- braku w zawartej umowie postanowień dotyczących rękojmi za wady - podczas gdy strony umowy nie są zobligowane do obowiązkowego zawarcia w umowie regulacji dotyczącej rękojmi, ponieważ w przypadku wystąpienia wad zastosowanie znajdują przepisy kodeksu cywilnego - o czym stanowi wprost art. 638 k.c.
- ustalenia przez organ, że strony nie przewidziały procedury odbioru dzieła, podczas gdy procedura ta nie jest elementem koniecznym umowy o dzieło;
- wskazania przez organ, że w zawartej z Zainteresowaną umowie brak jest określenia parametrów dzieła, w oparciu o które możliwe byłoby stwierdzenie, czy przedmiot umowy został wykonany zgodnie z postanowieniami - podczas gdy parametrami tymi było szczegółowe określenie ram tematycznych prelekcji przygotowywanej przez Zainteresowaną i w oparciu o te parametry Skarżący mógł określić czy dzieło zostało wykonane, czy nie;
- charakteru prawnego umowy jako umowy o świadczenie usług z uwagi na fakt, że Zainteresowana - mimo iż miała swobodę w zakresie opracowania koncepcji zagadnienia - nie dokonywała wyboru przedmiotu umowy oraz nie miała wpływu na miejsce oraz czas prelekcji (zależność od harmonogramu) - podczas gdy przytoczone zarzuty pozostają bez znaczenia prawnego dla możliwości kwalifikacji umowy jako umowy o dzieło, bowiem standardem i prawidłową prawnie oraz logiczną praktyką w umowach o dzieło jest określenie przez zamawiającego przedmiotu umowy oraz wskazanie oczekiwania co do terminu zakończenia wykonywania dzieła, a w przypadku dzieł o charakterze naukowym czy artystycznym - określenie miejsca ich prezentacji;
- okoliczności braku zagwarantowania w umowie dostarczenia przedmiotu dzieła w postaci interesującej prelekcji, która zyska dostateczną aprobatę odbiorców - podczas gdy tego rodzaju element umowy nie jest wymagany, a w przypadku braku aprobaty Skarżącego bądź audytorium, dzieło mogłoby być rozpatrywane w kontekście wystąpienia w nim wad;
- zanegowania charakteru prawnego umowy jako dzieła poprzez stwierdzenie, że sukces bądź porażka wykonania dzieła odniesione bądź poniesione byłyby przez Skarżącego, realizującego swoje cele statutowe zaspokajania potrzeb kulturalnych, co - zdaniem Skarżącego - jest argumentacją niejasną w kontekście kwalifikacji rodzaju umowy, po drugie natomiast - sukces bądź porażka w stopniu równym byłyby udziałem wykonawcy dzieła.
W uzasadnieniu skargi Skarżący przedstawił argumenty na poparcie przedstawionych zarzutów. Wskazał że nie zgadza się ze stanowiskiem organu. Podniósł m.in., że przedmiot zawartej umowy dotyczył wygłoszenia autorskiej prelekcji dotyczącej [...] P. w P. W ramach, prelekcji przekazana została wiedza dotycząca tradycji kolędowania, a na tym tle osadzono informacje na temat poszczególnych, prezentowanych utworów, kompozytorów tych utworów, epok w jakich powstawały. Nie było to więc "suche" przedstawienie informacji w zakresie: nazwa chóru, autor utworu, tytuł utworu. Uczestnicy spotkania kolędowego mieli możliwość otrzymać w atrakcyjnej formie sporą dawkę wiedzy dotyczącej tradycji kolędowania na przestrzeni wieków oraz postaci związanych z kształtowaniem tej tradycji i powstałych, konkretnych utworów. Realizacja umowy wymagała od wykonawcy, po pierwsze: wiedzy - czyli merytorycznego przygotowania, po drugie: oczekiwaniem zamawiającego było zaprezentowanie zagadnień objętych umową w sposób atrakcyjny, przyciągający uwagę audytorium. Wiedza, doświadczenie i umiejętność przekazywania tematyki określonej w umowie zadecydowały, że to z Zainteresowaną, a nie z inną osobą zawarto umowę. Wykonane przez Zainteresowaną czynności złożyły się na dzieło w formie prelekcji zgodnej z tematem określonym w umowie, a nadto zaprezentowanym w sposób atrakcyjny dla uczestników wieczorów kolędowych.
Zdaniem Skarżącego temat umowy był określony precyzyjnie - nieporuszenie w trakcie prezentacji poszczególnych elementów określonych w umowie mogło bez trudu zostać stwierdzone. Wówczas przedmiot umowy - prelekcja na temat precyzyjnie określony - miałaby wady. Oczekiwaniem Płatnika składek było, aby prelekcja została przygotowana w sposób atrakcyjny dla słuchacza. Gwarantem takiego wykonania była właśnie Zainteresowana. Skarżący stanął na stanowisku, że dla prowadzenia tego rodzaju prezentacji nie wystarczy jedynie "staranne działanie" - potrzebne są specyficzne umiejętności, duża doza talentu, dla osiągnięcia oczekiwanego rezultatu, tj. realizacji tematu w taki sposób, aby oznaczona w umowie treść została zaprezentowana oraz została zaprezentowana w sposób uznany za atrakcyjny dla słuchacza.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z treścią art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r. poz. 1267) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta, stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, o czym stanowi art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r. poz. 935, ze zm.), dalej: "p.p.s.a.". Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach.
Mając na uwadze powyższe kryteria kontroli Sąd uznał, że wniesiona skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja nie narusza prawa w sposób który zobowiązywałby sąd do jej wyeliminowania z obrotu prawnego. W działaniu organu Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości zarówno gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wystarczająca.
Kontrolowana decyzja nr [...], stwierdzająca, że Zainteresowana w dniu 2 lutego 2020 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, została oparta o przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie m.in. umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy o zleceniu.
W myśl art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego przywołanych powyżej osób powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach stanowi natomiast, że w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, z zastrzeżeniem art. 86 ust. 1 pkt 13a, który w sprawie nie ma zastosowania.
Z kolei zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r. poz. 497) obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę m.in. na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przepis ten wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Wedle art. 13 pkt 2 ww. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania, do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Mając na uwadze powyższe przepisy stwierdzić należy, że osoba zatrudniona na postawie umowy zlecenia bądź umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, z mocy prawa podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania, do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Obowiązek obliczenia, pobrania z dochodu ubezpieczonego i odprowadzenia do organu rentowego ciąży przy tym na dającym zlecenie, na płatniku. Podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu, związane z obowiązkiem opłacania składki, wynika zatem ze spełniania warunków do objęcia ubezpieczeniami społecznymi (art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach).
W sprawie organ stwierdził, że Zainteresowana jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Płatnik składek nie zgodził się z organem, że praca wykonywana w ramach łączącej strony umowy, to praca wykonywana w ramach umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zdaniem Płatnika składek w ramach wykonanej pracy obejmującej wygłoszenie, w dniu 2 lutego 2020 r., prelekcji dotyczącej [...] P. powstało dzieło.
Spór w sprawie sprowadza się zatem do rozstrzygnięcia, czy łącząca strony umowa to umowa o dzieło czy też umowa o świadczenie usług o której mowa w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony musi być określony na etapie zawierania umowy, obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego z góry rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (zob. wyrok WSA w Warszawie z 5.08.2025 r. VI SA/Wa 501/25 i wskazane tam poglądy doktryny).
Stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego), albowiem stanowi zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła, co prowadzi do wniosku, że czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła i determinowany przez jego wykonawcę, nie zaś przez zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (zob. wyrok SN z 28.08.2014 r. II UK 12/14).
Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa/stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zleceniem w rozumieniu art. 734 k.c.
W ocenie Sądu, w sprawie niniejszej co do zasady trafnie organ ocenił charakter umowy łączącej Płatnika składek z Zainteresowaną. Prawidłowo bowiem uznał, że wygłoszenie prelekcji na zadany temat nie posiadało cech dzieła. Celem umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego rezultatu, a nie czynność która przy dochowaniu należytej staranności ma do niego doprowadzić. Inaczej niż w ramach umowy o dzieło, dołożenie przez zleceniobiorcę należytej staranności i mimo tego nieosiągnięcie przezeń zamierzonego skutku nie może stanowić przypadku niewykonania zobowiązania (por. wyrok SA w Poznaniu z 5.10.2022 r. III AUa 1251/20, LEX nr 3480525). W przypadku umowy o dzieło kładzie się nacisk na osiągnięcie zindywidualizowanego działa, zgodnie z pierwotnie określonymi przez zamawiającego parametrami, w sposób umożliwiający poddanie wyniku sprawdzianowi na wady fizyczne (por. wyrok SA w Szczecinie z 11.12.2018 r. III AUa 382/18, LEX nr 2706921).
W ocenie Sądu, trafnie organ uznał, że w sprawie w treści umowy strony nie określiły parametrów prelekcji w sposób który pozwoliłby na poddanie wyniku sprawdzianowi na wady fizyczne. Zadany temat został sformułowany dość ogólnie – wygłoszenie prelekcji dotyczącej [...] P. Sąd nie podzielił zatem stanowiska Strony, że ramy prelekcji zostały szczegółowo określone. Nadto najistotniejszym elementem umowy o dzieło jest jej rezultat. Mające powstać dzieło nie może być oznaczone w sposób zbyt ogólny. Rezultat ten winien być określony z góry, dokładnie i według obiektywnie sprawdzalnych cech (zob. wyrok SA w Poznaniu z 25.04.2013 r. III AUa 1435/12, LEX nr 1322013). Wedle Słownika języka polskiego PWN "prelekcja" to publiczny wykład na jakiś temat, zwykle o charakterze popularnonaukowym. Z wyjaśnień Zainteresowanej wynika, że prelekcja została wygłoszona podczas spotkania chóralnego. Polegała na przekazaniu ogólnej wiedzy o tradycji śpiewania kolęd. W jej ramach została zatem przekazana wiedza ogólnodostępna, chociaż wybrana przez Zainteresowaną. Strona podniosła, że na tym tle osadzono informacje na temat poszczególnych prezentowanych utworów, kompozytorów, epok w jakich powstawały. Osoba przesłuchana w charakterze Płatnika składek wyjaśniła, że efektem prelekcji wygłoszonej przez Zainteresowaną była wiedza, zainteresowanie, a także emocje przeżyte przez słuchaczy (zob. protokół przesłuchania). Zdaniem Sądu, trafnie zasadniczo uznał organ, że przeprowadzenie prelekcji nie należy do kategorii rezultatu charakteryzującego umowę o działo. Przekazanie ogólnej wiedzy na dany temat nie stanowi rezultatu w rozumieniu dzieła. Zdaniem Sądu Zainteresowana nie podlegała także odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i następne), co jest jedną z cech odróżniających umowy starannego działania od umów rezultatu, co trafnie zauważył organ. Za takową nie można uznać możliwości sprawdzenia czy prelekcja w ogóle się odbyła bądź ustalenia, że Zainteresowana nie była przygotowana do wygłoszenia prelekcji (wyjaśnienia Płatnika składek k. 104 akt adm.). Niewątpliwie zatem wygłoszenie prelekcji odbyło się w ramach starannego działania. Zdaniem Sądu cel umowy to przeprowadzenie samych czynności polegających na wygłoszeniu prelekcji podczas spotkania. To czy prelekcja zostanie przez słuchaczy odebrana jako atrakcyjna, zdaniem Sądu, nie zależało już od samej Zainteresowanej. Zainteresowana mogła jedynie dołożyć należytej staranności żeby przedstawione przez nią treści oraz sposób ich przedstawienia wydały się atrakcyjne dla słuchaczy.
Podsumowując, w ocenie Sądu, zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Organ trafnie uznał bowiem, że Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba świadcząca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy o zleceniu. A zatem wbrew stanowisku Strony organ nie naruszył art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 k.c.
Również i stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób prawidłowy, odpowiadający treści art. 7, 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. Zebrany w sprawie materiał dowodowy obejmuje m.in. dokumenty przedłożone przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, tj. protokół kontroli, umowę zawartą przez strony, protokół przesłuchania, Informację o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń oraz wyjaśnienia Płatnika składek i Zainteresowanej.
Mając na uwadze powyższe, w oparciu o art. 151 p.p.s.a., orzeczono jak w sentencji o oddaleniu skargi.