W pierwszej kolejności wskazano, że okoliczność, że stronie w istocie chodziło o zwrot należności celnych (ponieważ zapłaciła już cło antydumpingowe w kwietniu 2024 r.) nie stanowi o wadliwości decyzji organu pierwszej instancji odmawiającej umorzenia należności, skoro przesłanki umorzenia i zwrotu należności celnych wskazane w UKC są takie same.
Po drugie, zaznaczono, że wobec wydanych w sprawie decyzji administracyjnych obu instancji dotyczących cła antydumpingowego oraz wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 16 stycznia 2025 r. o sygnaturze akt III SA/Gd 349/24, kwestia prawidłowości nałożenia cła antydumpingowego pozostaje już rozstrzygnięta i zamknięta. Tym samym brak jest podstaw do zwrotu należności celnych w oparciu o przepisy art. 116 ust. 1 lit. a UKC i art. 117 UKC (dotyczące zawyżenia kwot należności celnych).
Ponieważ w przedmiotowej sprawie nie miało miejsca dostarczenie towarów wadliwych lub niezgodnych z warunkami umowy, brak jest także podstaw do dokonania zwrotu należności celnych na podstawie przepisu art. 116 ust. 1 lit. b w związku z art. 118 UKC.
Organ odwoławczy wskazał dalej, że stan faktyczny niniejszej sprawy świadczy także o tym, że stronie nie należy się zwrot cła w oparciu o przepis art. 116 ust. 1 lit. c w związku z przepisem art. 119 ust. 1 i 3 UKC (dotyczących błędu organu). Zaznaczono przy tym, że wniosek strony, który zainicjował postępowanie nie zawierał tego rodzaju żądania. Do powyższego odniesiono jednak wobec zgłoszonego na etapie odwołania zarzutu naruszenia art. 119 ust. 1 i 3 UKC. Wydanie decyzji o nałożeniu cła było konsekwencją konieczności poboru prawnie należnych ceł antydumpingowych, a nie błędu jaki miałby być popełniony przez organ wyznaczony w Indiach do wydawania preferencyjnych świadectw celnych, czy organ krajowy. Zgodnie z uzasadnieniem wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskie, wydanego w sprawie T-191/09, istnienie świadectwa pochodzenia samo w sobie nie daje podstaw do zwolnienia z odpowiedzialności za cła antydumpingowe, jeśli jest należne. Ponadto organ odwoławczy wyjaśnił, że akta sprawy nie potwierdzają, aby władze celne Indii wydając świadectwa pochodzenia posiadły wiedzę na temat nieuczciwego procederu deklarowania nieprawdziwego pochodzenia towarów. Wystawienie świadectwa pochodzenia było efektem wprowadzenia w błąd Izby Przemysłowo-Handlowej przez eksportera, który w swoim wniosku zawarł fałszywą informację o kraju pochodzenia towaru. W chwili dokonania zgłoszenia celnego z 2019 r., którego dotyczyła decyzja organu pierwszej instancji z dnia 23 lutego 2024 r., polskie organy celne również nie miały wiedzy o tym, że świadectwa pochodzenia, na podstawie których zadeklarowano nieprawidłowy kraj pochodzenia rowerów poświadczały nieprawdę. Tym samym, przyjęcie przez organ celny zgłoszenia celnego, zawierającego nieprawidłowe dane na temat kraju pochodzenia towarów, nie sposób uznać za błąd organu.
Co to przesłanek określonych w art. 120 UKC organ odwoławczy podzielił stanowisko organu pierwszej instancji, że w tej sprawie miała miejsce sytuacja typowa, a przedstawione przez stronę okoliczności nie potwierdzają faktu, że strona znalazła się w sytuacji gorszej niż inne podmioty prowadzące taki sam rodzaj działalności.
Jednocześnie organ odwoławczy uznał, że skoro w tej sprawie nie wystąpiły żadne szczególne okoliczności rozumieniu art. 120 UKC to czyni to jego zdaniem niezasadne aby dokonywać w sprawie analizę działań strony w kontekście oszustwa czy zaniedbania.
Wskazano, że organ celny pierwszej instancji słusznie zauważył, że pobór cła, o którego zwrot zwróciła się strona, został dokonany w konsekwencji działań kontrolnych organu celnego, w trakcie których stwierdzono nieprawidłowości w zakresie zadeklarowanego kraju pochodzenia towaru. W sprawie tej nie miała zatem miejsca sytuacja wyjątkowa, lecz całkowicie typowa. Podzielono także argumentację, że oceniając, czy sytuacja nosi cechy szczególności należy wziąć pod uwagę, czy zdarzenie, które dotyczy strony mieści się w zakresie typowego ryzyka podmiotów trudniących się danym rodzajem działalności. Podobnie jak organ pierwszej instancji wskazano, ze podejmując handel z podmiotami z państw trzecich, importer niejako podejmuje ryzyko, że takie transakcje mogą być obarczone nieprawidłowościami i oszustwem Dlatego importer powinien zachować szczególną, należytą staranność decydując się na taką współpracę. Powinien mieć również świadomość, że zgłoszenie może być przedmiotem kontroli, gdzie organy mogą skontrolować istnienie, autentyczność, prawidłowość i ważność dokumentów. W tym zakresie wskazano też na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskie, wydane w sprawie T-576/11, gdzie wskazano, że zaufanie co do świadectw pochodzenia, które są sfałszowane, podrobione lub nieważne, nie prowadzi samo w sobie do powstania szczególnej sytuacji. Organ wskazał zatem, że okoliczność, że organy celne państwa członkowskiego dokonują retrospektywnego pokrycia należności celnych, gdy kwestionują świadectwa pochodzenia wskutek kontroli następczej dokonanej przez organy tego państwa, stanowi zwykłe ryzyko handlowe, które powinien uwzględnić każdy przezorny i znający przepisy podmiot gospodarczy.
Wskazano, że strona nie jest jedynym podmiotem, który importował rowery od U., które miało być ich producentem, podczas gdy rowery w rzeczywistości pochodziły z Chin. W raporcie OLAF wymieniono bowiem obok Polski pięć innych krajów, do których sprowadzono rowery od ww. indyjskiego przedsiębiorstwa. Ponadto rozporządzenia, na mocy których nałożone zostało cło antydumpingowe na przywóz rowerów i części rowerowych pochodzących z Chin zostały opublikowane w Dziennikach Urzędowych Unii Europejskiej i z chwilą ich wejścia w życie były jednolicie stosowane we wszystkich państwach członkowskich. Oznacza to, że w jednakowym stopniu obowiązywały one w odniesieniu do każdej zainteresowanej osoby dokonującej przywozu na obszar celny Unii tego rodzaju towarów.
Zdaniem organu nieuprawnione jest także twierdzenie strony, że jest w szczególnej sytuacji ponieważ została oszukana przez kontrahenta. Ponownie wskazano, że nic nie świadczy o tym, aby praktyki nieuczciwego kontrahenta strony były znane i tolerowane przez władze indyjskie. Wskazano, że żaden z dokumentów z akt sprawy nie wskazywał na wiedzę organów Indii o składaniu przez eksportera fałszywych oświadczeń, gdzie też zgłaszając towar do wywozu w Indiach podawano jego chińskie pochodzenie. Pokreślono, że to właśnie współpraca indyjskich organów celnych z biurem OLAF pozwoliła w końcu na wykrycie nieprawidłowości w zgłoszeniu celnym, którego dotyczy decyzja.
Z. K. zaskarżył decyzję organu odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku wnosząc o jej uchylenie, a także uchylenie decyzji organu pierwszej instancji oraz zasądzenie od organu kosztów postępowania.
Zaskarżonej decyzji skarżący zarzucił naruszenie:
1/ przepisów postępowania, tj. art. 210 § 1 i § 4 oraz art. 124 o.p. poprzez zaniechanie przeprowadzenia własnej analizy prawnej i oparcie rozstrzygnięcia sprawy o nierelewantnie ustalony stan faktyczny bez sporządzenia jakiegokolwiek własnego uzasadnienia prawnego decyzji w zakresie kwalifikacji prawnej;
2/ naruszenie przepisów prawa materialnego mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 119 ust. 1 i 3 UKC poprzez nie zastosowanie w analizowanej sprawie pomimo, że zaksięgowanie błędnej (niższej) od należnej kwoty długu celnego było spowodowane błędem organu celnego i w normalnych okolicznościach dłużnik nie mógł wykryć tego błędu oraz dłużnik działał w dobrej wierze, oraz
3/ art. 120 ust. 1 UKC poprzez nie zastosowanie w analizowanej sprawie pomimo, że dług celny powstał w szczególnych okolicznościach, w których nie można przypisać dłużnikowi oszustwa, ani oczywistego zaniedbania.
W uzasadnieniu skargi podtrzymano argumentację wskazaną we wniosku inicjującym sprawę i w toku postępowania. Skarżący ponownie wskazał w jaki sposób prowadzi od lat jednoosobową działalność gospodarczą oraz że znajduje się obecnie w ciężkiej sytuacji finansowej. Szczegółowo opisał w jaki sposób weryfikował kontrahenta oraz że dochował w tym zakresie należytej, szczególnej staranności, a także, że nie można mu zarzucić oczywistego zaniedbania, ani też oszustwa. Szczególnie, że przedstawił organom postanowienie o umorzeniu dochodzenia w sprawie popełnienia przestępstwa w związku z dokonaniem analizowanego zgłoszenia celnego, a w sprawie nie udowodniono w żaden sposób, aby działał niedbale lub bez należytej staranności. Wskazywał także na okoliczność, że działał w zaufaniu do świadectw pochodzenia, a jeżeli zostały one wadliwie wystawione, to błąd ten nie powstał po stronie importera. Skarżący ponownie podkreślił, że oszustwo powstało po stronie dostawcy. W skardze zaznaczono, że organ nie wziął w ogóle pod uwagę stanu wiedzy skarżącego, co do pochodzenia importowanych rowerów, gdzie wobec dochowania należytej staranności w sprawdzeniu kontrahenta, który przedstawił mu również świadectwo pochodzenia towaru, skarżący nie miał podstaw aby kwestionować oświadczenia U., że produkuje rowery w Indiach. Jednocześnie skarżący od czasu zakupu, jak i przez cały okres prowadzenia postępowania kontrolnego przez OLAF był utrzymywany w niewiedzy, co do pochodzenia towaru nie tylko przez eksportera, ale i przez Indyjską Izbę Gospodarczą. Zaznaczył w szczególności, że indyjskie władze nigdy nie wycofały wystawionych świadectw z obrotu prawnego. Uniemożliwiło to skarżącemu dochodzenie odszkodowania od eksportera indyjskiego na drodze cywilnej przed sądem w Indiach. Fakt ten, w ocenie skarżącego, również odróżnia transakcję, której był stroną, od transakcji innych importerów unijnych.
Skarżący zaznaczył, że niezależnie od twierdzeń wskazywanych aktualnie, trudno przyjąć, aby organ pierwszej instancji w trakcie obejmowania towaru procedurą dopuszczenia do obrotu posiadał podejrzenia, co do poprawności dokonanego zgłoszenia celnego w zakresie pochodzenia towarów, skoro dopuścił towar do obrotu. Skarżący powtórzył, że nigdy nie został mu przedstawiony dokument o chińskim pochodzeniu towaru. Zaznaczył też, że jeżeli prawdą jest, że dokument taki był dołączony do zgłoszenia, niezrozumiałe zatem jest dlaczego organ w trakcie przyjmowania zgłoszenia celnego do procedury dopuszczenia do obrotu nie zakwestionował wtedy stawki celnej na importowane z Indii towary. Jeżeli organ miał możliwość zapoznania się z tym pismem w trakcie weryfikacji zgłoszenia celnego to zdaniem strony brak zakwestionowania zgłoszenia celnego powinno w okolicznościach tej sprawy obciążać powinno organ celny, a nie stronę.
W zakresie zarzutu niewłaściwego uzasadnienia zaskarżonej decyzji strona skoncentrowała swoją argumentację na wskazaniu, że jest ono dla niej niezrozumiałe i nie zawiera, w jej ocenie, adekwatnego rozstrzygnięcia. W tym zakresie strona przytoczyła wnioski organu poczynione w związku z przyjętym przez organ brakiem możliwości zastosowania art. 120 UKC. Niezależnie od tego, strona odniosła się w ramach tego zarzutu ponownie do kwestii dotyczącej samego nałożenia cła, wskazując, że w jej ocenie nie odniesiono się należycie do tego, że w aktach sprawy są, w ocenie strony dowody, wskazujące, że zestawienie faktur przywozowych i importowych przestawione OLAF przez U. nie jest wystarczającym dowodem potwierdzającym chińskie pochodzenie towaru. Strona uznała za uchybienie organu, że nie przedstawił w zaskarżonej decyzji wywodu prawnego w tym zakresie. Jednocześnie skarżący zaznaczył, że za błąd krajowego organu celnego należy znać to, że w istocie nie wypowiedział się i odstąpił od ustalenia, czy wystawienie świadectwa było wynikiem wprowadzeniem organu indyjskiego w błąd przez eksportera indyjskiego, czy też wynikało ze świadomego nielegalnego działania funkcjonariuszy administracji indyjskiej. Skarżący w wielu fragmentach skargi wyraził też stanowisko, że w jego ocenie nieuczciwy eksporter musiał działać w porozumieniu z władzami indyjskimi.
Skarżący wyraził końcowo przekonanie, że poczynienie całości ustaleń faktycznych w sprawie pozwala na przyjęcie występowania szczególnych okoliczności, o których mowa art. 120 UKC.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku wniósł o jej oddalenie.
Na rozprawie w dniu 19 lutego 2026 r. skarżący podtrzymał skargę i wskazał, że jego zdaniem zasługuje na dobrodziejstwo wynikające z instytucji przewidzianej w art. 120 UKC z uwagi na okoliczności tej sprawy. Ponownie podkreślił, że dopełnił należytej staranności wymaganej w prowadzeniu działalności oraz powinien być potraktowany inaczej niż inne firmy, biorąc pod uwagę prowadzenie działalności gospodarczej jednoosobowo jako osoba fizyczna. Podkreślił kwestię umorzenia postępowania karno-skarbowego oraz oświadczył, że prowadzi dalej działalność gospodarczą mimo, że od wielu lat jest ciężko chory.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity: Dz.U. z 2024 r., poz. 1267) w zw. z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz.U. z 2026 r., poz. 143 ze zm.) - dalej w skrócie "p.p.s.a." sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, sąd administracyjny bada, czy zaskarżony akt administracyjny jest zgodny z obowiązującymi w dacie jego podjęcia przepisami prawa materialnego określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procesowymi normującymi podstawowe zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p.p.s.a.).
Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Przeprowadzona przez Sąd w niniejszej sprawie według powyższych kryteriów kontrola wykazała, że skarga zasługiwała na uwzględnienie, jednak nie z wszystkich powodów w niej wskazanych
Przedmiotem ceny Sądu skarżący uczynił decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku z dnia 2 października 2025 r., utrzymującą w mocy decyzję Naczelnika Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni z 30 kwietnia 2025 r. o odmowie umorzenia cła antydumpingowego.
Postępowanie zostało przeprowadzone na wniosek skarżącego Z. K. złożony w dniu 25 stycznia 2025 r. w oparciu o art. 116 ust. 1 lit d w zw. z art. 120 UKC i dotyczący kwoty cła antydumpingowego określonego decyzją Naczelnika Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni nr 328000-COC-3.4322.3.2023.MW z dnia 23 lutego 2024 r., związaną ze zgłoszeniem celnym z dnia 28 lutego 2019 r. nr [...].
Materialnoprawną podstawę rozstrzygnięć stanowiły przepisy Unijnego Kodeksu Celnego dotyczące możliwości zastosowania klauzuli słuszności dla uzyskania umorzenia lub zwrotu cła.
Przepis art. 116 ust. 1 UKC ma charakter przepisu ogólnego i stanowi, że z zastrzeżeniem warunków ustanowionych w niniejszej sekcji kwoty należności celnych przywozowych lub wywozowych podlegają zwrotowi lub umorzeniu z określonych powodów, wśród których wymieniono:
- zawyżenie kwot należności celnych przywozowych/wywozowych (art. 116 ust. 1 lit. a)
- towary wadliwe lub niezgodne z warunkami umowy (art. 116 ust. 1 lit. b)
- błąd właściwych organów (art. 116 ust. 1 lit. c)
- zasadę słuszności (art. 116 ust. 1 lit. d).
Wskazana w art. 116 ust. 1 lit. d UKC ogólna klauzula słuszności została rozwinięta w art. 120 UKC.
Zgodnie z art. 120 ust. 1 UKC w przypadkach innych niż te, o których mowa w art. 116 ust. 1 akapit drugi oraz w art. 117, 118 i 119, kwota należności celnych przywozowych lub wywozowych podlega zwrotowi lub umorzeniu na zasadzie słuszności, w przypadku gdy dług celny powstał w szczególnych okolicznościach, w których nie można przypisać dłużnikowi oszustwa, ani oczywistego zaniedbania (ust. 1).
Jednocześnie w art. 120 ust. 2 UKC doprecyzowano, że występowanie szczególnych okoliczności, o których mowa w ust. 1, stwierdza się, jeżeli z okoliczności sprawy jasno wynika, że dłużnik znajduje się w wyjątkowej sytuacji w porównaniu z innymi podmiotami prowadzącymi ten sam rodzaj działalności oraz że w przypadku niewystępowania takich okoliczności nie wystąpiłyby u niego niedogodności spowodowane pobraniem kwoty należności celnych przywozowych lub wywozowych (ust. 2).
W zakresie obowiązków wynikających z prawa procesowego, istotne pozostaje, że zgodnie z art. 187 § 1 o.p. organ celny jest obowiązany zebrać i w sposób wyczerpujący rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Ponadto organ ocenia na podstawie całego zebranego materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona (art. 191 o.p.), a zatem również rozważając dowody dostarczone przez stronę postępowania.
Obowiązkiem organu celnego jest ustalenie stanu faktycznego zgodnie ze stanem rzeczywistym. Dążąc do wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy organy celne powinny w pierwszej kolejności ustalić, jakie fakty są istotne z punktu widzenia przepisów prawa materialnego, mogących mieć w sprawie zastosowanie. Powyższe obowiązki nałożone zostały zarówno na organ rozstrzygający sprawę w pierwszej instancji, ale również na organ odwoławczy. W przypadku postępowania toczącego się na wniosek, w pierwszej kolejności ustalić przy tym należy o co w istocie wnosi wnioskodawca, a po drugie, jakie argumenty podaje jako wypełniające dyspozycję określonego przepisu prawa materialnego i jakie w tym zakresie składa oświadczenia i dowody. Ustalając stan faktyczny sprawy, organy nie mogą zatem abstrahować od okoliczności podnoszonych przez wnioskodawcę. Obowiązkiem organów jest w tym zakresie zweryfikować, czy podnoszone przez wnioskodawcę okoliczności zaistniały, czy też zebrany w sprawie materiał dowodowy wyklucza, aby określone okoliczności rzeczywiście miały miejsce. Jeżeli zaś zaistniały, obowiązkiem organów jest te okoliczności rozważyć pod kątem treści przepisów prawa materialnego istotnych w sprawie. W ocenie Sądu organy obu instancji uchybiły wyżej wskazanym obowiązkom.
Na wstępie, w ocenie Sądu, zasygnalizować należy, że organ pierwszej instancji wydał w sprawie decyzję dotyczącą "odmowy umorzenia cła". Nie wziął tym samym pod uwagę okoliczności, że strona występując z wnioskiem, choć wnosiła o "umorzenie", wykonała już decyzję tego organu i dokonała zapłaty cła antydumpingowego. Uwagę na tę okoliczność faktyczną zwrócił dopiero organ odwoławczy, wskazując, że przedmiotem rozstrzygnięcia powinno być rozważenie możliwości dokonania na rzecz strony w trybie art. 120 UKC zwrotu cła antydumpingowego. Zaznaczyć należy, że pomimo, że art. 120 UKC ustanawia takie same przesłanki orzeczenia o umorzeniu i orzeczenia o zwrocie, są to oczywiście odrębne rozstrzygnięcia, których wydanie pociąga za sobą odmienne skutki, w szczególności w przypadku wydania decyzji pozytywnej. Skoro strona po dokonaniu zapłaty cła wystąpiła o zastosowanie wobec niej art. 120 UKC, nie budzi wątpliwości Sądu, że w stanie faktycznym sprawy należało uwzględnić, że żądanie wniosku dotyczyło w istocie zwrotu zapłaconego cła antydumpingowego.
O konieczności uchylenia decyzji zadecydowało jednak to, że organy obu instancji skupiły się przede wszystkim na przedstawieniu ogólnych zasad dotyczących zastosowania art. 120 UKC, które to zasady nie zostały jednak w pełni rozważone i odniesione do okoliczności tej konkretnej sprawy.
Wniosek strony skarżącej w zakresie możliwości zastosowania art. 120 UKC został potraktowany powierzchownie, w tym bez rozważenia całości argumentacji wnioskodawcy i przedłożonych przez niego dowodów, a częściowo również z naruszeniem zasady swobodnej ich oceny.
Sąd podkreśla, że nie kwestionuje, że klauzula słuszności wskazana w art. 116 ust. 1 lit. d UKC i art. 120 UKC jest instytucją specyficzną dla wspólnotowego prawa celnego, która jest stosowana tylko w sytuacjach wyjątkowych. Pozwala ona na dokonanie zwrotu pobranej od dłużnika należności celnej lub umorzenie obowiązku zapłaty należności celnej w sytuacji, gdy jest ona – w świetle przepisów prawa celnego - prawnie należna, ale jej pobranie naruszałoby podstawowe zasady sprawiedliwości. Oparty na wskazanych przepisach zwrot lub umorzenie należności celnych jest więc instytucją, z której korzysta się, gdy zachodzą inne szczególne okoliczności, niż wskazywane w art. 116, art. 117, art. 118 i art. 119 UKC. Chodzi więc o sytuacje nietypowe, których ustawodawca nie przewidział. Przyjmuje się też, że wskazana instytucja nie może pełnić roli swoistego "pozainstancyjnego" trybu kontroli prawidłowości decyzji wymierzających należności celne. Można z niej bowiem skorzystać dopiero wtedy, gdy nie istnieje już spór, co do istnienia długu celnego i legalności decyzji go wymierzających.
W zaskarżanej aktualnie decyzji, wobec podniesionych w odwołaniu zarzutów naruszenia art. 119 UKC (dotyczącego umorzenia i zwrotu cła powstałego w wyniku błędu organów) prawidłowo zatem wskazano, że kwestia zasadności poboru cła antydumpingowego została już prawomocnie rozstrzygnięta. Prawidłowo także wskazano, z jakich powodów nie można w konsekwencji mówić, że dług był wynikiem błędu organu w rozumieniu art. 119 UKC. Wykazane w tym zakresie stanowisko organu odwoławczego było prawidłowe i uwzględniało wydany przez tutejszy Sąd wyrok o sygn. akt III SA/Gd 349/24. W uzasadnieniu powołanego wyroku wskazywano już, że organy były uprawnione do weryfikowania zgłoszenia celnego, biorąc pod uwagę, że w chwili jego przyjęcia obowiązywały już środki w postaci ostatecznych ceł antydumpingowych na przywóz rowerów z Chin. Strona nie kwestionowała też, że w ramach ww. zgłoszenia importowała rowery o określonej klasyfikacji taryfowej oraz że kupiła je od konkretnego indyjskiego eksportera, to jest U. Sąd ocenił w powołanym wyroku o sygn. akt. III SA/Gd 349/24, że na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym końcowego raportu OLAF z 2023 r., organy wykazały, że objęte zgłoszeniem celnym rowery zostały zakupione wcześniej przez U. w Chinach od podmiotu chińskiego i następnie zostały jedynie na terenie Indii przepakowane i wysłane do Polski. Tym samym, niezależnie od stanu wiedzy strony w tym zakresie, rowery, które zakupiła od U. nie utraciły swojego chińskiego pochodzenia, W toku postępowania dotyczącego zakończonego wyrokiem o sygn. akt III SA/Gd 349/24 Z. K. konsekwentnie wskazywał, że został oszukany przez eksportera, pomimo, że dochował należytej staranności w sprawdzeniu kontrahenta. Podkreślał także, że jego udział w oszustwie celnym został wykluczony przez polskie władze celne, jak i wyklucza to treść raportu OLAF. W tym zakresie organy w toku postępowania dotyczącego wymiaru cła przyznawały, że w przedmiotowym zgłoszeniu celnym pochodzenie indyjskie zostało poparte uzyskanymi przez eksportera świadectwami niepreferencyjnego pochodzenia towaru wystawionym przez Indyjską Izbę Handlową, gdzie jednak, czego dowiodło dochodzenie OLAF, dokumenty te choć były autentyczne, to zostały wystawione na skutek podania władzom indyjskim przez eksportera fałszywych danych i wprowadzenia go w błąd. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej wyjaśnił stronie już w postępowaniu dotyczącym wymiaru cła, że postępowanie to ma charakter odrębny od postępowania w sprawie zwrotu bądź umorzenia należności celnych. Dopiero zatem w przypadku prawomocnego przesądzenia, że organy prawidłowo określiły kraj pochodzenia i określiły poprawnie należności celne w tym odrębnym postępowaniu będzie możliwość ustalenia, czy ewentualnie zachodzą przesłanki do zwrotu albo umorzenia cła na podstawie art. 120 UKC. Powyższe stanowisko jako prawidłowe uznał Sąd, który w uzasadnieniu powołanego wyroku o sygn. akt III SA/Gd 349/24 wskazał, że z raportu OLAF wynika, że przepakowanie towarów w inne kontenery oraz wyłudzanie przez eksportera od uprawnionych podmiotów na podstawie nieprawdziwych danych świadectw pochodzenia towarów, stanowią elementy przestępczego procederu omijania ceł antydumpingowych. Wobec tych ustaleń zakwestionowanie treści certyfikatu pochodzenia było więc uprawnione. Sąd zaznaczył, że z okoliczności rozpoznawanej sprawy wynikało, że również sama strona skarżąca została wprowadzona przez eksportera, z którym współpracowała w błąd co do rzeczywistego pochodzenia towaru. Tego rodzaju okoliczność powodująca niewątpliwe niekorzystne skutki dla importera, nie mogła jednak prowadzić do uznania zapisów świadectwa pochodzenia, co do którego wykazano, że zostało wydane eksporterowi w takim kształcie tylko dlatego, że wnioskując o nie przedstawił organom indyjskim wydającym to świadectwo fałszywe informacje. Odnosząc się do stanowiska strony skarżącej podkreślanego w pismach procesowych kierowanych do Sądu oraz na rozprawie w aspekcie uczciwości działań strony skarżącej, Sąd uznał za istotne podkreślić w cytowanym uzasadnieniu wyroku, że wymierzając cło organy nie wyraziły poglądu, aby skarżący świadomie uczestniczył w oszustwie celnym. Jednak nawet w sytuacji, gdy importer zostaje wprowadzony w błąd, czy też oszukany przez swojego kontrahenta, tego rodzaju okoliczność nie wyłącza uprawnienia organów celno-skarbowych do weryfikacji zgłoszenia celnego i zastosowania przedłużonego terminu powiadomienia o długu celnym. Przepis tego dotyczący to jest art. 103 ust. 2 UKC może mieć zastosowanie również wtedy, gdy popełnienie czynu zabronionego wiąże się z działaniem innych podmiotów (np. eksportera), nie wyłączając sytuacji gdy sam dłużnik jest w wyniku tych działań poszkodowany. Wskazano więc, że podnoszone przez stronę okoliczności działania w dobrej wierze, sprawdzenia kontrahenta oraz przedkładanych przez importera dokumentów oraz braku wiedzy, co do tego, że eksporter przedstawiał władzom indyjskim fałszywe informacje o pochodzenia towaru, nie mogły skutkować zastosowaniem art. 120 UKC w postępowaniu dotyczącym wymiaru należności celnych Wskazano więc, że jeżeli jak wskazuje strona w ramach raportu OLAF i prowadzonego dochodzenia ustalono, że kontrahenci indyjskiego eksportera U. nie mieli świadomości, że towar, który od niego kupują pochodzi z Chin, a wobec strony skarżącej umorzono też dochodzenie o przestępstwo skarbowe, to wskazane okoliczności mogą być rozważone tylko w ramach odrębnego postępowania dotyczącego zastosowania art. 120 UKC.
Wobec tego, że wyrok tutejszego Sądu o sygn. akt III SA/Gd 349/24 stał się prawomocny, za zasadne nie mogły być uznane podniesione aktualnie w odwołaniu oraz skardze te z argumentów strony dotyczące wymiaru cła, czy zarzucające, że w sprawie mogło dojść do błędu organu. W szczególności błędem organu nie jest sytuacja wystawienia świadectw pochodzenia w następstwie wprowadzenia organów indyjskich w błąd przez eksportera.
Sąd zawraca jednak uwagę, że tak jak strona nie mogła dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 120 UKC powoływać się na kwestie dotyczące naliczenia cła, naliczenie cła nie powinno być - samo w sobie - uznawane jako wystarczający argument za odmową zastosowania art. 120 UKC przez organ w tej sprawie
W tym aspekcie widoczne stają się w szczególności uchybienia obciążające w analizowanej obecnie sprawie organ pierwszej instancji, które zostały zaakceptowane przez organ odwoławczy. Organ pierwszej instancji w swojej decyzji w istocie błędnie i w uproszczeniu utożsamił bowiem dla potrzeb tej sprawy fakt istnienia podstaw do nałożenia cła antydumpingowego z argumentem mającym zawsze wprost przemawiać za odmową umorzenia należności celnych.
Wskazano bowiem, że określenie należności celnych w wyniku kontroli organów celnych, które dopatrzyły się nieprawidłowości nie jest sytuacją szczególną, lecz typową. Postawiono także ogólny wniosek, że zapłata zgodnych z prawem należności celnych powinna być uważana za wchodzącą w skład zwykłego ryzyka handlowego.
Potraktowanie tych ogólnych stwierdzeń jako wystarczających dla rozstrzygnięcia tej sprawy było nieuprawnione. Stwierdzenia te są prawdziwe na poziomie ogólnym, należało je jednak odnieść do okoliczności tej konkretnej sprawy. W szczególności, że strona nie wskazywała, aby sytuacją precedensową, na którą się powołuje miałoby być samo naliczenie cła antydumpingowego. Strona wskazywała bowiem bardziej szczegółowo na inne okoliczności świadczące, w jej ocenie, o szczególnym położeniu importera (okoliczności dotyczące zachowania należytej staranności, urzędowego potwierdzeniu braku udziału w oszustwie, trudnej sytuacji finansowej powiązanej również z formą prowadzenia działalności w formie jednoosobowej działalności gospodarczej i brakiem unieważnienia świadectw pochodzenia przez organy indyjskie nawet po wykryciu oszustwa eksportera). Jednocześnie jak wskazano wyżej, z samej istoty art. 120 UKC wynika też, że zawsze będzie się on odnosił właśnie do tych należności celnych, które są należne i prawidłowo naliczone, gdzie jednak z uwagi na szczególne okoliczności sprawy widoczne jest, że pobranie cła będzie naruszało podstawowe zasady sprawiedliwości.
Reasumując, w tej sprawie uwzględnić zatem należało, że Z. K. występując o zastosowanie art. 120 UKC, przedstawił we wniosku określoną argumentację, a także dokumenty mające wskazywać na szczególną sytuację w porównaniu z innymi przedsiębiorcami.
Mając na uwadze treść wniosku, zadaniem organów było zatem łączne udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy nie stanowi naruszenia podstawowych zasad sprawiedliwości pobranie cła antydumpingowego od przedsiębiorcy, który sam został oszukany przez eksportera, a który dochował uprzednio należytej staranności w sprawdzeniu kontrahenta, gdzie oszustwo eksportera obejmowało także wprowadzenie w błąd organów indyjskich, który nie został przez nie skorygowany poprzez unieważnienie świadectw pochodzenia, a naliczenie cła po wielu latach istotnie wpłynęło na sytuację finansową osoby fizycznej, która prowadzi działalność gospodarczą jednoosobowo z pełnym zakresem odpowiedzialności majątkiem własnym za dług.
W sprawie należało również jednoznacznie odnieść się do tego, czy organy oceniły, że tego rodzaju sytuacja wskazywana przez wnioskodawcę zaistniała, czy też zebrany w sprawie materiał dowodowy przeczy zdaniem organów, aby miała miejsce.
Argumentacja dotycząca okoliczności towarzyszących wprowadzeniu organów indyjskich w błąd przez eksportera (w tym akcentowany przez stronę skarżącą fakt braku unieważnienia przez organy indyjskie certyfikatów pochodzenia) powinna być zatem przez organy aktualnie kompleksowo rozważona w odniesieniu do możliwości zastosowania art. 120 UKC w powiązaniu z pozostałymi argumentami wnioskodawcy.
Argumenty te dotyczą powstałej również z uwagi na wymiar cła antydumpingowego trudnej sytuacji finansowej przedsiębiorcy prowadzącego działalność jednoosobowo, który nie uczestniczył w oszustwie celnym (co potwierdziły krajowe organy celne wydając postanowienie o umorzeniu dochodzenia w sprawie oszustwa) i który został oszukany przez eksportera, pomimo dochowania należytej staranności, jakiej można wymagać od przedsiębiorcy w stosunkach tego rodzaju. Dodatkowo we wniosku akcentowano, że strona przez bardzo długi czas nie miała świadomości dokonania oszustwa przez eksportera. Nie było ono bowiem wykryte przez kilka lat ani przez organy indyjskie, ani polskie, a dopiero na skutek końcowego raportu OLAF z 2023 r., a więc po blisko 4 latach od dokonania zgłoszenia. Strona akcentuje też fakt iż nawet aktualnie świadectw pochodzenia w jej przypadku nie można zakwalifikować ani jako nieautentycznych, podrobionych, sfałszowanych ani jako unieważnionych, co dodatkowo uniemożliwia jej dochodzenia odszkodowania przed sądem właściwym do rozstrzygania sporów z eksporterem. W konsekwencji w jeszcze większym stopniu pogarsza to trudną sytuację finansową przedsiębiorcy i zakres jego odpowiedzialności, którą ponosi z majątku własnego. Skarżący zauważa, że w tej sprawie nie zbadano, czy jego sytuacja jest istotnie taka sama jak wszystkich innych przedsiębiorców, którzy dokonywali importu od tego samego eksportera i których zgłoszenia celne również zostały ujęte w raporcie OLAF. Zastrzeżenia strony w tym zakresie Sąd uznał za uzasadnione.
Pojęcie sytuacji szczególnej jest trudne do zdefiniowania. Zasadniczo jednak sytuacja specjalna to sytuacja, która nie dotyczy innych przedsiębiorców. Stawia więc danego przedsiębiorcę w sytuacji odmiennej od innych przedsiębiorców. Jeżeli jakaś sytuacja zdarza się dość często, a nawet jest wręcz sytuacją typową, to zasadniczo nie powinna być uznawana za sytuację szczególną. Można więc uznać, że chodzi tu o szczególność w znaczniu podmiotowym, tzn. sytuacja jest szczególna z uwagi na wąski krąg podmiotów, których dotyka.
W tej sprawie organy obu instancji akcentowały, że sytuacja strony nie może być w powyższym rozumieniu uznana za szczególną na tle innych przedsiębiorców, odnosząc się jednak zbyt ogólnie i niewystarczająco do tego zagadnienia.
Po pierwsze bowiem skoncentrowano się głównie na tym, że rozporządzenia antydumpingowe Komisji Europejskiej dotyczące rowerów i ich części pochodzących z Chin obowiązywały we wszystkich państwach członkowskich. Po drugie, że ustalenia zawarte w końcowym raporcie OLAF dotyczyły także innych importerów z innych krajów, którzy kupili towary od indyjskiego eksportera – spółki U.
Sąd wskazuje, że okoliczność, że U. sprzedawała w 2019 r. także innym przedsiębiorcom towary objęte rozporządzeniami antydumpingowymi, nie oznacza jeszcze, że w sprawie wykazano, aby sytuacja strony była istotnie taka sama jak każdego innego przedsiębiorcy prowadzącego interesy z U. i wskazanego w raporcie OLAF. Należałoby bowiem uwzględnić, że strona wskazywała, że import rowerów nie stanowił w jej przypadku głównej działalności, ale działalność dodatkową, a także że prowadzi ona tę działalność jako osoba fizyczna w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, co w szczególny sposób wpływa na sytuację finansową konkretnej osoby fizycznej, inaczej niż przy odpowiedzialności za długi osoby prawnej. W przypadku osób prawnych najdalej idącym skutkiem zapłaty długu może być zagrożenie likwidacją firmy. W przypadku osób fizycznych, skutki obciążenia długiem mogą zaś w istotny i nieodwracalny sposób odbić się na wielu sferach życia jednostki, włącznie z utratą źródła utrzymania.
W tej sprawie do akt sprawy nie włączono raportu OLAF wraz z załącznikami odnoszącymi się do zgłoszeń celnych dokonanych przez przedsiębiorców i nie dokonano ich analizy z góry przyjmując, że skoro raport dotyczy nie tylko skarżącego, ale większej ilości podmiotów, to ich sytuację należy uznać za taką samą.
W sprawie nie wykazano jednak nawet jaka była ogólna liczba tych przedsiębiorców, w tym także w odniesieniu do liczby przedsiębiorców wskazanych jako podmioty gospodarcze działające w Polsce. Przede wszystkim nie wykazano zaś, aby wśród wskazanych w raporcie OLAF przedsiębiorców znalazły się także inne osoby fizyczne, a więc podmioty prowadzące działalność na małą skalę w porównaniu z wyspecjalizowanymi w imporcie firmami mającymi osobowość prawną. Niewątpliwie dla osób prawnych obciążenie z tytułu długu celnego rodzi inne, mniej dotkliwe skutki niż obciążenie długiem celnym przedsiębiorcy będącego osobą fizyczną. Osoby prawne ponoszą odpowiedzialność za długi swoim majątkiem, co do zasady bez uszczerbku dla majątku osób fizycznych, które tymi firmami zarządzają. Z treści art. 120 ust. 2 UKC wynika natomiast, że to, czy dłużnik znaduje się w sytuacji wyjątkowej w porównaniu z innymi podmiotami prowadzącymi ten sam rodzaj działalności, ocenia się także rozważając czy wystąpiłyby u niego niedogodności spowodowane pobraniem kwoty należności celnych, w przypadku niewystępowania tej sytuacji wyjątkowej.
W ocenie Sądu w tym kontekście skala i forma prowadzenia działalności oraz okoliczności związane z wykryciem oszustwa u eksportera mogą stanowić o szczególnej sytuacji przedsiębiorcy, co powinno być rozważone przez organy.
Między innymi bowiem gdyby dany podmiot nie prowadził działalności gospodarczej jednoosobowo jako osoba fizyczna, pobranie kwoty należności celnych nie obciążałoby bezpośrednio majątku prywatnego osoby prowadzącej firmę, co niesie ze sobą z definicji większe obciążanie nawet przy mniejszej skali działalności, niż działalność firm prowadzonych w formie spółek i wyspecjalizowanych w imporcie tego samego rodzaju towaru, jaki jednorazowo czy dwukrotnie importowała dana osoba fizyczna. Tożsamy rodzaj importowanego towaru przez przedsiębiorców nie przesądza zatem w prosty sposób, że sytuacja tych podmiotów jest taka sama, bez rozważenia skali, częstotliwości, formy prawnej działalności oraz związanej z tym odpowiedzialności za zobowiązania celne z perspektywy osób zarządzających jednoosobową działalnością gospodarczą, w odróżnieniu od osób zarządzających spółkami prawa handlowego.
Dodatkowo w tej sprawie nie odniesiono się do akcentowanej przez stronę kwestii, że jej sytuację spośród innych przedsiębiorców dodatkowo wyróżnia to, że pomimo bycia drobnym przedsiębiorcą, dochowała należytej staranności w sprawdzeniu kontrahenta, a właściwe władze krajowe w jednoznaczny sposób orzekły, że nie uczestniczyła w oszustwie, na co łącznie wskazywały wyniki raportu OLAF, jak również sposób w jaki strona dokonała sprawdzenia kontrahenta.
Brak możliwości przypisania zaniedbania i oszustwa stronie prowadzącej działalność gospodarczą jednoosobowo, powinny być zatem ocenione jako element wskazywanych przez stronę szczególnych okoliczności sprawy.
Wobec braku poczynionych w tym zakresie ustaleń nie można podnosić, że skarżący jest jednym z wielu przedsiębiorców, których sytuacja w związku z raportem OLAF i naliczeniami cła ma być taka sama. Organy w szczególności nie wskazały, aby wobec wszystkich przedsiębiorców ujętych w raporcie OLAF w sposób zinstytucjonalizowany wykluczono udział w oszustwie i aby podmioty te z pewnością dochowały należytej staranności wymaganej w stosunkach tego rodzaju, a także aby dług celny powodował u nich tego samego rodzaju konsekwencje prawne jak w przypadku skarżącego.
Dostrzec przy tym należy, że na etapie postępowania przed organem pierwszej instancji przedstawione w uzasadnieniu wnioski organu podważające w istocie stanowisko strony, że nie brała udziału oszustwie i dochowała należytej staranności, pozostają w sprzeczności z dotychczas zebranym materiałem dowodowym oraz zasadami wynikającymi z przepisów karnych dotyczących oszustwa.
Z kolei organ odwoławczy w sposób nieuprawniony odstąpił w ogóle od oceny tych przesłanek (braku możliwości przypisania stronie oszustwa i oczywistego zaniedbania), pomimo, iż właśnie w nich - w powiazaniu z innymi podniesionymi okolicznościami - wnioskodawca upatruje zaistnienia w sprawie szczególnych okoliczności, o których mowa w art.120 UKC.
Za widoczne naruszenie art. 191 o.p. w tym kontekście uznać należy w szczególności odniesienie się organ pierwszej instancji do załączonego postanowienia o umorzenia dochodzenia w sprawie o oszustwo, poprzez wskazanie stronie, że wykluczenie winy umyślnej w oszustwie, nie oznacza, że nie doszło do oszustwa. W tym zakresie Sąd wskazuje, że z przepisów k.k.s., jak i z przepisów kodeksu karnego dotyczących oszustwa, wynika, że nie istnieje w ogóle pojęcie oszustwa, które ktoś mógłby popełnić z winy innej niż umyślna. Oszustwo zakłada, że ktoś ma intencję oszukania innej osoby, w tym wie i godzi się, że uczestniczy w oszustwie. Na tle możliwości zastosowania art. 120 UKC strona podnosiła zaś okoliczność nie braku oszustwa w ogóle, a braku jej uczestnictwa w przestępczym procederze eksportera. Ta okoliczność nie została oceniona w sposób, który pozostawałby w zgodzie z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Argumentacja dotycząca zastosowania art. 103 ust. 2 UKC ma tylko znaczenie w sprawach wymiaru cła i jej podniesienie w postępowaniu dotyczącym art. 120 UKC nie było adekwatne.
Organ pierwszej instancji w istocie zlekceważył, że na etapie postępowania dotyczącego wymiaru cła, wprost przyznano już też, że wskazanie Indii jako kraju pochodzenia było efektem oszustwa eksportera, a nie importera w osobie Z. K., który sam został oszukany. Nadużyciem jest w tym zakresie także argumentowanie, że na Chiny jako kraj pochodzenia w łatwy do odczytania sposób wprost wskazywały już dokumenty dołączone do zgłoszenia celnego. W dokumentach dołączonych do zgłoszenia z 2019 r., jedynie z nazwy wymieniono dokumenty, których treść pozwoliła funkcjonariuszom OLAF na ustalenie, że krajem pochodzenia towaru były Chiny. Były to bowiem dokumenty eksportowe, które nie były znane stronie, ani też polskim organom celnym przed pozyskaniem ich przez funkcjonariuszy OLAF od organów indyjskich i przed upublicznieniem zawartych w nich danych w zestawieniach i wnioskach składających się na końcowy raport OLAF.
Sąd podkreśla, że art. 120 UKC zobowiązuje organy do zbadania wszystkich wskazanych w nim przesłanek i pod kątem wszystkich okoliczności wskazywanych przez wnioskodawcę jako mających stanowić ich wypełnienie.
Za nieuprawnione Sąd uznał tym samym działanie organu odwoławczego, który przyjął, że skoro ocenia, że w sprawie nie wystąpiły okoliczności szczególne, to nie będzie już przeprowadzał analizy działań strony w kontekście oszustwa i oczywistego zaniedbania.
W efekcie utrzymano w mocy decyzję, gdzie organ pierwszej instancji naruszając art. 191 o.p. w bezpośredni sposób kwestionował uczciwość skarżącego, pomimo przedłożonego postanowienia o umorzeniu dochodzenia, wskazywał, że nieumiejętny wybór kontrahenta przez stronę nie jest sytuacją szczególną, zarzucając jej w ten sposób brak dochowania należytej staranności w stosunkach danego rodzaju, a nawet wskazując, że strona mogła z łatwością zorientować się lub też orientowała się już składając zgłoszenie celne, że towar pochodzi z Chin.
Dostrzec też należy, że organy obu instancji wskazując jakiego rodzaju sytuacje można uznać za sytuacje szczególne, odwoływały się też do pojęcia ryzyka handlowego. W orzecznictwie dotyczącym tego zagadnienia akcentuje się zaś co wskazano także w zaskarżonej decyzji, że strona decydując się na współpracę z podmiotem zagranicznym, gdzie ryzyko nieprawidłowości jest większe, powinna zachować szczególną, należytą staranność względem ochrony interesów własnych i interesów Unii. Kwestii ryzyka handlowego nie można zatem rozważać w oderwaniu od szczególnej staranności, o której z kolei będzie stanowił brak możliwości przypisania oszustwa i zaniedbania importerowi, który podjął określone kroki w wyborze kontrahenta dla zabezpieczenia ww. interesów. Stanowisko organu odwoławczego jest więc w tym zakresie w istotny sposób niespójne. Dla wykazania, czy dana sytuacja mieściła się w ramach ryzyka handlowego obciążającego stronę, nie można było odciąć się do kwestii oceny należytej staranności strony w wyborze kontrahenta wymaganej w stosunkach danego rodzaju. W tym zakresie powinno się rozważyć także to, że pomimo, że na skutek oszustwa eksportera świadectwo pochodzenia wskazuje kraj pochodzenia niewątpliwie niezgodnie z prawdą, nie mamy do czynienia z certyfikatem pochodzenia, który byłby podrobiony, sfałszowany, czy formalnie i oficjalnie unieważniony.
Z powyższych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił zaskarżoną i poprzedzającą ją decyzję w oparciu o art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 135 p.p.s.a.
O zwrocie kosztów orzeczono na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. Kwota zwrotu w wysokości 997 zł objęła uiszczony wpis stały od skargi (500 zł), wynagrodzenie pełnomocnika (480 zł) oraz opłatę skarbową od pełnomocnictwa (17 zł).
W tym zakresie wyjaśnienia wymaga, że na rozprawie skarżący oświadczył, że z powodów trudnej sytuacji finansowej nie stać go było na dalsze korzystanie z usług pełnomocnika, wobec czego dokonał w toku postępowania wypowiedzenia pełnomocnictwa. Tym niemniej na etapie złożonej skargi i kolejnego pisma procesowego skarżący był jeszcze reprezentowany przez pełnomocnika w osobie doradcy podatkowego, z którego to tytułu przysługuje zwrot wynagrodzenia w zryczałtowanej kwocie 480 zł w postępowaniu przed sądem administracyjnym pierwszej instancji na podstawie § 2 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 16 sierpnia 2018 r. w sprawie wynagrodzenia za czynności doradcy podatkowego w postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r., poz. 1687).
Wskazania co do dalszego postępowania w sprawie wynikają z powyższych rozważań.
Wniosek Z. K. dotyczący możliwości zastosowania art. 120 UKC należy rozważyć jako wniosek o zwrot cła.
Na podstawie zebranych w sprawie dowodów, które organ jako dysponent postępowania dowodowego może uzupełnić, należy ustalić zgodnie z zasadami wynikającymi z art. 187 § 1 o.p. i art. 191 o.p., czy wskazane przez wnioskodawcę okoliczności zaistniały i czy wypełniają na tle sytuacji innych przedsiębiorców współpracujących z U. (do których odnosi się powoływany przez organy końcowy raport OLAF), dyspozycję szczególnej sytuacji, w ramach której stronie nie można przypisać oszustwa, ani oczywistego zaniedbania.