W skardze do tut. Sądu zażądano uchylenia zaskarżonej interpretacji, jak też zwrotu kosztów postępowania. Jako podstawę tych wniosków powołano zarzuty naruszenia art. 19a ust. 1-3 ustawy o podatku od towarów i usług oraz art. 64 ust. 2 w zw. z art. 66 lit. c dyrektywy 2006/112/WE w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej.
W motywach skargi strona popierała stanowisko, zgodnie z którym obowiązek podatkowy z tytułu obsługi procesu inwestycyjnego powstanie z momentem uzyskania przez spółkę celową prawomocnego pozwolenia na budowę (s. 11 i n. skargi).
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując co do istoty ocenę wyrażoną w zaskarżonym postanowieniu (por. s. 6 i n.).
Na rozprawie przed tut. Sądem w imieniu strony nikt się nie stawił; pełnomocnik organu popierał stanowisko wyrażone w spornej interpretacji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Stanowisko spółki zasadza się na błędnym założeniu, że przedstawione we wniosku zdarzenie przyszłe odpowiada formule B. (wykładni dokonanej przez Trybunał Sprawiedliwości w wyroku C-224/18). Przypomnieć należy, że w wyroku tym wskazano w szczególności, że "w zakresie, w jakim nie jest możliwe określenie wynagrodzenia należnego od usługobiorcy przed dokonaniem przez niego odbioru usług budowlanych lub budowlano-montażowych, podatek od tych usług nie może stać się wymagalny przed owym odbiorem" (pkt 34). Skarżąca uważa, że analogiczna sytuacja występuje w okolicznościach przez nią wskazanych, bowiem "nie posiada wiedzy co do istnienia oraz wysokości wynagrodzenia z tytułu wykonania usługi na rzecz spółki celowej" (s. 11 skargi, s. 4 interpretacji).
To oświadczenie spółki nie znajduje jednak odzwierciedlenia w przedstawionym we wniosku zdarzeniu przyszłym. Jak w szczególności wywiedziono, "wynagrodzenie ... jest określane na poziomie rynkowym adekwatnie dla tego typu usług", zaś "wnioskodawca nie zakłada ... że spółka celowa może nie uzyskać ostatecznie pozwolenia"; znany jest również czas realizacji usługi – "zazwyczaj przekracza 12 miesięcy", "może wynosić nawet do 2-3 lat" (s. 2 i n. interpretacji). Dokładnie sprecyzowane zostały wreszcie czynności związanego z obsługą procesu inwestycyjnego (tamże). Wynika z tego, że wiadome są kluczowe okoliczności wpływające na wynagrodzenie skarżącej, w tym zwłaszcza zakres czynności (uwzględniający tak ich przedmiot, jak i okres świadczenia) oraz ich rynkowa wartość.
W rezultacie przedstawione zdarzenie przyszłe nie potwierdza braku możliwości określenia wartości usługi (jej części) realizowanej w sposób ciągły, tj. przekraczający okres dłuższy niż rok, "dla której w związku z jej świadczeniem w danym roku nie upływają terminy płatności lub rozliczeń", a zatem na zasadzie art. 19a ust. 3 ustawy o podatku od towarów i usług. Taką usługę, w świetle przywołanego przepisu, "uznaje się za wykonaną z upływem każdego roku podatkowego, do momentu zakończenia świadczenia tej usługi."
W skardze ograniczono się do obszernego cytowania orzecznictwa, nie bacząc na konieczność wykazania podobieństwa stanu faktycznego, zwłaszcza tego w którym zapadło orzeczenie w sprawie B., z okolicznościami wskazanymi przez spółkę. Wszak w wyroku tym rozważano sytuację, gdy uznanie świadczenia za wykonane, wobec możliwości weryfikacji przez zamawiającego jakości prac budowlanych lub budowlano-montażowych, nie było w realiach gospodarczych pewne; tzn. "zanim prace zostaną zaakceptowane, i obowiązek usługodawcy polegający na dokonaniu koniecznych zmian, by rezultat rzeczywiście odpowiadał temu, co zostało uzgodnione." To było powodem braku możliwości "określenia podstawy opodatkowania i kwoty podatku należnego przed odbiorem robót przez zamawiającego" (pkt 31 ww. wyroku TSUE). W przedmiotowym przypadku sytuacja jest inna, bowiem skarżącej znany jest "poziom wynagrodzenia", jak i zakres czynności (a w konsekwencji muszą być znane wydatki i marża własna). Nie ma w związku z tym przeszkód, by co roku ustalić etap zaawansowania procesu inwestycyjnego i zakres dokonanych w tym czasie czynności. Stąd trudno o forsowany przez spółkę wniosek o braku wiedzy co do wysokości wynagrodzenia. Wiedza odnośnie do wynagrodzenia skarżącej nie jest bowiem od niej niezależna, bo stanowi np. jak w przypadku B. wypadkową zachowania kontrahenta.
Organ trafnie w powyższym stanie rzeczy stwierdził, że ewentualne trudności w określeniu rocznego wynagrodzenia z tytułu świadczonej usługi ciągłej nie mogą skutkować odsunięciem w czasie momentu powstania obowiązku podatkowego, wbrew regule wyrażonej w ww. art. 19a ust. 3 ustawy o podatku od towarów i usług; zwłaszcza że nie ma ryzyka co do niewykonania usługi, ewentualnie niekompletnego jej wykonania (negatywnej weryfikacji, jak w sprawie B.); ten wariant wnioskodawca jednoznacznie wykluczył (s. 3 interpretacji).
Z tych powodów orzeczono jak w sentencji, orzekając w granicach skargi, stosownie do art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.