W myśl art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego przywołanych powyżej osób powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach stanowi natomiast, że w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę zatrudnioną na podstawie jednej z wyżej wskazanych umów składkę, jako płatnik, oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz.U. z 2021 r. poz. 423 ze zm.) obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę m.in. na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przepis ten wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Z kolei według art. 13 pkt 2 ww. ustawy obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania, do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Z powyższego wynika zatem, że osoba zatrudniona na postawie umowy zlecenia bądź innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, z mocy prawa (powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych) podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania, do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Obowiązek obliczenia, pobrania z dochodu ubezpieczonego i odprowadzenia składki do organu rentowego ciąży na dającym zlecenie, na Płatniku. Podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu, związane z obowiązkiem opłacania składki, wynika zatem ze spełniania warunków do objęcia ubezpieczeniami społecznymi (art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach).
W sprawie niniejszej kwestią sporną jest, czy umowy zawarte przez Skarżącego z Zainteresowaną były umowami o dzieło, czy też umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Uznanie, że sporne umowy nie stanowiły umów o dzieło (art. 627 i nast. ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, tekst jedn. Dz.U. z 2024 r. poz. 1061), dalej: "k.c.", lecz umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że Skarżący, jako płatnik składek, był obowiązany do obliczania, pobierania składek z dochodu Zainteresowanej oraz ich odprowadzania, na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, do właściwego organu rentowego.
Zgodnie z art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Stosownie do art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. W tej sytuacji ustalenie, że konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest umową o świadczenie usług, pociąga za sobą obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Decydująca jest treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenie zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania. Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił.
Natomiast zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady.
W praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenie jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zleceniu rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r. II UK 402/12. Sąd ten objaśnił, że starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zleceń (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zleceniu (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu.
W sprawie niniejszej przedmiotem umów objętych analizą, tj. umów nr [...], [...] i [...] było wykonanie przez Zainteresowaną zestawów naprawczych pod nazwą [...], [...] (trzy umowy) oraz rozlanie butelek z płynem czyszczącym (dwie umowy). Poszczególne umowy były wykonywane w następujących okresach: od 3 do 28 lutego 2020 r., od 3 do 31 sierpnia 2020 r., od
3 do 31 sierpnia 2020 r., od 1 do 31 grudnia 2020 r. oraz od 30 kwietnia do 31 maja 2021 r. W każdym z okresów Strona wykonała po kilkadziesiąt (mieszczących się w granicach od 60 do 90) sztuk konkretnych, wskazanych w umowie, zestawów naprawczych oraz rozlała kilka tysięcy butelek z płynem czyszczącym.
Z wyjaśnień Przedsiębiorstwa złożonych w toku postępowania (por. pismo z 2.07.2024 r.) wynika, że wykonywane zestawy to zestawy do naprawy kabli elektroenergetycznych. Do skompletowania poszczególnych zestawów konieczne było przygotowanie poszczególnych elementów np. poprzez ich pocięcie czy poporcjowanie, a następnie zapakowanie do woreczków bądź rozlanie do wiaderka (masa uszczelniająca) i umieszczenie w kartonie niezbędnych elementów. Końcowy produkt to zamknięte opakowania zawierające zestawy do naprawy kabli. Wyjaśnienia te są zbieżne z ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez Prezesa NFZ. Natomiast rozlanie płynu polegało na rozlaniu go do butelek o określonej pojemności (np. 0,25l).
W ocenie Sądu, Prezes NFZ dokonał prawidłowej oceny charakteru umów łączących Skarżącego i Zainteresowaną uznając, że pomimo nazwania ich "umową o dzieło", stanowią one w rzeczywistości umowy o świadczenie usług, co wypełnia definicję art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. Sąd zgadza się z organem, że o charakterze umowy nie może przesądzać jej nazwa. Podobnie wola stron nie ma decydującego wpływu na kwalifikację prawną umowy, jeżeli ta nie odpowiada naturze określonego stosunku prawnego (por. postanowienie SN z 28.11.2018 r. II UK 538/17). Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (por. wyrok NSA z 7.07.2022 r. II GSK 840/19).
W sprawie nie ma sporu, że przedmiotowe zestawy wykonywane były ściśle wedle instrukcji składania danego zestawu (produktu). Zestawy danego rodzaju były takie same. Instrukcje obsługi poszczególnych zestawów były przez Skarżącego udostępniane. Powyższe wynika z treści wyjaśnień M. R., która została przesłuchana w charakterze osoby upoważnionej do reprezentowania płatnika w toku kontroli (zob. protokół przesłuchania z 8.08.2022 r. i nast. akt adm.). Składanie zestawów tego samego typu to powtarzające się czynności. Również i rozlewanie płynu do butelek o określonej pojemności obejmowało wykonanie czynności prostych, niewymagających żadnej inwencji twórczej. W ocenie Sądu, faktyczny sposób wykonywania umów wskazuje że były to umowy starannego działania (umowy o świadczenie usług), a nie umowy rezultatu (umowy o dzieło). W wypadu umowy o dzieło istotne jest zawsze osiągnięcie umówionego rezultatu, bez względu na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranność.
W ocenie Sądu, mając na uwadze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym treść umów, sposób ich wykonywania, nie można odmówić racji organowi, że w ramach zawartych umów celem Zainteresowanej nie było osiągnięcie oznaczonego rezultatu charakterystycznego dla umowy o dzieło, ale staranne działanie polegające na wykonywaniu konkretnie wskazanych produktów (zestawów) wedle instrukcji obowiązującej dla wszystkich pracowników zakładu. Skoro Zainteresowana wykonywała przedmiotowe zestawy według ściśle określonej instrukcji narzuconej przez Skarżącego, to wykonane zestawy – wbrew twierdzeniom skargi – nie mogły posiadać elementów własnej twórczości Zainteresowanej, co stanowi cechę wyróżniającą umowę o dzieło. Brak było zatem swobody i samodzielności w wykonywaniu poszczególnych zestawów. To, że Zainteresowana posiadała zdolności manualne i mentalne samo w sobie nie świadczy jeszcze o twórczym charakterze wykonywanej przez nią pracy.
Odnosząc się zaś kontroli wykonanej pracy, wskazać należy, że stanowiła ona weryfikację ilości wykonanych sztuk, w celu określenia ostatecznej wysokości wynagrodzenia, a nie kontrolę nastawioną na sprawdzenie czy dzieło posiada wady, co trafnie zauważył organ, a co wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego.
W orzecznictwie podkreśla się, że wykonywanie powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi to do pewnego wymiernego efektu, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów (por. wyrok WSA w Warszawie z 8.09.2023 r. VI SA/Wa 2897/23; postanowienie SN z 25.07.2012 r. II UK 70/12). Zasadnie zatem, zdaniem Sądu, organ wskazał, że Zainteresowana nie przyjęła do wykonania żadnego skonkretyzowanego i oznaczonego dzieła, lecz zobowiązała się do wykonania w określonym czasie powtarzalnych czynności, wykonywanych zgodnie z poleceniem Skarżącego - instrukcją wykonania danego zestawu. Każdy rodzaj zestawu musiał być bowiem taki sam i odpowiadać przewidzianemu przez Spółkę schematowi. Czynności wykonywane w sposób powtarzalny nie prowadziły do powstania konkretnego indywidualnie oznaczonego rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. Zgodzić się należy z organem, że przedmiotową umową były objęte stosunkowo proste, niewymagające cech indywidualizacji, wielokrotnie wykonywane czynności. Nie można im zatem przypisać cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy. Tworzenie zestawów nie wymagało od Zainteresowanej posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi, właściwymi dla profilu działalności Strony. Zdaniem Sądu, oceny tej nie zmienia argumentacja skargi, wskazująca na to, że zestawy naprawcze składały się z określonej ilości przedmiotów, wymagających często np. pocięcia drutu, przewinięcia taśmy izolacyjnej na odpowiedniej długości i nawinięcia jej na krążki czy pocięcia papieru ściernego na kawałki, wybicia otworów w osłonach muf, przygotowania odpowiedniej ilości zalewy poliuretanowej. Sąd nie podzielił zatem stanowiska skargi, że analizowana umowa kończyła się konkretnym i wymiernym rezultatem w postaci dzieła. Zdaniem Sądu każda umowa o dzieło należy do kategorii umów rezultatu, jednak nie każda umowa rezultatu może być podporządkowana przepisom umowy o dzieło. Rezultat pracy w postaci wykonywania szeregu powtarzalnych czynności celem skompletowania poszczególnych zestawów naprawczych (wykonania zestawów), nie stanowi cechy istotnej umowy o dzieło, gdyż wynika z pracy właściwej zwykłemu zatrudnieniu (pracowniczemu czy na podstawie umowy nienazwanej, do której stosuje się przepisy o zleceniu). Zauważyć przy tym należy, że odpowiedzialność Zainteresowanej jako przyjmującej zamówienie kształtowała się na zasadzie starannego działania sprowadzającego się do wykonania/złożenia określonych zestawów naprawczych, w określonym czasie.
Argumentację tę wzmacnia fakt, że w treści umowy nie wskazano na czym miałaby polegać weryfikacja dzieła. Pozwalało to zatem na stwierdzenie, że to Płatnik składek, a nie Zainteresowana ponosił odpowiedzialność w stosunku do osób trzecich. Ponadto, brak określenia w umowie kryteriów, których spełnienie byłoby pożądane przez zamawiającego, uniemożliwiało poddanie "dzieła" sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co pozwala stwierdzić, że przedmiotem zainteresowania Skarżącego było wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat w rozumieniu dzieła.
Ponadto, wprawdzie w treści umów wskazano, że za wykonane prace wykonawcy przysługuje wynagrodzenie w wysokości określonej w umowie (§ 6), jednakże jak wskazała osoba upoważniona do reprezentacji płatnika, wynagrodzenie uzależnione było od ilości wykonanych sztuk. Cena za 1 sztukę określana była przy zawarciu umowy. W ostatnim dniu umowy, przy spisywaniu protokołu zdawczo-odbiorczego, do umowy wpisywano wytworzoną ilość sztuk wraz z ostatecznym wynagrodzeniem (por. protokół przesłuchania z 8.08.2022 r.). Wysokość wynagrodzenia zależała zatem od ilości wykonanych przez Zainteresowaną sztuk zestawów naprawczych konkretnego typu, co trafnie stwierdził organ. W tej sytuacji nie sposób przyjąć, że Zainteresowana w rzeczywistości podlegała jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.).
Istotne jest także, że przedmiotowe zestawy naprawcze wykonywany były w taki sam sposób, tj. wedle instrukcji przez różne osoby. Pozwala to na przyjęcie, w zestawieniu z wynagrodzeniem zależnym od ilości zrealizowanych sztuk zestawów, że dla Skarżącego istotne było wykonanie konkretnej ilości poszczególnych zestawów, a dla Zainteresowanej wynagrodzenie zależne od ilości wykonanej pracy.
Co do czynności w postaci rozlewania płynu do butelek, wskazać należy, że powyższe należy do czynności prostych i powtarzalnych według udzielonej instrukcji tj. rozlanie płynu do opakowań o wskazanej przez Skarżącego pojemności. W ocenie Sądu tego rodzaju powtarzające się, proste czynności są typowe dla umów o świadczenie usług. Czynność ta nie może być ujmowana jako dzieło (wytwór indywidualny), ponieważ nie ma ona swojego odrębnego (indywidualnego) charakteru oraz przeznaczenia.
Dodać przy tym należy, że efektu w postaci ilości wykonanej pracy nie można ujmować jako dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok SN z 26.03.2013 r. II UK 201/12).
W ocenie Sądu stan faktyczny sprawy został ustalony z poszanowaniem przepisów art. 7, 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. Stosownie do treści art. 7 k.p.a. "W toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli". Z treści zasady prawdy obiektywnej wynika obowiązek organu administracji wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych związanych ze sprawą, aby w ten sposób stworzyć jej rzeczywisty obraz i uzyskać podstawę do prawidłowego zastosowania przepisu prawa. Z art. 7 i art. 77 k.p.a. wynika, że postępowanie dowodowe oparte jest na zasadzie oficjalności. Stosownie do treści art. 77 § 1 k.p.a. "Organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy.". Wedle art. 77 § 1 k.p.a. organ jest zobowiązany: podjąć ciąg czynności procesowych mających na celu zebranie całego materiału dowodowego oraz rozpatrzyć ten materiał. Przez materiał dowodowy należy rozumieć ogół dowodów, których zebranie jest konieczne dla dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Przy czym przedmiotem dowodu winny być fakty mające znaczenie dla sprawy, tj. dotyczące danej sprawy i mające znaczenie prawne. Przepis art. 80 k.p.a. zobowiązuje zaś organ do oceny, na podstawie całokształtu zebranego materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Swobodna ocena dowodów, aby nie przekształciła się w dowolną, musi zostać dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem określonych reguł. Organ winien opierać się na materiale dowodowym przez siebie zebranym oraz powinien dokonać oceny znaczenia i wartości tych dowodów dla toczącej się sprawy. Nadto ocena o której mowa w art. 80 k.p.a. winna być oparta na wszechstronnej ocenie całokształtu materiału dowodowego.
Zdaniem Sądu, organ nie naruszył przepisów art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. poprzez błędne ustalenie, że Zainteresowaną i Płatnika składek łączyły umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Jak już wyżej wskazano ustalenia organu w tym zakresie odpowiadają prawu. Organ nie naruszył także zasady praworządności (art. 6 k.p.a.) oraz zasady zaufania do władzy publicznej (art. 8 § 1 k.p.a.).
Działanie na podstawie prawa (art. 6 k.p.a.) obejmuje dwa zasadnicze elementy: 1) ustalenie przez organ administracji publicznej zdolności prawnej do prowadzenia postępowania w danej sprawie oraz 2) zastosowanie przepisów prawa materialnego i przepisów prawa procesowego przy rozpoznaniu i rozstrzygnięciu sprawy (por. B. Adamiak [w:] B. Adamiak/J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Warszawa 2019, str. 71). Z zasady wyrażonej w art. 8 k.p.a. wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności.
Jak wynika z akt sprawy, stan faktyczny został ustalony w oparciu o dokumenty nadesłane przy wniosku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a to: protokół kontroli wraz z aneksami, protokół przesłuchania, umowy zawarte między Skarżącym a Zainteresowaną, zarzuty do protokołu kontroli, Informację o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli. Wbrew twierdzeniom skargi, Prezes NFZ wziął także pod uwagę wyjaśnienia Strony złożone w toku postępowania administracyjnego, co wynika wprost z treści decyzji. Zaś okoliczność, że organ nie uwzględnił stanowiska Strony co do charakteru umów łączących Skarżącego i Zainteresowaną, nie oznacza że wyjaśnienia nie zostały wzięte pod uwagę. Dostrzec bowiem należy, że stan faktyczny sprawy ustalany jest na podstawie całego zebranego w sprawie materiału dowodowego.
W ocenie Sądu, Prezes NFZ nie naruszył wskazanych przez Stronę przepisów art. 7 i 77 k.p.a., a także art. 6 i art. 8 k.p.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W sprawie zastosowano prawidłowe przepisy prawa materialnego, a ustalenia faktyczne, w tym okresy podlegania obowiązkowi ubezpieczenia, znajdują potwierdzenie w zebranym w sprawie materiale dowodowym.
Sąd oddalił wniosek Skarżącego o przeprowadzenie uzupełniającego postępowania dowodowego z dowodów wskazanych w skardze, w oparciu o przepis art. 106 § 3 p.p.s.a. Zgodnie z jego treścią sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie.
Co do zasady kontrola legalności zaskarżonego aktu opiera się na materiale dowodowym zgromadzonym w postępowaniu prowadzonym przed organem (art. 133 § 1 p.p.s.a.). Materiał ten sąd bierze pod rozwagę z urzędu, nie ma zatem potrzeby przeprowadzania uzupełniającego postępowania dowodowego z dokumentów przedstawionych przez organ wraz ze skargą.
Od wyżej przedstawionej zasady jest wyjątek, o którym mowa w art. 106 § 3 p.p.s.a. W sformułowaniu "dowody uzupełniające" chodzi o dowody z dokumentów, które nie były przeprowadzone w postępowaniu administracyjnym. Sąd administracyjny może w toku uzupełniającego postępowania dowodowego dokonywać wyłącznie ustaleń, które mają wpływ na ocenę legalności aktu lub czynności. Nie mogą one natomiast prowadzić do nowego ustalenia stanu faktycznego sprawy administracyjnej albo kontynuowania postępowania dowodowego prowadzonego przez organy, gdyż w takim przypadku sąd administracyjny powinien uchylić zaskarżony akt lub czynność (por. wyrok WSA w Krakowie z 25.11.2019 r. I SA/Kr 955/19). Celem wprowadzenia regulacji art. 106 § 3 p.p.s.a. nie było umożliwienie ponownego czy też uzupełniającego ustalenia stanu faktycznego w sprawie, lecz pozwolenie na dokonanie przez sąd oceny pod względem zgodności z prawem.
Jak już wyżej wskazano uzupełniające postępowanie dowodowe może objąć jedynie dowody z dokumentów. Przed sądem administracyjnym nie jest zatem możliwe przeprowadzenie dowodu z osobowych źródeł dowodowych. Zatem wniosek Strony o wysłuchanie oznaczonej w treści skargi osoby, nie mógł zostać uwzględniony.
Ponadto zwrócić należy uwagę, że przepis art. 106 § p.p.s.a. stanowi, iż przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z dokumentów jest możliwe, jeżeli łącznie spełnione są dwa warunki: 1) jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości, 2) nie spowoduje to nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Zdaniem Sądu, z pewnością zwracanie się przez tut. sąd do innego organu (ZUS) o nadesłanie wskazywanych przez Stronę dokumentów spowodowałoby nadmierne przedłużenie postępowania w sprawie.
Podsumowując, zdaniem Sądu, zaskarżona decyzja nie narusza prawa, w tym przepisów podniesionych w skardze. Sąd nie dopatrzył się naruszeń, które usprawiedliwiałyby wyeliminowanie decyzji z obrotu prawnego w oparciu o którykolwiek z przepisów art. 145 § 1 p.p.s.a. Dlatego, na podstawie art. 151 p.p.s.a. Sąd skargę oddalił.