Uzasadnienie
Przedmiotem skargi M. sp. z o.o. sp.k. z siedzibą w S. (dalej: spółka, skarżąca) jest decyzja Dyrektora Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu (dalej: DIAS, organ odwoławczy) z 14 grudnia 2019 r. nr 0201-IOV2.4103.65.2019 utrzymująca w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego Wrocław-Śródmieście (dalej: NUS, organ I instancji) z 13 września 2019 r. nr 0228-SPV.4103.28.2017/88107 w zakresie podatku od towarów i usług za kwiecień, czerwiec i lipiec 2014 r. oraz uchylająca tę decyzję w zakresie określenia za maj 2014 r. kwoty zobowiązania w wysokości 111 866 zł i określająca tę kwotę w wysokości 111 204 zł.
Wskazane decyzje zostały wydane w rezultacie ustaleń faktycznych dokonanych w postępowaniu kontrolnym (wszczętym postanowieniem z 28 maja 2014 r.) oraz postępowaniu podatkowym (wszczętym postanowieniem z 6 lutego 2015 r.) obejmującym rozliczenie w zakresie podatku od towarów i usług za okres od kwietnia do lipca 2014 r. Organ I instancji ustalił, że spółka prowadzi działalność od 2011 r., której przedmiotem w kontrolowanym okresie była sprzedaż hurtowa artykułów IT (urządzenia, akcesoria, części, oprogramowanie komputerowe) na rzecz kontrahentów krajowych, z Unii Europejskiej (UE) oraz spoza UE. Stwierdził nieprawidłowości w zakresie rozliczenia podatku od towarów i usług (VAT) zarówno należnego, jak i podatku naliczonego. W szczególności, na podstawie art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2011 r. Nr 177, poz. 1054 ze zm.; dalej: u.p.t.u.) zakwestionował prawo spółki do odliczenia podatku wynikającego z faktury wystawionej w maju 2014 r. przez F. sp. z o.o., dokumentującej dostawę 450 sztuk [...] na rzecz spółki, pominął w rozliczeniu podatkowym transakcję dostawy wewnątrzwspólnotowej ww. sprzętu elektronicznego przez spółkę na rzecz podmiotu brytyjskiego (C. Limited), uznając ją za nierzeczywistą, a także – w oparciu o art. 86a ust. 3 pkt 1 lit. a w zw. z art. 86a ust. 4 pkt 1 u.p.t.u. – prawo do pełnego odliczenia podatku naliczonego wynikającego z faktur dokumentujących wydatki związane z dwoma samochodami osobowymi marki [...].
W zakresie transakcji, której przedmiotem były [...] NUS ustalił, że spółka uczestniczyła w transakcjach mających cechy oszustwa karuzelowego, stanowiąc ogniwo jednego ze 192 łańcuchów dostaw sprzętu elektronicznego, w którym pierwszym podmiotem w kraju była U. sp. z o.o. – podmiot, który nie składał deklaracji oraz nie zapłacił podatku należnego z tytułu wystawienia 299 faktur dotyczących sprzedaży sprzętu elektronicznego. Odwołując się do zebranego materiału dowodowego wskazał, że [...] będące przedmiotem transakcji zakupu i sprzedaży przez spółkę zostały wprowadzone na terytorium kraju do magazynu D. sp. z o.o. przez słowacką firmę A. s.r.o. Opisał schemat łańcucha dostaw w kraju, które odbywały się pomiędzy następującymi podmiotami: U. sp. z o.o. → L. z o.o. → D.(1) sp. z o.o. → M.(1) sp. z o.o. → N. → S. s.c. → F. sp. z o.o. → M. s.c. sp. z o.o. sp.k. (skarżąca), przy czym towar przez cały czas pozostawał w magazynie D. sp. z o.o. i opuścił ten magazyn w dniu 14 maja 2014 r. (odebrany przez kuriera U.(1) sp. z o.o.) w następstwie wystawienia faktury przez spółkę na rzecz nabywcy brytyjskiego C. Limited. Organ I instancji ustalił, że pierwsze podmioty uczestniczące w łańcuchu dostaw (U. sp. z o.o., L. sp. z o.o., D.(1) sp. z o.o.) wykazywały cechy charakterystyczne dla "znikających podatników". W wyniku wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów na rzecz podmiotu brytyjskiego (C. Limited) ww. [...] zostały następnie sprzedane A.(1) Ltd (również podmiotowi brytyjskiemu, który wedle brytyjskiej administracji podatkowej był wiodącą spółką zaangażowaną w oszustwo typu "znikający podatnik") i ponownie powróciły do magazynu D. sp. z o.o., będąc przedmiotem dalszego fakturowania przez kolejnego "znikającego podatnika", tj. polski podmiot C.(1) sp. z o.o. Organ I instancji przeprowadził szerokie postępowanie dowodowe względem spółki, gromadząc samodzielnie dowody w sprawie oraz pozyskując je z postępowań dotyczących innych podmiotów. Ustalenia co do poszczególnych podmiotów biorących udział w ww. łańcuchu dostaw NUS oparł o ostateczną decyzję wydaną przez Naczelnika Pierwszego Mazowieckiego Urzędu Skarbowego w Warszawie względem bezpośredniego dostawcy spółki, tj. F. sp. z o.o. (obecnie – T. sp. z o.o.), decyzje Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie wydane względem: U. sp. z o.o., L. sp. z o.o., D.(1) sp. z o.o., M.(1) sp. z o.o., N., decyzję wydaną przez Naczelnika Urzędu Celno-Skarbowego w Białej Podlaskiej względem S.(1) sp. z o.o., decyzję wydaną przez Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie względem C.(1) sp. z o.o., decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego w Sosnowcu wydaną względem M.(2) (nabywcy towarów od F. sp. z o.o. i dostawcy tych towarów do podmiotu brytyjskiego C. Limited, podobnie jak spółka).
Na podstawie zebranych dowodów organ I instancji uznał, że spółka nie działała w dobrej wierze, uczestnicząc w opisanej transakcji. W związku z tym stwierdził, że spółce nie przysługuje prawo do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający ze spornej faktury z 13 maja 2014 r. nr [...] wystawionej przez F. sp. z o.o. z uwagi na udział w łańcuchu dostaw karuzelowych mających na celu dokonanie oszustw w podatku od towarów i usług, o czym spółka powinna była wiedzieć. Jednocześnie NUS uznał, że wystawiona przez spółkę faktura nr [...] z 16 maja 2014 r. tytułem sprzedaży ww. [...] na rzecz podmiotu brytyjskiego nie dokumentuje rzeczywistej transakcji, w związku z czym nie może brać udziału w rozliczeniu spółki.
W zakresie drugiej nieprawidłowości, tj. odliczenia wydatków dotyczących pojazdów służbowych wykorzystywanych w spółce, organ I instancji ustalił, że wpisy dokonywane w ewidencji przebiegu pojazdów przez osoby je użytkujące (M. W., J. O.) były nierzetelne. Z zestawienia danych z ewidencji z treścią faktur zakupu oleju napędowego (zawierających numery rejestracyjne pojazdów) do pojazdów służbowych (samochody osobowe marki [...] oraz [...]) wynika, że w dniach tankowania poza W. nie były wykonywane przejazdy. NUS stwierdził, że w okresie od kwietnia do lipca 2014 r. spółce przysługiwało prawo do odliczenia podatku naliczonego w wysokości 50% od wydatków związanych z tymi pojazdami oraz nie przysługiwało prawo do odliczenia podatku wynikającego z faktur dokumentujących nabycie paliw silnikowych oraz oleju napędowego do tych pojazdów.
Na skutek wniesionego odwołania DIAS wydał zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu zasadniczo podzielił wnioski organu I instancji. W zakresie transakcji, której przedmiotem były [...] przyjął, że transakcja ta brała udział w transakcjach karuzelowych, ale szczegółową ocenę dowodową i argumentację ograniczył do transakcji bezpośrednich spółki - w schemacie F. sp. z o.o. → skarżąca → C. Ltd. (podmiot brytyjski), akcentując głównie status dostawcy jako "znikającego podatnika". Inaczej niż organ I instancji, DIAS uznał brak dowodów na nierzetelność wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów (WDT) na rzecz podmiotu brytyjskiego, skutkiem czego potwierdził prawo spółki do odliczenia wydatków pozostających w związku z WNT i uwzględnił podatek naliczony wynikający z faktury zakupu usług transportu [...] do Wielkiej Brytanii w rozliczeniu podatku za maj 2014 r.
W zakresie pierwszego spornego zagadnienia organ odwoławczy przyjął, że spółka dokonała transakcji nabycia 450 sztuk [...] na podstawie faktury z 13 maja 2014 r. wystawionej przez F. sp. z o.o. i dokonała zapłaty należności w walucie euro w trzech transzach (13, 14 i 15 maja 2014 r.) przelewami na rachunek bankowy dostawcy. Następnie towar ten zbyła w ramach WDT na rzecz podmiotu brytyjskiego, co udokumentowała fakturą z 16 maja 2014 r. Należność z tytułu zbycia [...] spółka otrzymała przelewem w dniu 13 maja 2014 r. Oceny podatkowej transakcji nabycia tych towarów organ odwoławczy dokonał w oparciu o ofertę F. sp. z o.o., zawierającą: zestawienie 450 numerów IMEI; fotografię kartonów ułożonych na palecie oraz fotografię kodu kreskowego jednego z kartonów, a także informację o liczbie [...] znajdujących się w kartonie (450 sztuk), cenie zakupu netto euro, warunkach dostawy, miejscu odbioru (D. sp. z o.o., B. k. W.(1)) i etapach transakcji (faktura proforma; 50% przedpłata za towar; informacja o alokacji towaru na koncie nabywcy; informacja o planowanym terminie odbioru ze wskazaniem firmy, nazwiska kierowcy, nr rejestracyjnego pojazdu; faktura; dyspozycja zwolnienia towaru; wydanie towaru z magazynu). Wskazał też na korespondencję mailową pomiędzy pracownicą dostawcy J. L., pracownicą spółki J. L.(1) z pracownikami D. sp. z o.o. w zakresie realizacji transakcji zakupu. Odwołał się do przesłuchania świadków: K. K. (menagera w spółce), R. Ł. (świadczącego usługi agencyjne na rzecz F. sp. z o.o.), M. Ś. (który w ramach własnej działalności gospodarczej zajmował się wyszukiwaniem dostawców i odbiorców dla F. sp. z o.o.), J. L., E. E. (prezes zarządu F. sp. z o.o. przesłuchany przez francuską administrację podatkową) i wskazał, że: R. Ł. i J.L. nie pamiętali transakcji, a E. E. zeznał, że kontrahenci byli weryfikowani, decyzje handlowe podejmował ostrożnie, sam akceptował wszystkie transakcje, osobiście nie dokonywał weryfikacji kontrahentów i towaru w magazynie, nie wizytował magazynu D. sp. z o.o., dostawców wskazywał mu R. Ł., nie znał okoliczność transakcji ze skarżącą. DIAS zeznania te (zwłaszcza w przypadku E. E. i R. Ł.) uznał za niespójne i wzajemnie się wykluczające w wielu kwestiach, co przekonało organ odwoławczy o nielegalnym charakterze transakcji, do których zaliczyć należy transakcje karuzelowe.
Organ odwoławczy uznał, że spółka nie była świadoma udziału w oszustwie podatkowym, ale nie dochowała należytej staranności, dokonując kwestionowanej transakcji, bowiem powinna była wiedzieć, że transakcja ta jest wykorzystana do popełnienia oszustwa w podatku od towarów i usług. W tym zakresie DIAS oparł się na ustaleniach dotyczących nawiązania kontaktu między stroną a F. sp. z o.o. Strona wskazywała, że kontakt z dostawcą urządzeń marki [...] nawiązała na spotkaniu branżowym, które najprawdopodobniej odbyło się w kwietniu 2014 r. poprzez wymianę wizytówek K. K. oraz R. Ł. , który to miał 9 maja 2014 r. przedstawić ofertę sprzedaży urządzeń marki [...]. Strona weryfikacji kontrahenta dokonała w oparciu o otrzymane za pośrednictwem maila dokumenty: REGON, NIP, KRS oraz kopię deklaracji VAT za I kwartał 2014 r. Strona podnosi, że dokonała standardowej weryfikacji, która potwierdziła, że F. sp. z o.o. jest wpisana do odpowiednich rejestrów, jest czynnym podatnikiem VAT, dokonuje rozliczeń, posiada siedzibę w W.(1) oraz zatrudnia pracowników. Jednakże, w ocenie DIAS, ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że przed przeprowadzaniem kwestionowanej transakcji strona nie podjęła działań, które należałoby uznać za standardowe celem weryfikacji kontrahenta. Nie dokonała weryfikacji ani poprzez uzyskanie informacji w organie podatkowym, ani sprawdzenie rzeczywistego funkcjonowania kontrahenta np. w jego siedzibie. Ponadto strona nie przedstawiła jakichkolwiek innych dowodów potwierdzających sprawdzenie rzetelności spółki F. sp. z o.o., jak np. uzyskania opinii na temat spółki od jego kontrahentów. Tak więc strona swoją wiedzę opierała wyłącznie na dokumentach rejestracyjnych przekazanych przez kontrahenta, nie potwierdzając jego sytuacji gospodarczej aktualnej na moment zawieranej transakcji. Wprawdzie z dowodów zgromadzonych w sprawie wynika, że 27 maja 2014 r. odbyło się spotkanie w siedzibie F. sp. z o.o., jednak odbyło się ono już po przeprowadzeniu transakcji, a w jego konsekwencji nie doszło już do żadnej innej transakcji.
Dalej DIAS odwołał się do tego, że materiał dowodowy świadczy, że F. sp. z o.o., będąc dostawcą towaru na rzecz strony, była nierzetelnym kontrahentem, który został przez Naczelnika Pierwszego Mazowieckiego Urzędu Skarbowego w Warszawie uznany za "znikającego podatnika". Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że F. sp. z o.o. złożyła deklarację podatkową dla celów rozliczenia podatku od towarów i usług, w której zadeklarowała do opodatkowania sprzedaż towarów na rzecz strony. W deklaracji wykazała prawie równoważące się kwoty podatku należnego i naliczonego, co w konsekwencji skutkowało zadeklarowaniem nadwyżki podatku naliczonego nad należnym do przeniesienia na następny okres rozliczeniowy. Spółka po wykreowaniu podatku należnego, który został odliczony przez stronę, w krótkim czasie zaprzestała składania deklaracji i zniknęła. DIAS zauważył, że transakcja nabycia przez stronę urządzeń [...], a następnie ich wewnątrzwspólnotowa dostawa na rzecz brytyjskiego kontrahenta, była jednorazową transakcją przeprowadzoną w 2014 r. Strona wskazywała, że przedmiot jej działalności obejmuje również obrót urządzeniami mobilnymi, tj. tabletami i smartfonami, do których należy również zaliczyć urządzenia [...]. Natomiast ilość transakcji przedmiotem, których jest obrót właśnie smartfonami nie ma znaczenia, bowiem spółka planowała rozwój tej gałęzi działalności, co wiązało się z zatrudnieniem K. K. , posiadającego doświadczenie w tym zakresie (pracował dla światowej firmy L.(1)). Odnosząc się do tej kwestii, DIAS stwierdził, że transakcje, przedmiotem których były telefony [...], pomiędzy stroną a F. sp. z o.o. bezsprzecznie obejmowały ilość hurtową. Z dostarczonych przez stronę dokumentów jednoznacznie wynika, że nie zaksięgowała zakupu innych takich urządzeń, a wskazywane przez nią nabycia telefonów dotyczyły urządzeń tego typu, jednak nie telefonów komórkowych, a tabletów. Ponadto należy zwrócić uwagę, że obrót telefonami komórkowymi nie był również przedmiotem działalności F. sp. z o.o. W ocenie DIAS nie można zgodzić się z twierdzeniem strony, że ilość transakcji, przedmiotem których są telefony komórkowe, jest bez znaczenia.
Kolejno DIAS ustalenia co do przebiegu transakcji, wskazując, że:
- 9 maja 2014 r. stronie została przedstawiona przez F. sp. z o.o. oferta sprzedaży telefonów komórkowych marki [...] w liczbie 450 szt. w cenie netto 444 euro za szt. Zgodnie z warunkami wskazanymi w ofercie, strona miała zapłacić 50% przedpłaty za towar, tj. 122.877,00 euro,
- 9 maja 2014 r. K. K. , pracownik spółki, przedstawił elektronicznie brytyjskiej spółce C. Limited ofertę sprzedaży [...] w liczbie 450 szt. w cenie netto 462 euro za szt. W tym samym dniu (ok. 10 minut później) C. Ltd. potwierdziła zakup, natomiast K. K. przedstawił warunki realizacji transakcji sprzedaży, która miała zostać zrealizowana po dokonaniu płatności, a strona wystawiła na rzecz C. Ltd. fakturę proforma nr [...],
- 12 maja 2014 r. brytyjski kontrahent - C. Ltd. wysłał zamówienie na zakup telefonów komórkowych marki [...] w liczbie 450 szt. w cenie netto 462 euro za szt., łącznie 207.900,00 euro oraz dokonal przelewu całości ceny za przedmiotowy towar. Jednocześnie C. Ltd. otrzymała zamówienie z datą odbioru 13 maja 2014 r.,
- 13 maja 2014 r. strona dokonała płatności 100.000,00 euro, a dostawca - F. sp. z o.o. wystawiła fakturę nr [...] na kwotę 199.800,00 euro netto i 45.954,00 euro VAT oraz zleciła w magazynie D. alokację 450 [...] na rzecz skarżącej. Płatności pozostałej części ceny strona dokonała 14 maja 2014 r. - 100.000,00 euro i 15 maja2014 r. - 45.754,00 euro,
- 15 maja 2014 r. F. sp. z o.o. zleciła w magazynie D. przygotowanie towaru do obioru przez stronę, odbiór odbyć się miał za pośrednictwem kuriera U.(1). Pracownica spółki (J. L.(1)) zorganizowała transport towaru z magazynu do odbiorcy w Wielkiej Brytanii (C. Ltd.) oraz przekazała informacje o numerach przesyłek do magazynu D.,
- 16 maja 2014 r. strona wystawiła fakturę dotyczącą sprzedaży towaru w wartościach odpowiadających fakturze proforma,
- 21 maja 2014 r. towar został dostarczony odbiorcy C. Ltd. i w tym samym dniu C. Ltd. wystawiła fakturę na rzecz kolejnego brytyjskiego podmiotu A.(1) Ltd. oraz przekazała towar.
W ocenie DIAS z powyższego wynika, że do transakcji doszło w ciągu jednego dnia. Dostawca przedstawił ofertę i w tym samym dniu strona oferowała ten sam towar kolejnemu podmiotowi w Wielkiej Brytanii, a podmiot ten w bardzo krótkim czasie w tym samym dniu potwierdził zamówienie. Z przedstawionej przez stronę korespondencji nie wynika, że prowadzone były jakiekolwiek negocjacje odnośnie do liczby i ceny telefonów, co także powinno skłonić stronę do ostrożności i wnikliwej weryfikacji kontrahenta. Strona wskazuwała, że dokonując transakcji zakupu towaru od F. sp. z o.o. miała już odbiorcę, tj. firmę C. Limited, z którą skojarzył stronę M. S. Nie było więc żadnego powodu, by transakcję i jej dokumentowanie przeciągać. Nabycie towaru do dalszej odsprzedaży po uprzednim znalezieniu odbiorcy jest normalną i uzasadnioną ekonomicznie kolejnością działania. Ponadto nabywca towaru od spółki dokonał przedpłaty, co wynikało z tego, że była to pierwsza z nim transakcja. Spółka uniknęła więc ryzyka nieotrzymania wynagrodzenia za dostarczony towar. Zdaniem DIAS w przedmiotowej sytuacji strona nie miała do czynienia ze znanymi jej kontrahentami, z którymi prowadziła stałą współpracę. W transakcjach tych strona miała dokonać obrotu towarem wrażliwym przy udziale nowych nieznanych jej kontrahentów. Ponadto okoliczności dotyczące "współpracy" z osobami, które miały brać udział w rozmowach i realizacji transakcji w ocenie organu podatkowego nie są jasne, budzą zastrzeżenia i wątpliwości. Stanowisko strony odnośnie do udziału w transakcji nabycia telefonów [...] jest niejednoznaczne i wzajemnie się wyklucza. DIAS podkreślił, że K. K. zeznał, że rozmowy prowadził z R. Ł., co strona potwierdziła w złożonych wyjaśnieniach. Następnie, po zapoznaniu się z protokołem badania ksiąg, wskazała nowego świadka - M. Ś. jako osobę reprezentującą F. sp. z o.o. w tej transakcji, który kontakt do skarżącej otrzymał od kolegi M. S. Z zeznań złożonych przez M. Ś. wynika, że przez okres trzech miesięcy świadczył usługi w zakresie pozyskiwania klientów na rzecz F. sp. z o.o., a został polecony przez R. Ł. Zeznał, że miał doświadczenie w branży telefonów komórkowych i w tym zakresie miał pozyskiwać klientów oraz wyszukiwać towar. Działał w imieniu F. sp. z o.o. w transakcji sprzedaży telefonów komórkowych marki [...] na rzecz skarzącej. Jednak nie potwierdził, że wskazał stronie nabywcę telefonów - spółkę C. Limited z Wielkiej Brytanii. W ocenie DIAS zeznania świadka budzą wątpliwości, w wielu kwestach nie są spójne, a w pewnych są nawet sprzeczne. Przykładem jest nawiązanie kontaktu ze stroną. M. Ś. miał korzystać z posiadanej bazy klientów, nie spotykał się z przedstawicielami innych firm, nie był w ich siedzibach, weryfikacji klientów dokonywał na podstawie dokumentów rejestracyjnych, były to najczęściej firmy zaufane. Jednak w przypadku skarżącej z pracownikiem firmy spotkał się osobiście, lecz nie w siedzibie we W., a w ogródku pod siedzibą. Ponadto zeznał, że negocjował cenę i marżę z pracownikiem skarżącej, a następnie przekazał do akceptacji prezesowi. Świadek nie potrafił wskazać z kim prowadził rozmowy i negocjacje dotyczące sprzedaży [...] przez spółkę F. sp. z o.o., nie pamiętał imienia i nazwiska, wskazał, że był to "młody chłopak". Natomiast jednoznacznie wskazywał, że nie kojarzy osób K. K. oraz M. W., którzy mieli realizować transakcję nabycia telefonów komórkowych od F. sp. z o.o. Ponadto należy zwrócić uwagę, że M. Ś. "pracował" na rzecz F. sp. z o.o. tylko trzy miesiące i nie pamięta kiedy to było, nie wie z kim ze strony skarżącej rozmawiał, a rozmowy miały się odbyć, w ogródku pod firmą znajdującą się przy ul. [...] we W. Odnosząc się do zeznań świadka, co do miejsca spotkania z pracownikiem spółki należy wskazać, że w ówczesnym okresie strona posiadała miejsce prowadzenia pod adresem: W. ul. [...]. Miejsce to znajduje się na obszarze "parku przemysłowego", w którym mają swoją lokalizację liczne przedsiębiorstwa produkcyjne, handlowe i usługowe. W lokalizacji bezpośrednio przy miejscu prowadzenia działalności strony nie znajdowała się żadna restauracja, kawiarnia, czy bar z tzw. "ogródkiem". Miejsce prowadzenia działalności przez stronę pod adresem przy ul. [...] we W. mieści się w budynku mogącym służyć celom użytkowym z przeznaczeniem na pomieszczenia biurowe lub magazynowe, przed którym znajduje się miejsce do parkowania na betonowej powierzchni. Powyższe ustalenia, zdaniem DIAS, wskazują na niewiarygodność zeznań i fakt zaistnienia spotkania biznesowego, na które powołuje się świadek oraz strona.
Następnie DIAS odniósł się do wyjaśnień strony oraz zeznań złożonych przez K. K., na podstawie których stwierdzono, że informacje na temat możliwości dalszej odsprzedaży telefonów [...] na rzecz zagranicznego kontrahenta tj. C. Limited, skarżąca powzięła od przedstawiciela ich dostawcy F. sp. z o.o. i firma C. Limited zgłosiła się za pośrednictwem F. sp. z o.o. W złożonym odwołaniu Strona wskazuje, że w rzeczywistości spółkę skojarzył z firmą C. Wielkiej Brytanii M. S., znajomy handlowca F. sp. z o.o. - M. Ś. Jednakże zeznania złożone przez M. Ś. nie potwierdzają, że osobą która miała skojarzyć stronę z C. Ltd. był M. S. Ponadto strona nie przedstawiła, żadnych innych dowodów potwierdzających starania strony co do znalezienia nabywcy zakupionego towaru. Natomiast z przedstawionych przez stronę dowodów dotyczących współpracy pomiędzy stroną a F. sp. z o.o. wynika jednoznacznie, że osobą która uczestniczyła w transakcji ze strony skarżącej był K. K.
W ocenie DIAS okoliczność wskazania przez dostawcę potencjalnego odbiorcy ma istotne znaczenie dla oceny dobrej wiary oraz dochowania należytej staranności w działaniach podejmowanych przez stronę. Nie można uznać za racjonalne i ostrożne działania strony, która dokonuje transakcji sprzedaży na rzecz podmiotu wskazanego przez dostawcę tego towaru. Celem każdego racjonalnego przedsiębiorcy w obrocie gospodarczym jest osiągnięcie maksymalnego zysku. Tak więc z ekonomicznego i gospodarczego punktu widzenia, trudno doszukać się racjonalnego uzasadnienia dla przekazania informacji o potencjalnym odbiorcy kontrahentowi, który wskutek takiego działania rezygnuje z możliwości "zarobku". Ponadto K. K. zeznał, że F. sp. z o.o. wskazała, że nie może sprzedaży dokonać bezpośrednio na rzecz C. Ltd., bowiem ma dużo transakcji i limity kupieckie, które nie pozwalają im na kolejne transakcje. Jednakże wyjaśnienia takie winny budzić wątpliwości co do ich rzetelności. Strona posiadała bowiem informacje odnośnie do dokonywanych sprzedaży i nabyć przez kontrahenta za I kwartał 2014 r., które zaprzeczają wyjaśnieniom co do dużej liczby transakcji. Wprawdzie dotyczą wcześniejszego okresu rozliczeniowego, jednak powinny spowodować większą ostrożność w działaniu strony. Ponadto strona, posiadając wiedzę w zakresie realiów gospodarczych, winna rozważyć informacje przekazane przez kontrahenta co do limitów kupieckich. Takowe bowiem co do zasady stosowane są zwykle, szczególnie przez dużych producentów udzielających długich terminów płatności, czyli tzw. kredytu kupieckiego, celem umożliwienia sobie zbadania zdolności finansowych odbiorcy i zabezpieczenia się przed ewentualnymi stratami. Jednakże w przedmiotowej sprawie sytuacja taka nie miała miejsca, bowiem dostawca nie był producentem i nie udzielał długiego terminu płatności, gdyż należność została uregulowana niemal natychmiast, ze środków przekazanych przez nabywcę.
DIAS stwierdził, że określenie działań, jakich w konkretnym wypadku można w sposób uzasadniony oczekiwać od podatnika w celu upewnienia się, że dokonywane przez niego transakcje nie wiążą się z popełnieniem oszustwa przez kontrahenta, zależy przede wszystkim od okoliczności rozpatrywanego przypadku. Kluczowe jest zatem ustalenie pewnego racjonalnego wzorca zachowania podatnika (wzorca przedsiębiorcy) należycie dbającego o własne interesy, do jakiego następnie należy odnosić jego zachowania. Zaznaczyć trzeba, że ani ustawa o podatku od towarów i usług ani Ordynacja podatkowa nie definiują pojęcia należytej staranności. Z definicją tego pojęcia można spotkać się natomiast w ustawie z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 2017 r. poz. 459; dalej: k.c.), w której w art. 355 § 1 wskazano, iż jest to staranność ogólnie wymagana w stosunkach danego rodzaju. Którą w przypadku prowadzenia działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności (art. 355 § 2 k.c.). Z kolei w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że należyta staranność podatnika podatku od towarów i usług w relacjach handlowych (dobra wiara), to stan świadomości podatnika i związana z tym powinność oraz możliwość przewidywania określonych zdarzeń, że uczestniczy w działaniach prowadzących do wyłudzenia nienależnego podatku. Aby działać w "złej wierze" podatnik nie musi mieć świadomości, że swoim działaniem (zaniechaniem) narusza prawo, ale także jeżeli w danych okolicznościach może i powinien taki stan przewidzieć (wina w postaci niedbalstwa). W złej wierze jest ten, kto wie (ma pozytywną wiedzę) o istotnym i rzeczywistym stanie faktycznym, a także ten, kto takiej wiedzy nie posiada wskutek swego niedbalstwa. Istnienie lub brak dobrej wiary jest w związku z tym faktem, a nie normą prawną. Strona winna zatem podjąć wszelkie możliwe działania, których podjęcia można się od niej w sposób uzasadniony domagać celem zapewnienia, że realizowane przez nią transakcje nie stanowią części łańcucha, obejmującego transakcję dotkniętą oszustwem w podatku VAT. Jeżeli istnieją przesłanki, by podejrzewać istnienie nieprawidłowości lub przestępstwa, przezorny przedsiębiorca powinien, zależnie od okoliczności konkretnego wypadku, zasięgnąć informacji na temat podmiotu, u którego zamierza nabyć towary lub usługi, w celu upewnienia się co do jego wiarygodności. Przede wszystkim istotnym jest, aby same okoliczności towarzyszące transakcji wskazywały, że nabywający towar (lub usługę) podatnik wykazał w niej staranność wymaganą w obrocie danym towarem (lub usługą), czyniącą tę transakcję przejrzystą.