W dalszej części uzasadnienia organ I instancji wyjaśnił, czym jego zdaniem jest podpis czytelny w rozumieniu ustawy o finansowaniu zadań oświatowych i przytoczył w tym zakresie stosowne orzecznictwo sądów administracyjnych. Wskazał i wyjaśnił również podstawy prawne wydanej decyzji.
W terminie przewidzianym przepisami prawa odwołanie od decyzji wniosła Strona. W odwołaniu zaskarżonej decyzji zarzuciła:
I. Przedawnienie obowiązku zwrotu dotacji oświatowej za rok 2016 i za rok 2017. Bieg terminu przedawnienia zobowiązania do zwrotu dotacji pobranych z budżetu jednostki samorządu terytorialnego nienależnie lub w nadmiernej wysokości, wykorzystanych niezgodnie z przeznaczeniem, rozpoczyna się z końcem roku, w którym beneficjent otrzymał i miał wykorzystać dotację. Zatem, w odniesieniu do rozpoznawanej sprawy, stosownie do odpowiednio stosowanego art. 70 § 1 o.p. 5 - letni termin przedawnienia do zwrotu dotacji otrzymanej w nadmiernej wysokości w roku 2016 upłynął z dniem [...] grudnia 2021 r., a dotacji otrzymanej w nadmiernej wysokości w roku 2017 upłynął z dniem [...] grudnia 2022 r. Z tą chwilą, ze względu na wygaśnięcie zobowiązania do zwrotu dotacji otrzymanej w nadmiernej wysokości, postępowanie stało się bezprzedmiotowe i powinno zostać w tym zakresie umorzone.
II. Niezrozumiała treść uzasadnienia decyzji, powodująca brak możliwości merytorycznego ustosunkowania się przez Stronę do jej motywów. Organ musi zająć stanowisko wobec całego materiału procesowego oraz uzasadnić jasno i należycie swoje zdanie, a w szczególności uzasadnić, na jakiej podstawie uznał pewne fakty za prawdziwe. Wszelkie niejasności, które ujawnią się przy zestawieniu podstawy faktycznej decyzji z materiałem procesowym, muszą budzić uzasadnioną wątpliwość, czy ustalenie podstawy faktycznej nastąpiło prawidłowo.
III. Nieprawidłowe przeliczenie przez organ frekwencji uczniów. Zdaniem strony organ w sposób nieprawidłowy dokonał przeliczenia frekwencji osób, których podpisy zostały najprawdopodobniej uznane za czytelne, ale zdaniem organu nie spełniły obowiązku frekwencji, a więc liczba podpisów na zajęciach nie stanowiła minimum 50% łącznej liczby godzin zajęć. Nieprawidłowe przeliczenie wynika najprawdopodobniej z błędów matematycznych przy sumowaniu liczby zajęć, na których dany uczeń był obecny. Nie znając natomiast metodologii dokonywania obliczeń przez organ, trudno jest w jakikolwiek sposób, poza powołaniem się na błąd matematyczny uzasadnić występowania błędów w przeliczeniu dokonanym przez organ. Brak wskazania w decyzji, które osoby zostały nią objęte, także nie pozwala odwołującemu na precyzyjne wskazanie wszystkich osób, których frekwencja została błędnie wyliczona przez organ. Załączone do niniejszego odwołania przykłady świadczą jednak o nieprawidłowym przeprowadzeniu przez organ postępowania administracyjnego, które powinno zostać przeprowadzone ponownie. Naruszenie
art. 26 ust. 3 u.f.z.o. - interpretacja pojęcia "czytelny" podpis, uznanie, że czytelny podpis, a nie faktyczna obecność jest warunkiem udzielenia dotacji, uznanie, że jeden podpis musi być pod każdymi zajęciami. T.wskazało, że przepisy u.f.z.o., a właściwie także żaden inny powszechnie obowiązujący akt prawa nie zawiera definicji podpisu czytelnego. Podpis jest ukształtowanym na przestrzeni lat ciągiem znaków graficznych wynikających z charakteru pisma danej osoby oraz przyzwyczajenia do stosowanie tego ciągu we właściwej dla danej osoby konfiguracji. Ukształtowany na przestrzeni lat ciąg znaków graficznych bardzo często nie jest ciągiem czytelnym na osób trzecich niemniej jednak jego właściwości wynikające z charakteru pisma danej osoby pozwalają na ocenę, czy został on złożony przez konkretna osobę, np. w formie badań biegłego grafologa. Strona wskazała, że art. 26 ust. 3 u.f.z.o. został dodany do porządku prawnego, mając na celu ograniczenie zjawiska wyłudzania dotacji oświatowych poprzez składanie na listach obecności podpisów za inne osoby. W tym miejscu T. wskazała, że wymuszanie na danej osobie złożenia podpisu czytelnego w rozumieniu prezentowanym przez organ dotujący w decyzji administracyjnej, a więc de facto napisanie nazwiska składającego się czytelnych liter, a nie złożenia podpisu właściwego dla danej osoby, może generować więcej potencjalnych nadużyć, aniżeli pozwolenia osobie na złożenie właściwego wyłącznie dla niej indywidualnego ciągu znaków dającego gwarancję, że złożyła go właściwa osoba. Wpisując na liście obecności czytelne nazwisko, którego zapisanie jest niejako wymuszone, osoba nanosi nienaturalny dla siebie ciąg znaków, który zatraca indywidualny charakter podpisu i może być wykorzystywany do nadużyć w większym stopniu niż umożliwienie danej osobie składania podpisu w formie indywidualnej i właściwej dla niej. Trudno zgodzić się z tym, że zapisanie nazwiska w sposób nienaturalny powinno być traktowane jako podpis. Niezależnie od powyższego wskazano, że podpisy części osób które organ kontroli zakwalifikował jako nieczytelne, były de facto podpisami czytelnymi, jednak nie zawierającymi wszystkich znaków, z których składa się nazwisko. Dokonanie subiektywnej oceny przez organ kontroli, że tego rodzaje podpisów są nieczytelne, przy jednoczesnym braku legalnej definicji podpisu czytelnego stanowi istotne pole do dowolnych interpretacji dokonywanych przez różne osoby weryfikujące podpis, a tym samym takie działanie naraża szkołę na ryzyko zakwestionowania praktycznie każdego podpisu, który nie spodoba się osobie prowadzącej kontrolę.
V. Brak uwzględnienie uczniów, którzy spełnili wymóg frekwencji, a nie zostali uwzględnieni w informacji miesięcznej wraz z brakiem uzasadnienia prawnego przyczyn przyjęcia przez organ takiego stanowiska. Organ dotujący na stronie nr 7 decyzji zawarł stwierdzenie, w którym przyjął założenie, zgodnie z którym, w przypadku gdy liczba uczniów zgłoszona w informacji miesięcznej składanej przez organ prowadzący do organu dotującego na podstawie uchwały Rady Miasta jest mniejsza od liczby uczniów spełniających obowiązek frekwencji, ustalonej przez organ dotujący w toku kontroli, dotacja należna jest liczona na podstawie niższej liczby uczniów.
VI. Naruszenie przepisów art. 77 §1 k.p.a., art. 78 §1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. w zakresie oddalenia wniosków dowodowych. Odwołujący, w toku postępowania administracyjnego zawnioskował do organu o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania uczniów i słuchaczy, których podpisy zostały przez organ kontroli jako nieczytelne, na okoliczność potwierdzenia, że podpis widniejący w dzienniku lekcyjnym jest podpisem złożonym przez daną osobę. Organ odrzucił wniosek dowodowy powołując się na to, że przeprowadzenie dowodu wpłynęłoby istotnie na przedłużenie postępowania, oraz na fakt, że dziennik jest dokumentem urzędowym co oznacza, że konieczne jest obalenie domniemania jego prawdziwości. Według strony orzecznictwo sądowe, na które powołuje się organ nie odpowiada stanowi faktycznemu w niniejszej sprawie, gdyż przytoczone wyroki dotyczyły sytuacji, w której dzienniki lekcyjne nie zawierały żadnego podpisu, a strona chciała wykazać zeznaniami świadków, że pomimo braku podpisu uczestniczyli w zajęciach. W niniejszej sprawie sytuacja jest zgoła odmienna, albowiem wniosek dowodowy strony o przesłuchanie uczniów dotyczył tego, aby przesłuchać ich nie na okoliczność udziału w zajęciach ale w zakresie tego, czy złożony podpis, który subiektywnie został uznany przez urząd jako nieczytelny, należy faktycznie do niego, co pozwoliłoby organowi dotującemu zidentyfikować osobą, która go złożyła. Faktycznie odległość czasowa może mieć znaczenie w zakresie stwierdzenia przez ucznia czy brał udział w danych zajęciach, na których nie złożył podpisu, natomiast nie ma ona znaczenia w zakresie stwierdzenia, że dany podpis należy do niego, a taka właśnie była treść wniosku dowodowego strony.
Strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji organu I instancji i umorzenie postępowania w sprawie.
Decyzją z dnia [...] lutego 2026 r. nr [...]Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...]. uchyliło zaskarżoną decyzję w części obejmującej punkt 1 i punkt 2 i w tym zakresie umorzyło postępowanie (pkt 1 decyzji) oraz w zakresie obejmującym punkt 3 i punkt 4 utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy (pkt 2 decyzji).
W pierwszej kolejności Kolegium wskazało, że przedmiotowa decyzja dotyczy czterech lat, tj. lat 2016, 2017, 2018 i 2019. W związku z tym musi być zweryfikowana pod względem formalnym, w tym w zakresie przedawnienia, oddzielnie dla każdego z tych lat. Ocena formalna powinna być dokonana w pierwszej kolejności, a dopiero następnie organ może przejść do oceny merytorycznej decyzji. Ponieważ zgodnie z art. 67 ust. 1 u.f.p. do spraw dotyczących należności, o których mowa w art. 60, nieuregulowanych niniejszą ustawą stosuje się odpowiednio przepisy działu III ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2025 r. poz. 111, ze zm., dalej jako o.p.), w przedmiotowej sprawie zastosowanie znajdzie art. 70 § 1 o.p., zgodnie z którym zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku. Jak wskazuje się jednolicie w orzecznictwie sądów administracyjnych, wynikający z art. 70 § 1 o.p. pięcioletni termin przedawnienia, liczony od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności - w przypadku wykorzystania środków niezgodnie z przeznaczeniem - rozpoczyna swój bieg od dnia otrzymania tych środków przez dotowany podmiot. W takim terminie powinna zostać wydana i doręczona decyzja będąca podstawą zwrotu dotacji. Bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się niezależnie od wydania decyzji w przedmiocie stwierdzenia obowiązku zwrotu dotacji i jedynie przed jego upływem możliwe jest jej skuteczne prawnie doręczenie beneficjentowi. W przedmiotowej sprawie decyzja będąca podstawą zwrotu dotacji została wydana i doręczona Stronie w roku 2023, a więc już po upływie przedawnienia ewentualnego terminu zobowiązania wynikającego z obowiązku zwrotu dotacji udzielonej w latach 2016-2017, dla których terminy te upływały odpowiednio z końcem roku 2021 i 2022. W związku z powyższym w tej części decyzja musiała zostać uchylona, a postępowanie dotyczące lat 2016-2017 umorzone.
W sytuacji, gdy organ odwoławczy nie uchyla i nie zmienia decyzji będącej decyzja podstawą zwrotu dotacji, decyzja organu odwoławczego może zostać wydana już po upływie terminu, o którym mowa w art. 70 § 1 o.p. W tej sytuacji w dalszym ciągu decyzją będącą podstawą zwrotu dotacji będzie decyzja organu I instancji. Ponieważ w zakresie lat 2018-2019 Kolegium uznało, że odwołanie nie jest zasadne i orzekło jak w sentencji, istnieje konieczność merytorycznego ustosunkowania się do zarzutów podniesionych przez Stronę postępowania. Rozpatrując sprawę ponownie oraz dokonując analizy akt sprawy w zakresie 50% frekwencji uczniów i słuchaczy na zajęciach w 2018 r. Kolegium w oparciu o akta zgromadzone w sprawie doszło do ustaleń analogicznych, jak organ I instancji. Kolegium stwierdziło również, że w przypadku roku 2019 w aktach sprawy znajdują się listy obecności z nieczytelnymi podpisami, które pokrywają się z ustaleniami organu I instancji, które to ustalenia zostały wykazane w tabelach znajdujących się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Odnosząc się do zarzutu niezrozumiałej treści uzasadnienia decyzji, powodującej brak możliwości merytorycznego ustosunkowania się przez Stronę do jej motywów, a tym samym naruszenia art. 107 k.p.a. Kolegium wskazało, że decyzję swoją organ I instancji uzasadnił ustaleniami poczynionymi w trakcie kontroli, w wyniku której ustalono, że w latach 2016-2019 doszło do nieprawidłowości w zakresie wykorzystania dotacji, w tym w 2019 roku nie zostały złożone przez słuchaczy poszczególnych szkół prowadzonych przez stronę czytelne podpisy na części list obecności, co skutkowało koniecznością wydania zaskarżonej decyzji. W trakcie prowadzonej kontroli organ I instancji zebrał niezbędny w tym zakresie materiał dowodowy w postaci list obecności (Dzienników lekcyjnych, dzienniki zajęć) wraz podpisami. Dodatkowo w aktach sprawy znajdują się informacje o liczbie uczniów w szkołach niepublicznych o uprawnieniach szkół publicznych, w których nie jest realizowany obowiązek szkolny lub obowiązek nauki, którzy uczestniczyli w co najmniej 50% obowiązkowych zajęć edukacyjnych. Informacje te są ujęte dla poszczególnych szkół, tj. S. P., S., L.oraz T.. W treści decyzji znajdują się tabele, które szczegółowo wskazują do jakich nieprawidłowości doszło w poszczególnych latach i poszczególnych szkołach prowadzonych przez Stronę. Przy czym podstawowym zarzutem czy też naruszeniem prawa, było wykazanie zawyżonej liczby uczniów/słuchaczy do rozliczenia dotacji. Zawyżenie polegało na wykazaniu w liczbie uczniów stanowiących podstawę udzielenia dotacji, uczniów, którzy ze względu na zbyt niską frekwencję na zajęciach (poniżej 50%), w zestawieniu takim nie powinni się znaleźć. We wspomnianych tabelach uczniowie są wskazani imiennie.
Kolegium nie podzieliło również zarzutu naruszenia przepisów art. 77 § 1 k.p.a., 78 § 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. w zakresie oddalenia wniosków dowodowych. Odwołujący, w toku postępowania administracyjnego zawnioskował do organu o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania uczniów i słuchaczy, których podpisy zostały uznane przez organ kontroli jako nieczytelne, na okoliczność potwierdzenia, że podpis widniejący w dzienniku lekcyjnym jest podpisem złożonym przez daną osobę. Organ administracji nie ma obowiązku przeprowadzania dowodów, o które wnioskuje strona postępowania, chyba że wniosą one istotny element dowodowy do sprawy. W przedmiotowej sprawie organ I instancji szczegółowo wyjaśnił dlaczego wniosku dowodowego Strony nie przyjął i zdaniem Kolegium wyjaśnienia poczynione przez organ I instancji są zasadne. Zdaniem SKO nie jest zasadne przeprowadzanie dowodu w zakresie stwierdzenia przez poszczególne osoby, że dany podpis należy do nich, skoro osoby te były zobowiązane na podstawie art. 26 ust. 3 u.f.z.o. do składania czytelnego podpisu, czyli takiego, który nie będzie wymagał dodatkowych potwierdzeń. Przy czym od początku 2019 roku obowiązek ten wynika wprost z ustawy. SKO zaznaczyło, że rozważania te dotyczą właśnie roku 2019, gdyż za rok 2018 czytelność podpisu nie była weryfikowana przez organ I instancji, a nadmierność pobranej dotacji wynikała z ustaleń, iż Strona zawyżała w wykazach liczbę uczniów stanowiących podstawę udzielenia dotacji, uwzględniając także takich, którzy ze względu na zbyt niską frekwencję zajęciach (poniżej 50%), w zestawieniu takim nie powinni się znaleźć.
Kolegium nie podzieliło także zarzutów nieprawidłowego przeliczenia przez organ I instancji frekwencji uczniów, których podpisy zostały uznane za czytelne, ale zdaniem organu nie spełniły obowiązku frekwencji, a więc liczba podpisów na zajęciach nie stanowiła minimum 50% łącznej liczby godzin zajęć, a także zarzutu braku uwzględnienia uczniów, którzy spełnili wymóg frekwencji, a nie zostali uwzględnieni w informacji miesięcznej wraz z brakiem uzasadnienia prawnego przyczyn przyjęcia przez organ takiego stanowiska. Zdaniem SKO strona nie wskazała żadnych konkretnych naruszeń w tym zakresie, a Kolegium analizując akta sprawy nie dopatrzyło się takowych. Kolegium zwróciło uwagę, że obliczenia te były dokonane w oparciu o dane pozyskane w wyniku przeprowadzonej kontroli, a jak wynika z akt sprawy, Strona tego nie kwestionowała.
Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia art. 26 ust. 3 u.f.z.o., który dotyczy roku 2019, Kolegium nie podzieliło wykładni przedstawionej przez stronę, zmierzającej do tego, że podpis czytelny jest tym samym co podpis rozumiany jako ukształtowany na przestrzeni lat ciąg znaków graficznych wynikających z charakteru pisma danej osoby oraz przyzwyczajenia do stosowanie tego ciągu we właściwej dla danej osoby konfiguracji. Podpis rozumiany jako ukształtowany na przestrzeni lat ciąg znaków graficznych bardzo często nie jest ciągiem czytelnym dla osób trzecich niemniej jednak jego właściwości wynikające z charakteru pisma danej osoby pozwalają na ocenę, czy został on złożony przez konkretna osobę, np. w formie badań biegłego grafologa. A w art. 26 u.f.z.o. ustawodawca wyraźnie wskazał, że podpis ma być czytelny, a więc możliwy do przypisania konkretnej osobie bez konieczności poświadczania tego przez nią w wyniku zeznań czy bez konieczności przeprowadzania dowodu grafologicznego. Jak wskazuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych wykazanie w wiarygodny sposób, że dotacja przysługuje na konkretnego ucznia, co wymaga uzyskania przez szkołę czytelnego podpisu na listach obecności należy do obowiązków szkoły, a nie organu administracji. Zdaniem Kolegium czytelny podpis oznacza złożony własnoręcznie znak graficzny, który umożliwia łatwe odczytanie imienia i nazwiska (lub przynajmniej nazwiska) osoby podpisującej. W relacjach urzędowych i prawnych ma on jednoznacznie identyfikować autora, chociaż prawo nie wymaga kaligraficznej precyzji, a jedynie czytelności. Zatem brak prostej możliwości sprawdzenia tożsamości uczniów na listach obecności wskazuje, że nie wykazano ich uczestnictwa w obowiązkowych zajęć edukacyjnych i dotacja na nich nie przysługuje.
W skardze do Sądu na decyzję Kolegium T.sp. z o. o., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, zarzuciła naruszenie:
1. art. 26 ust. 2 w związku z ust. 3 u.f.z.o. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że prawo do dotacji oświatowej na danego ucznia jest uwarunkowane złożeniem przez niego czytelnego podpisu na liście obecności; podczas gdy jedyną przesłanką ustawową jest faktyczne uczestnictwo w co najmniej 50% obowiązkowych zajęć edukacyjnych w danym miesiącu, zaś czytelność podpisu stanowi jedynie techniczno-dowodowy sposób potwierdzenia tego uczestnictwa, który może być zastąpiony lub uzupełniony innymi środkami dowodowymi;
2. art. 26 ust. 3 w zw. z ust. 2 u.f.z.o. poprzez jego błędną wykładnię, a w konsekwencji zaaprobowanie przez organ odwoławczy przyjętej przez organ I instancji definicji "czytelnego podpisu" wymagającej możliwości łatwego odczytania imienia i nazwiska osoby podpisującej, która to definicja nie wynika z żadnego przepisu prawa powszechnie obowiązującego i wprowadza elementy stricte subiektywne (ocena pojęcia łatwości w odczytaniu podpisu);
3. art. 26 ust. 2 u.f.z.o. w związku z § 4 pkt 1 uchwały Nr V/75/2019 Rady Miasta [...]z dnia [...] lutego 2019 r. w sprawie dotacji udzielanych niepublicznym przedszkolom, innym formom wychowania przedszkolnego, szkołom i placówkom oświatowym prowadzonym przez osoby fizyczne i prawne niebędące jednostkami samorządu terytorialnego - poprzez ich nieprawidłową wykładnię, a w konsekwencji akceptację przez SKO stanowiska organu I instancji, zgodnie z którym w przypadku gdy liczba uczniów wskazana przez szkołę w informacji miesięcznej, składanej zgodnie z przywołanym powyżej przepisem uchwały, jest niższa od liczby uczniów rzeczywiście spełniających wymóg frekwencji, dotacja należna jest liczona na podstawie niższej liczby, podczas gdy przepis art. 26 ust. 2 u.f.z.o. jednoznacznie wiąże prawo do dotacji z rzeczywistym uczestnictwem, nie zaś z treścią informacji miesięcznej składanej przez organ prowadzący, co oznacza, że organ odwoławczy zaakceptował stosowanie pozaustawowej, nieuprawnionej przesłanki ograniczającej prawo do dotacji;
4. art. 26 ust. 2 u.f.z.o. poprzez jego nieprawidłową wykładnię, a w konsekwencji przyjęcie stanowiska, że dotacja oświatowa przysługuje w danym miesiącu wyłącznie na uczniów posiadających status ucznia w pierwszym dniu miesiąca, podczas gdy z treści przepisu wynika, że dotacja przysługuje na każdego ucznia, który w danym miesiącu spełnił obowiązek 50% obecności na obowiązkowych zajęciach edukacyjnych, a więc nie przewiduje obowiązku posiadania w Księdze Uczniów statusu ucznia na pierwszy dzień miesiąca, co spowodowało wykluczenia z prawa do dotacji uczniów, którzy zapisali się do szkoły w trakcie miesiąca i jednocześnie spełnili obowiązek 50% frekwencji;
5. art. 252 ust. 1 pkt 2 u.f.p. poprzez jego zastosowanie i uznanie, że dotacja udzielona na uczniów, którzy uczestniczyli w 50% obowiązkowych zajęciach edukacyjnych co potwierdzili składając swój własnoręczny podpis na listach obecności, jest dotacją pobraną w nadmiernej wysokości, wyłącznie z uwagi na subiektywną ocenę organu co do czytelności tych podpisów;
6. art. 7 i 77 k.p.a. poprzez nie przeprowadzenie w sposób należyty postępowania wyjaśniającego, zaniechanie wszechstronnego wyjaśnienia stanu faktycznego i niepodjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy, w szczególności poprzez oddalenie wniosków dowodowych zmierzających do obiektywnej weryfikacji tożsamości osób, których podpisy zakwestionował organ;
7. art. 78 § 1 k.p.a. poprzez odmowę dopuszczenia dowodu z przesłuchania uczniów i słuchaczy na okoliczność złożenia przez nich podpisów widniejących w dziennikach lekcyjnych, mimo że okoliczność ta była istotna dla rozstrzygnięcia sprawy i nie była stwierdzona innymi dowodami poza subiektywną oceną organu I instancji, a oddalenie wniosku zostało oparte na wewnętrznie sprzecznym rozumowaniu: organ sam dokonał subiektywnej oceny nieczytelności podpisów, a następnie odmówił przeprowadzenia dowodu, który mógłby tę ocenę obalić;
8. art. 80 k.p.a. poprzez dokonanie oceny materiału dowodowego z pominięciem zasady swobodnej oceny dowodów, polegające na przyjęciu domniemania nieobecności ucznia na zajęciach wyłącznie z powodu uznania jego podpisu za nieczytelny, bez uwzględnienia innych okoliczności potwierdzających faktyczne uczestnictwo;
9. art. 15 k.p.a. - ograniczenie postępowania odwoławczego wyłącznie do zarzutów przedstawionych przez odwołującego oraz brak przeprowadzenia własnego postępowania wyjaśniającego i ograniczenie się jedynie do formalnej oceny decyzji I instancji, podczas gdy postępowanie odwoławcze obejmuje ponowne, merytoryczne rozpoznanie sprawy w jej całokształcie, a nie tylko kontrolę zarzutów postawionych w odwołaniu, co w konsekwencji doprowadziło do pominięcia przez organ odwoławczy uchybień organu I instancji nie wskazanych w treści odwołania, jak brak rozważenia przez organ nieprawidłowej interpretacji przez organ dotujący art. 26 ust. 2 ufzo i przyjęcie, że dotacja oświatowa przysługuje wyłącznie na uczniów posiadających status ucznia na 1 dzień miesiąca;
10. art. 107 § 3 k.p.a., poprzez jego niezastosowanie i nie wskazanie w uzasadnieniu decyzji motywów, na których organ oparł swoją decyzję, niewyjaśnienie metodologii przeliczenia frekwencji oraz pominięcie odniesienia do konkretnych zarzutów skarżącego dotyczących błędów matematycznych w obliczeniach organu I instancji, co uniemożliwia stronie merytoryczną weryfikację decyzji.
Na podstawie tak sformułowanych zarzutów strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji Kolegium w części obejmującej punkt 2 sentencji decyzji oraz uchylenie decyzji organu I instancji, która w tym zakresie została utrzymana w mocy, oraz przekazanie sprawy organowi I instancji do ponownego rozpoznania i zasądzenie na rzecz skarżącego od strony przeciwnej kosztów postępowania procesowego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje:
W myśl art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1267) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Na mocy art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2026 r. poz. 143 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) uwzględnienie skargi następuje w przypadku: naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy, a także w przypadku stwierdzenia przyczyn powodujących nieważność kontrolowanego aktu lub wydania tego aktu z naruszeniem prawa. W przypadku uznania, że skarga nie ma uzasadnionych podstaw podlega ona oddaleniu, na podstawie art. 151 p.p.s.a. Stosownie natomiast do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd wydaje rozstrzygnięcie w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Przedmiot tak rozumianej kontroli stanowiła w niniejszej sprawie decyzja z dnia [...] lutego 2026 r., którą Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...]. w pkt 1 uchyliło decyzję Prezydenta Miasta [...]. z dnia [...] maja 2023 r. w części obejmującej pkt 1 i 2 (gdzie określono wobec skarżącej kwoty należne do zwrotu: 1. 54.085,29 zł z tytułu pobrania w 2016 r. w nadmiernej wysokości dotacji z budżetu Miasta wraz z odsetkami; 2. 45.944,28 zł z tytułu pobrania w 2017 r. w nadmiernej wysokości dotacji z budżetu Miasta [...]wraz z odsetkami) i w tym zakresie umorzyło postępowanie, a w pkt 2 decyzji w zakresie obejmującym pkt 3 i 4 decyzji organu I instancji (gdzie określono wobec skarżącej kwoty należne do zwrotu: 3. 37.377,25 zł z tytułu pobrania w 2018 r. w nadmiernej wysokości dotacji z budżetu Miasta [...]. wraz z odsetkami; 4. 271.746,45 zł z tytułu pobrania w 2019 roku w nadmiernej wysokości dotacji z budżetu Miasta [...]wraz z odsetkami) utrzymało decyzję Prezydenta Miasta [...]. z dnia [...] maja 2023 r. w mocy. Przy czym należy zaznaczyć, iż skarżąca objęła skargą wyłącznie pkt 2 decyzji SKO w [...]. z dnia [...] lutego 2026 r., czyli tę część decyzji organu II instancji, którą utrzymana została w mocy decyzja organu I instancji w zakresie jej pkt 3 i 4 (dotacje za lata 2018 i 2019). Sąd jest związany tak określonymi granicami skargi i wobec tego tylko zaskarżona część decyzji SKO objęta została kontrolą sądowoadministracyjną, podczas, gdy decyzja SKO z [...] lutego 2026 r. w części niezaskarżonej tj. pkt 1 (dotyczącej umorzenia postępowania administracyjnego w części obejmującej lata 2016 i 2017), uprawomocniła się.
Zasadnicze znacznie dla rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie miała kwestia oceny możliwości przedawnienia obowiązku zwrotu spornej dotacji za lata 2018 i 2019.
W pierwszej kolejności wskazać należy, iż zgodnie z art. 252 ust. 1 pkt 1 i 2 u.f.p., stanowiącym podstawę prawną zaskarżonej decyzji, dotacje udzielone z budżetu jednostki samorządu terytorialnego wykorzystane niezgodnie z przeznaczeniem, pobrane nienależnie lub w nadmiernej wysokości - podlegają zwrotowi do budżetu wraz z odsetkami w wysokości określonej jak dla zaległości podatkowych, w ciągu 15 dni od dnia stwierdzenia okoliczności, o których mowa w pkt 1 i 2. Stosownie zaś do art. 252 ust. 5 u.f.p. zwrotowi do budżetu jednostki samorządu terytorialnego podlega ta część dotacji, która została wykorzystana niezgodnie z przeznaczeniem, nienależnie udzielona lub pobrana w nadmiernej wysokości. W myśl art. 252 ust. 6 pkt 1 i 2 u.f.p. odsetki od dotacji podlegających zwrotowi do budżetu jednostki samorządu terytorialnego nalicza się począwszy od dnia przekazania z budżetu jednostki samorządu terytorialnego dotacji wykorzystanych niezgodnie z przeznaczeniem oraz następującego po upływie terminów zwrotu określonych w ust. 1 i 2 w odniesieniu do dotacji pobranej nienależnie lub w nadmiernej wysokości.
Kwoty dotacji podlegające zwrotowi, w przypadku, o którym mowa w powyższych przepisach, stanowią nieopodatkowane należności budżetowe o charakterze publiczno-prawnym (art. 60 u.f.p.). W przypadku zatem, gdy beneficjent dobrowolnie nie zwróci dotacji (wykorzystanej niezgodnie z przeznaczeniem, pobranej nienależnie lub w nadmiernej wysokości) właściwy organ ma obowiązek wydać decyzję, w której określi obowiązki beneficjenta. Oznacza to, że obowiązek zwrotu dotacji, o którym mowa w przywołanym art. 252 u.f.p. wynika z mocy prawa (ex lege). Skoro zobowiązanie do zwrotu dotacji powstaje z mocy prawa, to decyzja w przedmiocie zwrotu dotacji ma charakter deklaratoryjny, co zgodnie wskazuje się w judykaturze i orzecznictwie (zob. L. Lipiec-Warzecha Komentarz do art. 169 u.f.p., Wyd. ABC 2011 r. oraz m.in. wyroki NSA: z 3 września 2014r. sygn. II GSK 916/13 i z 8 marca 2016 r. sygn. II GSK 2190/14, z 1 sierpnia 2025 r., I GSK 1036/24 i I GSK 522/25, z 13 września 2024 r., I GSK 85/24, z 14 października 2025 r., I GSK 1024/22, wyrok WSA w Krakowie z dnia 13 listopada 2024 r., wyrok WSA w Warszawie z dnia 28 kwietnia 2023 r.).
Z kolei w myśl art. 67 u.f.p. do spraw dotyczących należności, o których mowa w art. 60, nieuregulowanych niniejszą ustawą stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego i odpowiednio przepisy działu III Ordynacji podatkowej. Zatem odpowiednie stosowanie dotyczy także Rozdziału 8 Działu III o.p., w którym uregulowane zostało zagadnienie przedawnienie zobowiązań podatkowych. Z przepisów tego rozdziały wynika, że sposób liczenia terminu przedawnienia jest uzależniony zasadniczo od sposobu powstania zobowiązań podatkowych, które mogą powstać albo na skutek zaistnienia zdarzenia, z którym ustawy podatkowe wiążą powstanie zobowiązań podatkowych (decyzja deklaratoryjna - art. 21 § 1 pkt 1 o.p.), albo na skutek doręczenia decyzji organu podatkowego, ustalającej wysokość zobowiązania podatkowego (decyzja konstytutywna - art. 21 § 1 pkt 2 o.p.).
Jak już wyżej wyjaśniono, decyzja orzekająca o zwrocie dotacji ma charakter deklaratoryjny, a w związku z tym do obliczenia terminu przedawnienia, podobnie jak w przypadku zobowiązań powstających z mocy prawa, powinien mieć zastosowanie art. 70 § 1 o.p. Stanowi on, że zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku. Okolicznością powodującą uruchomienie biegu terminu przedawnienia zobowiązań podatkowych jest więc upływ terminu płatności podatku.
W związku z powyższym przyjąć należy, że bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się niezależnie od wydania decyzji w przedmiocie stwierdzenia obowiązku zwrotu dotacji i jedynie przed jego upływem możliwe jest jej skuteczne prawnie doręczenie beneficjentowi (zob. wyrok NSA z 5 września 2018 r. sygn. akt I GSK 2583/18). Odnośnie zagadnienia, od jakiego momentu termin ten biegnie wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 13 czerwca 2017 r. sygn. akt II GSK 3644/15 wskazując, że bieg terminu przedawnienia należy ściśle wiązać z charakterem zobowiązania podlegającego zwrotowi. Jeżeli zatem przyznane środki finansowe są środkami nienależnymi w rozumieniu ustawy, a obowiązek zwrotu dofinansowania nienależnego powstaje z chwilą zaistnienia przesłanek przewidzianych przepisami prawa, to obowiązek zwrotu należy wiązać z dniem otrzymania tych środków przez beneficjenta.
W konsekwencji odpowiednie zastosowanie art. 70 § 1 o.p. prowadzi do rezultatu, że pięcioletni termin przedawnienia, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności, w przypadku wykorzystania środków niezgodnie z przeznaczeniem, pobranych nienależnie lub w nadmiernej wysokości, rozpoczyna swój bieg od dnia otrzymania tych środków przez beneficjenta. W takich więc przypadkach wydanie i doręczenie decyzji powinno nastąpić w ciągu pięciu lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym dotacja była przyznana i powinna zostać wykorzystana zgodnie z przeznaczeniem (por. wyrok NSA z 21 lutego 2020 r., sygn. I GSK 1649/19). Doprecyzowując - bieg terminu przedawnienia zobowiązania do zwrotu dotacji pobranych z budżetu jednostki samorządu terytorialnego wykorzystanych niezgodnie z przeznaczeniem, pobranych nienależnie lub w nadmiernej wysokości, rozpoczyna się z końcem roku, w którym beneficjent otrzymał i miał wykorzystać dotację. (por. przykładowo wyroki NSA: z 5 września 2018 r. sygn. akt I GSK 2583/18 i z 14 stycznia 2019 r. sygn. akt I GSK 2656/18). Tym samym dla rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia zwrotu dotacji nie jest data jej rozliczenia (por. wyrok NSA z 5 września 2018 r., sygn. akt I GSK 2583/18, z 17 kwietnia 2018 r., sygn. akt I GSK 351/18) lub stwierdzenia okoliczności wykorzystania dotacji niezgodnie z przeznaczeniem, którą należy wiązać z doręczeniem protokołu kontroli (por. wyrok WSA w Lublinie z 21 lutego 2018 r., sygn. akt I SA/Lu 1046/17).
W wyroku z dnia 23 października 2025 r., I GSK 1143/24 (dotyczącym co prawda określenia kwoty dotacji wykorzystanej niezgodnie z przeznaczeniem, ale mającym zastosowanie także w odniesieniu do spraw dotacji pobranych nienależnie lub w nadmiernej wysokości) Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, iż obowiązek zwrotu dotacji (dotacyjne zobowiązanie zwrotowe), o którym mowa w art. 252 ust. 1 u.f.p. - jak uznaje się jednomyślnie w orzecznictwie sądowoadministracyjnym - powstaje z mocy prawa w myśl art. 21 § 1 pkt 1 o.p., stosowanego odpowiednio na mocy art. 67 ust. 1 w zw. z art. 60 pkt 1 u.f.p. Stąd też decyzja organu administracji orzekająca zwrot dotacji jest decyzją deklaratoryjną (zob.m.in. wyroki NSA: z 3 września 2014 r., II GSK 916/13; z 8 marca 2016 r., II GSK 2190/14; z 30 stycznia 2020 r., I GSK 278/18; z 25 maja 2023 r., I GSK 1187/19; ten wyrok oraz dalej przywołane dostępne na: www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Zgodnie z art. 21 § 1 pkt 1 o.p. zobowiązanie podatkowe powstaje z dniem zaistnienia zdarzenia, z którym ustawa podatkowa wiąże powstanie takiego zobowiązania. Owe zdarzenia w odniesieniu do dotacji oświatowych wypłacanych z budżetu jednostki samorządu terytorialnego określa art. 252 ust. 1 u.f.p. Z regulacji tej wynika, że zdarzeniami tymi są: - wykorzystanie dotacji niezgodnie z przeznaczeniem (art. 252 ust. 1 pkt 1 u.f.p.), bądź też - pobranie dotacji nienależne lub w nadmiernej wysokości (art. 252 ust. 1 pkt 2 u.f.p.). Do obliczenia terminu przedawnienia, zobowiązań powstających z mocy prawa, zastosowanie znajduje art. 70 § 1 o.p. NSA stwierdził, że bieg terminu przedawnienia powstałego z mocy prawa obowiązku zwrotu dotacji, przy odpowiednim stosowaniu art. 70 § 1 o.p., nie może rozpocząć się przed ostatecznym rozliczeniem dotacji. NSA uznał, że w przypadku dotacji wykorzystanej niezgodnie z przeznaczeniem bieg terminu przedawnienia obowiązku zwrotu rozpoczyna się od końca roku następującego po roku, za który dotacji udzielono.
Skoro nie ulega wątpliwości, iż do w/w zwrotów dotacji odpowiednio stosuje się przepis art. 70 § 1 o.p. to istotne znaczenie z punktu widzenia rozpoznawanej sprawy ma treść nadal aktualnej uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego wydanej w składzie siedmiu sędziów z dnia 6 października 2003 r., FPS 8/03, a w myśl której zobowiązanie podatkowe przedawnia się jeżeli termin przewidziany w
art. 70 § 1 o.p. upłynął przed wydaniem decyzji organu odwoławczego. Należy zwrócić uwagę, iż zgodnie z art. 269 § 1 p.p.s.a. jeżeli jakikolwiek skład sądu administracyjnego rozpoznający sprawę nie podziela stanowiska zajętego w uchwale składu siedmiu sędziów, całej izby albo w uchwale pełnego składu NSA, przedstawia powstałe zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia odpowiedniemu składowi. Powyższe oznacza związanie Sądu taką uchwałą, a odstąpienie od jej zastosowania może mieć tylko miejsce poprzez przedstawienie zagadnienia prawnego do rozstrzygnięcia odpowiedniemu składowi. Skład orzekający w sprawie nie dostrzegł podstaw do zakwestionowania stanowiska wyrażonego w cyt. uchwale. Zatem kierując się przytoczoną uchwałą należy stwierdzić zatem, że niedopuszczalne jest orzeczenie przez organ II instancji merytorycznie w sprawie jeżeli upłynął już 5-letni termin przedawnienia, o którym mowa w art. 70 § 1 o.p.
Dodać przy tym należy, iż odpowiednie stosowanie przepisów Działu III o.p. nakazuje również stosować przepisy art. 70 § 2, § 3, § 4 i § 6 o.p. regulujących przesłanki przerwania bądź zawieszenia biegu przedawnienia, a zatem elementy te przy ocenie przedawnienia także podlegają analizie i ocenie.
Odnosząc powyższe rozważania do rozpoznawanej sprawy należy zwrócić uwagę, iż sprawa dotyczy zwrotu dotacji za 2018 rok i 2019 rok (za lata 2016 i 2017 postępowanie administracyjne zostało przez SKO prawomocnie umorzone z uwagi na przedawnienie). Skoro skarżąca otrzymała dotacje w roku 2018 i w roku 2019, to nominalnie pięcioletni okres przedawnienia zwrotu tych dotacji upływał odpowiednio z dniem [...] grudnia 2023 r. i [...] grudnia 2024 r. Nawet jeżeli uwzględnić sposób liczenia terminu przedawnienia jak przyjął to NSA w cyt. wyroku z dnia [...] października 2025 r., I GSK 1143/24, to najpóźniej termin przedawnienia w/w należności mógł upłynąć dla dotacji za 2018 r. z dniem [...] grudnia 2024 r., a dla dotacji za 2019 r. z dniem [...] grudnia 2025 r. Przed upływem w/w terminów doręczono skarżącej decyzję Prezydenta Miasta [...]. Jednak decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...]. z dnia [...] lutego 2026r. wydano i doręczono już po upływie tego terminu, a zatem kiedy prawdopodobne było (brak w aktach analizy przesłanek zawieszenia i przerwania biegu terminu) zaistnienie przedawnienie (por. wyrok WSA w Poznaniu z 8 października 2025 r., III SA/Po 335/25).
Należy zauważyć, iż w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji SKO, odnosząc się do przedawnienia podlegających zwrotowi dotacji za 2016 i 2017 rok, podało (tak jak powyżej przytoczone rozważania Sądu), że ponieważ zgodnie z art. 67 ust. 1 u.f.p. do spraw dotyczących należności, o których mowa w art. 60, nieuregulowanych niniejszą ustawą stosuje się odpowiednio przepisy działu III o.p., w przedmiotowej sprawie zastosowanie znajdzie art. 70 § 1 o.p. Jednocześnie SKO przyznało, że według jednolitego stanowiska w orzecznictwie sądów administracyjnych, wynikający z art. 70 § 1 o.p. pięcioletni termin przedawnienia, liczony od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności - w przypadku wykorzystania środków niezgodnie z przeznaczeniem - rozpoczyna swój bieg od dnia otrzymania tych środków przez dotowany podmiot. W takim terminie powinna zostać wydana i doręczona decyzja będąca podstawą zwrotu dotacji. Bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się niezależnie od wydania decyzji w przedmiocie stwierdzenia obowiązku zwrotu dotacji i jedynie przed jego upływem możliwe jest jej skuteczne prawnie doręczenie beneficjentowi.
O ile jednak SKO umorzyło z uwagi na przedawnienie postępowanie administracyjne dotyczące zwrotu dotacji za lata 2016 i 2017 to odnośnie zwrotu dotacji za lata 2018 i 2019 SKO przyjęło w stosunku do decyzji deklaratoryjnej jaką jest decyzja w sprawie zwrotu dotacji błędną interpretację, że w sytuacji, gdy organ odwoławczy nie uchyla i nie zmienia decyzji będącej decyzją stanowiącą podstawę zwrotu dotacji, decyzja organu odwoławczego może zostać wydana już po upływie terminu, o którym mowa w art. 70 § 1 o.p. Zdaniem SKO w takiej sytuacji w dalszym ciągu decyzją będącą podstawą zwrotu dotacji będzie decyzja organu I instancji, co uzasadniało według SKO merytoryczne rozpoznanie sprawy w tym zakresie. Przytoczone powyżej rozważania Sądu, znajdujące oparcie w bogatym orzecznictwie sądów administracyjnych, wskazują na absolutnie błędne stanowisko organu odwoławczego w tym względzie. Wbrew interpretacji organu odwoławczego wobec tego, że mamy do czynienia z decyzją deklaratoryjną, co przyznał sam skarżony organ, treść rozstrzygnięcia organu II instancji tj. to czy wydana zostanie decyzja utrzymująca w mocy decyzję organu I instancji czy też kasatoryjna, pozostaje bez znaczenia z punktu widzenia upływu terminu przedawnienia. Przedawnienie następuje bowiem z upływem 5 lat i aby ustrzec się przed skutkami przedawnienia w przypadku decyzji deklaratoryjnej organy zarówno I jak i II instancji zobowiązane są wydać decyzję i ją doręczyć przed upływem tego terminu, w przeciwnym razie organ traci uprawnienie do merytorycznego rozpoznania sprawy, gdyż przedawnienie oznacza wygaśnięcie zobowiązania.
Zatem należy stwierdzić, że w przedmiotowej sprawie, w sytuacji jeżeli doszłoby do przedawnienia przed wydaniem przez SKO zaskarżonej decyzji, na co wskazują z dużym prawdopodobieństwem opisane przez Sąd okoliczności, oznaczałoby to naruszenie przez SKO art. 70 § 1 i art. 59 § 1 pkt 9 o.p. Jedynie stwierdzenie okoliczności mających wpływ na zawieszenie biegu terminu lub jego przerwanie (przesłanki wymienione enumeratywnie w art. 70 o.p.) mogłoby wpłynąć na zmianę oceny co do kwestii przedawnienia. Jednak z treści zaskarżonej decyzji nie wynika, aby okoliczności takie nie zostały przez skarżony organ poddane analizie, a jednocześnie nie wynikają one wprost z akt administracyjnych sprawy, co czyniło przedwczesnym możliwość stwierdzenia przez Sąd w ramach jego kompetencji z całkowitą pewnością zaistnienia przedawnienia i umorzenia postępowania administracyjnego.
Biorąc pod uwagę przesłanki wskazujące na możliwość zaistnienia w rozpoznawanej sprawie przedawnienia, a zatem formalnej przeszkody do merytorycznego rozpoznania sprawy, za niecelowe uznał Sąd odniesienie się do zarzutów skargi dotyczących naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 26 ust. 2 i 3 u.f.z.o. i art. 252 ust. 1 pkt 2 u.f.p. oraz zarzutów dotyczących braku zgromadzenia i poddania w sposób prawidłowy materiału dowodowego w sprawie.
W świetle analizy treści zaskarżonej decyzji za uzasadniony uznać należało zarzut skargi dotyczący naruszenia art. 15 i art. 107 § 3 k.p.a. Należy zauważyć, iż decyzja organu I instancji ma ponad 80 stron, od decyzji tej podniesione zostały w odwołaniu liczne zarzuty, a tymczasem uzasadnienie do wydanego przez SKO rozstrzygnięcia w istocie składa się z 2 stron. SKO uzasadniając stanowisko co do zwrotu dotacji za 2018 i 2019 rok ograniczyło się do stwierdzenia, że dokonując analizy akt sprawy w zakresie 50% frekwencji uczniów i słuchaczy na zajęciach w 2018 r. w oparciu o akta zgromadzone w sprawie organ doszedł do ustaleń analogicznych, jak organ I instancji. Kolegium stwierdziło również, że w przypadku roku 2019 w aktach sprawy znajdują się listy obecności z nieczytelnymi podpisami, które pokrywają się z ustaleniami organu I instancji, które to ustalenia zostały wykazane w tabelach znajdujących się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Powyższe zdaniem Sądu narusza zasadę dwuinstancyjności, która nakłada na organ odwoławczy obowiązek ponownego, wnikliwego, merytorycznego rozpoznania sprawy, a odzwierciedleniem tego jest treść uzasadnienia decyzji wydanej przez organ II instancji. Nie jest wystarczające podzielenie stanowiska organu I instancji i odniesienie się do zarzutów odwołania. Taka redakcja uzasadnienia decyzji nie pozwala na prawidłową weryfikację zgodności z prawem poczynionych ustaleń i powoduje, że decyzja w istocie pozbawiona jest uzasadnienia w odniesieniu do faktów stanowiących podstawę rozstrzygnięcia. Zgodzić należało się także ze skarżącą, iż odnosząc się do zarzutów skargi SKO nie ustosunkowało się do wszystkich zarzutów podniesionych w odwołaniu, m.in. do zarzutu błędnego zdaniem skarżącej przyjęcia, że dotacja oświatowa przysługuje wyłącznie na uczniów posiadających status ucznia na pierwszy dzień miesiąca.
Z powyższych względów Sąd uznał za uzasadnione uchylenie decyzji organu II instancji odnośnie zwrotu dotacji za lata 2018 i 2019, czyli ujętych w pkt 2 zaskarżonej decyzji.
Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję (pkt I sentencji wyroku). W przedmiocie kosztów postępowania sądowego, obejmujących wpis (3.092 zł), wynagrodzenie pełnomocnika skarżącej (10.800 zł) oraz opłatę skarbową uiszczoną od pełnomocnictwa (17 zł), Sąd orzekł na podstawie art. 200, art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz § 14 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych; Dz. U. z 2023 r. poz. 1935 ze zm. (pkt II sentencji wyroku).
Ponownie rozpoznając sprawę organ odwoławczy, będąc związanym zgodnie z art. 153 p.p.s.a. oceną prawną i wskazaniami wyrażonymi w uzasadnieniu niniejszego wyroku, zobowiązany będzie w szczególności do dokonania niezbędnych ustaleń co do zaistnienia ewentualnych przesłanek przerwania lub wstrzymania biegu terminu przedawnienia należności objętych zwrotem dotacji za lata 2018 i 2019, poddania ich analizie oraz ocenie, a następnie do wydania stosownego rozstrzygnięcia odnoszącego się do tej części należności tj. za lata 2018 i 2019.