strona skarżąca uprawdopodobniła, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Trafnie w skardze podniesiono, że uprawdopodobnienie nie oznacza udowodnienia. W sprawach o przywrócenie terminu wystarczające jest zatem jedynie uprawdopodobnienie zdarzeń, które były przeszkodą do złożenia pisma
w terminie, nie zaś przedstawienie niepodważalnych dowodów, świadczących
o niedających się przezwyciężyć przeszkodach (por. wyrok NSA z 11 grudnia 2013 r. sygn. akt II FSK 178/12). Także w doktrynie przyjmuje się, że przy ocenie winy pożądany jest kompromis polegający na tym, aby z jednej strony nie doprowadzić do pochopnego przywracania terminu, z drugiej zaś, aby na skutek nadmiernej surowości nie zamknąć stronie drogi do obrony jej praw (B. Adamiak, J. Borkowski: Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Wydawnictwo C. H. Beck, Warszawa 2003, s. 323).
Jakkolwiek ocena braku winy w uchybieniu terminu dokonywana jest poprzez pryzmat obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy, to rozstrzygając w przedmiocie zasadności przywrócenia terminu niezbędnym jest uwzględnienie wszelkich okoliczności konkretnej sprawy. Te zaś - w ocenie sądu rozpoznającego przedmiotową skargę - nie zostały prawidłowo rozważone.
W niniejszej sprawie strona do wniosku o przywrócenie terminu dołączyła dwa zaświadczenia lekarskie z [...] lipca 2025 r. stwierdzające jej niezdolność do pracy, pierwsze w dniach od [...] do [...] lipca 2025 r., a drugie od [...] do [...] lipca 2025 r. Strona przedłożyła również potwierdzenie wystawione przez ZUS na platformie usług elektronicznych, że wystawione dla ubezpieczonego J. O. w dniu
[...] lipca 2025 r. na ww. okres zaświadczenie lekarskie jest uzasadnione medycznie. Zażalenie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu złożone zostało niezwłocznie
po ustaniu przyczyny, tj. [...] lipca 2025 r.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że zaświadczenie lekarskie jest dokumentem, który nie tylko uprawdopodabnia chorobę (niezdolność do pracy), ale też stwierdza istnienie tej okoliczności. Zwolnienie lekarskie jest dokumentem, który uprawnia osobę chorą do czasowego powstrzymania się od pracy zarobkowej w celu powrotu do zdrowia. Niezdolność do pracy (z powodu choroby) stwierdzona została przez osobę posiadającą odpowiednią wiedzę w tym zakresie, tj. lekarza. Numer statystyczny choroby [...]
w klasyfikacji [...] oznacza oparzenie termiczne i chemiczne nadgarstka oraz ręki. Pracownicy organu zaś nie mają ani wiedzy medycznej ani kompetencji, aby kwestionować informacje wynikające z tego dokumentu.
Skoro prezes zarządu dysponował zwolnieniem lekarskim, z którego wynikało,
że nie mógł świadczyć pracy, to organ nie miał podstaw do negowania choroby. Wypadek jakim z pewnością jest poparzenie ręki, może przydarzyć się każdej osobie i nie sposób się na to przygotować. Wskazać w tym miejscu należy, że pomimo tego, iż organ sam przytacza w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia fragmenty uzasadnień wyroków dotyczących braku winy strony w niedotrzymaniu terminu do dokonania czynności procesowej, w tym nagłych zdarzeń, nieprzewidzianych chorób, to powołując się na okoliczności zaistniałe w rozpoznawanej sprawie, tj. chorobę prezesa zarządu, odmawia przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia.
Jako przykład można podać następujący cytat z wyroku NSA z dnia 8 grudnia
2022 r., sygn. akt II OSK 3927/19: "(...) Odwołanie się w art. 58 § 1 K.p.a. do braku winy powoduje, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie obiektywne, występujące bez woli strony lub osób, którymi się ona posłużyła, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie (por. wyrok NSA z 5 maja 2022 r.,
II OSK 1773/19)".
Co więcej sam organ odwoławczy dodał, że w doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, iż do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się np. przerwę
w komunikacji, powódź, pożar, nagłą chorobę strony, jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, czy też obiektywne przeszkody w wykorzystaniu systemów teleinformatycznych. Na poparcie swojego stanowiska organ powołał się także na wyrok NSA z dnia 17 kwietnia 2023 r. sygn. akt
I OSK 1032/22, wskazując m.in., że "Podstawą przywrócenia terminu może być jedynie nagła, nieprzewidziana choroba, nie zaś schorzenie, które jednocześnie nie uniemożliwia stronie w sposób trwały funkcjonowania w społeczeństwie i załatwiania własnych spraw".
Jeszcze raz należy podkreślić, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia właśnie z taką nagłą i nieprzewidzianą chorobą. Poparzenia ręki nikt nie planuje.
To schorzenie nie uznaje się także za chorobę przewlekłą, która w pewnych okolicznościach mogłaby przemawiać za poparciem stanowiska reprezentowanego przez organ.
Ponadto – wbrew twierdzeniu organu odwoławczego - nie ma przy tym znaczenia czy wypadek miał miejsce w ostatnim dniu terminu na wniesienie zażalenia. Orzecznictwo sądów administracyjnych jest zgodne co do tego, że nie ma przepisu, który nakazuje podejmowanie czynności w konkretnym dniu terminu. Strona ma pełno prawo zaplanować np. napisanie zażalenia i wysłania go do organu w ostatnim dniu terminu do jego złożenia (por. wyrok NSA z 26 czerwca 2025 r. sygn. akt II OSK 211/23).
W konsekwencji należało stwierdzić, że strona skarżąca w sposób wystarczający uprawdopodobniła, że przy zachowaniu maksimum staranności i dołożeniu największego w danych warunkach wysiłku, była pozbawiona możliwości terminowego wniesienia zażalenia. Przy czym nieuprawniona jest sugestia organu co do tego, że zażalenie mogło być wniesione z zachowaniem terminu przez pełnomocnika. Uwadze organu umknął fakt, że skarżąca dopiero [...] lipca 2025 r. udzieliła pełnomocnictwa doradcy podatkowemu,
a zatem po zakończonej chorobie, gdy prezes zarządu mógł powrócić do pracy.
Tym samym za zasadny należało uznać podniesiony w skardze zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.p.a., albowiem - wbrew wywodom organu - skarżąca uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia zażalenia, to zaś jest wystarczające dla jego przywrócenia.
Na uwzględnienie nie zasługuje także zarzut naruszenia przez organ art. 134 w związku z art. 144 k.p.a. Stwierdzenie uchybienia terminowi do wniesienia odwołania nie jest zależne od swobodnego uznania organu, lecz wynika z bezwzględnie obowiązującej normy prawnej. Redakcja art. 134 k.p.a., a w szczególności użyty tam zwrot "stwierdza", nakazuje przyjąć, że organ właściwy do rozpoznania odwołania zobowiązany jest wydać postanowienie na podstawie tego przepisu, w każdym przypadku uznania, że odwołanie zostało wniesione z przekroczeniem terminu o którym mowa w art. 129 § 2 k.p.a. Rozstrzygnięcie, wydane na podstawie art. 134 k.p.a., nie ma charakteru oceny merytorycznej decyzji, a jest jedynie formalnym stwierdzeniem, że odwołanie nie może zostać rozpatrzone. Stosując normę z art. 134 k.p.a., organ nie wyjaśnia ani nie analizuje okoliczności, z powodu których doszło do uchybienia terminowi. Poza oceną organu odwoławczego pozostają okoliczności, z powodu których doszło do uchybienia terminowi do wniesienia odwołania.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ odwoławczy będzie zobowiązany uwzględnić wskazania co do dalszego postępowania oraz ocenę prawną zawartą
w uzasadnieniu niniejszego wyroku.
Mając powyższe na uwadze, sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. uchylił zaskarżone postanowienie (pkt 1 wyroku). W przedmiocie kosztów postępowania sąd orzekł na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 1 p.p.s.a. (pkt 2 wyroku).