w określonej postaci, cech takiego utworu nie można zaś przypisać innym czynnościom polegającym na przeprowadzeniu walki bokserskiej, zapewnieniu sportowego widowiska oglądającym. Powyższe znajduje swe uzasadnienie w orzecznictwie sądowym, m. in. w wyroku NSA z 4 marca 2020 r., sygn. akt II GSK 3041/17.
W Protokole przesłuchania z 25.01.2024 r. płatnika składek skarżący wyjaśnił, że kontaktował się z zawodnikami telefonicznie z propozycją walki w danym dniu i miejscu, na określonych zasadach, na konkretne wydarzenie szukając zawodników bardzo starannie dobierał ich pod kątem wagi, ilości rund i kwoty wynagrodzenia. Toczone walki musiały się odbywać zgodnie z obowiązującymi zasadami i regułami, które były akceptowane przez wykonawcę. Co ważne podkreślenia, płatnik składek tłumaczy, że: "(...) Wynagrodzenie ustalone było przed walką i nie miało znaczenia na wynik".
Zdaniem Prezesa NFZ powyższe uzasadnia, że znalezienie odpowiedniego zawodnika, który będzie walczył w ściśle określonym dniu na obowiązujących zasadach jest elementem starannego działania.
W tym miejscu Prezes NFZ odwołał się do opinii dr M. M.
z Kancelarii Adwokackiej M. [...], który zna środowisko sportowe i jego charakter i w swojej pracy "Polecenie wydane sportowcowi jako pracownikowi w świetle art. § 100 1 Kodeksu pracy" wyjaśnił, że: "Podstawą regulującą prawa i obowiązki sportowca jako pracownika lub zleceniobiorcy jest jego umowa, która zwyczajowo
w świecie sportu zwana jest kontraktem sportowym. Użycie sformułowania, a nawet nazwanie określonego dokumentu kontraktem sportowym nie przesądza jeszcze,
o reżimie prawnym, którym będzie on objęty, tj. czy zastosowanie będą miały do niego regulacje kodeksu cywilnego, czy też regulacje kodeksu pracy. To strony według własnego uznania mogą na podstawie art. 3531 k.c. ułożyć stosunek prawny, w tym mogą wybrać reżim, jakiemu ich umowa będzie podlegać. Zasada swobody umów ograniczona jest jedynie właściwościami stosunku, ustawami oraz zasadami współżycia społecznego. W zakresie zatrudniania strony muszą mieć ponadto na uwadze dyspozycje art. 22 §11-2 k.p., które nie dopuszczają stosowania umów cywilnoprawnych przy jednoczesnym zachowywaniu warunków wykonywania pracy. Jednocześnie należy wskazać, że nie we wszystkich dyscyplinach sportowych stosowane są umowne podstawy zatrudnienia. (...) Sportowcy mają zatem możliwość wykonywania swojej pracy na podstawie umowy o pracę, umowy cywilnoprawnej (w tym przede wszystkim umowy, do której stosujemy przepisy o zleceniu) lub w ramach własnej działalności gospodarczej. Na gruncie polskiego prawa, w tym w szczególności prawa podatkowego, dopuszczono, pod pewnymi warunkami, możliwość zakwalifikowania przychodów sportowców do źródeł przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej oraz że sportowiec może być podatnikiem podatku od towarów i usług.
W ramach każdej z wyżej opisanych podstaw prawnych zatrudnienia inaczej kształtują się kwestie podporządkowania sportowca. (...) Do podstawowych obowiązków pracownika, poza sumiennym i starannym wykonywaniem pracy, należy również stosowanie się do poleceń przełożonych. Zgodnie z brzmieniem art. 100 § 1 k.p. polecenie takie musi jednakże dotyczyć pracy i nie może być sprzeczne z przepisami prawa, z umową o pracę ani też z zasadami współżycia społecznego. (...) Za pomocą poleceń realizowana jest większość codziennej pracy sportowca-pracownika (...) aktywność treningowa, działalność marketingowa (...) udział w konferencjach prasowych (...) aktywnościach medialnych (...)."
Z danych zawartych w Centralnej Ewidencji i Informacji o działalności Gospodarczej Rzeczypospolitej Polskiej wynika, iż przedmiotem działalności płatnika, jest m.in. pozostała działalność związana ze sportem oraz działalność wesołych miasteczek i parków rozrywki. Skarżący w protokole przesłuchania potwierdził, iż
w ramach działalności gospodarczej organizuje gale bokserskie.
Prezes NFZ wskazał, iż w sytuacji, w której oczekiwania są uzależnione od bieżących potrzeb płatnika, nie możemy przyjąć, że umowy zawarte m.in.
z A. J. to umowy o dzieło. Takie "zamówienie" odpowiada zleceniu w ramach umowy starannego działania. Podkreślił jednak przy tym, że oczywiście rezultat - w jakiejkolwiek formie - występuje w zasadzie w każdym przypadku czynności ludzkiej i niemal zawsze daje się go poddać jakiejś ocenie. To jednak nie wystarcza do uznania go za dzieło. Płatnik składek, aby odbyła się gala boksu, czyli wydarzenie, które organizował, każdorazowo zawierał umowy o tej samej treści. Brak jest zatem cech oryginalności, niepowtarzalności i jednorazowości, zarówno w odniesieniu do wykonawcy umów, które takie same umowy zawierał, co najmniej kilkakrotnie, jak i z uwagi na fakt, że tożsame umowy były zawierane z większą liczbą osób.
Zarówno ustalenia kontroli ZUS, jak i analiza zakwestionowanych umów oraz warunków w jakich były realizowane, a także ich rezultaty prowadzą do konstatacji, że umowy noszą przeważające cechy umów o świadczenie usług, określonych w art. 750 ustawy - Kodeks cywilny.
Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało bowiem, że rzeczywistą wolą stron (chodzi o wolę związaną z nałożonymi obowiązkami, a nie wolą wyrażoną
w nazwie umowy) nie było zawarcie umów o dzieło. Istotą spornych umów było wykonanie szeregu czynności bez względu na to jaki rezultat czynności te przyniosą, co jest charakterystyczne dla umowy zlecenia.
Reasumując, Prezes NFZ uznał, że A. J. w ramach zawartych umów z płatnikiem składek wykonywał pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
W konsekwencji, zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązującym od 1.10.2004 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego
z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy
o zleceniu, w dniach wskazanych w sentencji decyzji.
Pismem z dnia 15 kwietnia 2025 r. M. G. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. W skardze skarżący postawił następujące zarzuty naruszenia przepisów:
art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach i błędne ich zastosowanie w sprawie, bowiem A. J. nie podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów wykonanych na rzecz skarżącego w dniach: 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r. i 26.11.2021 r. - bowiem nie wykonywał on pracy na podstawie umów zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia; praca w tych dniach wykonywana była każdorazowo w oparciu o indywidualną i jednostkową umowę
o dzieło w rozumieniu art. 627 kodeksu cywilnego na stoczenie walki bokserskiej skonkretyzowanej, zawierającej indywidualne elementy związane z danym wydarzeniem i uznać należy, że nie powstał obowiązek, o którym mowa w art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach;
błędną wykładnię art. 734 kc w związku z art. 750 kc, prowadzące do uznania, że umowy o dzieło (o których mowa w art. 627 kc) zawarte przez płatnika
z A. J. (zawodnikiem) na walki bokserskie w dniach: 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r. i 26.11.2021 r. są umowami, do których należy stosować przepisy kodeksu cywilnego o umowie o zleceniu, co doprowadziło do błędnego
i nieprawidłowego ustalenia o istnieniu obowiązku podlegania przez ubezpieczonego obowiązkowo ubezpieczeniu zdrowotnemu w tych dniach, w sytuacji gdy faktycznie strony każdorazowo łączyła umowa o dzieło, a więc umowa, która nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniu zdrowotnemu;
organ dopuścił się naruszenia przepisów postępowania mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 kpa poprzez zaniechanie ustalenia rzeczywistego przedmiotu zawartej umowy pomiędzy A. J. a skarżącym na walki w dniach 4.10.2019 r., 26.09.2020 r.,13.03.2021 r.
i 26.11.2021 r. oraz pominięto ich charakterystyczne cechy, co doprowadziło do błędnej kwalifikacji prawnej tych umów jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy - zgodnie z jej treścią oraz celem stron - powinny one każdorazowo zostać zakwalifikowana jako umowa o dzieło.
Skarżący wskazał, iż z wyżej wskazanych przepisów jasno wynikają dla organu dwie istotne powinności, po pierwsze zebranie materiału dowodowego niezbędnego dla podjęcia rozstrzygnięcia, po drugie jego wnikliwe rozpatrzenie. W przedmiotowej sprawie organ forsuje z góry przyjętą przez ZUS tezę że umowa na walkę bokserską nie jest umową o dzieło. Organ wybiórczo traktując materiał dowodowy dążył do dopasowania ustaleń do z góry przyjętej i założonej tezy. Organ nie przeprowadził wnioskowanych przez płatnika dowodów. Nie dokonał tego ZUS i nie dokonał tego NFZ, każdy z tych organów uznał to za nieistotne w świetle okoliczności sprawy. Wydrukom przypisano walor dokumentów i poczyniono wiążące ustalenia, przywołano opinie prywatnych specjalistów z ogólnej dziedziny, ale nieadekwatne do zaistniałej w sprawie sytuacji wyłącznie na potrzeby uzasadnienia założonej tezy.
art. 7 i 77 kpa, przez wadliwą, skrajnie dowolną ocenę dowodów:
- polegającą na przyjęciu w oparciu o znajdujące się w aktach postępowania wydruki nazwane umową o dzieło z A. J. na walki bokserskie
w dniach: 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r. i 26.11.2021 r., że są to dokumenty, które następnie zostały poddane ocenie i w oparciu, o które czyniono wiążące dla sprawy ustalenia w zakresie przedmiotu umowy łączącej strony pomimo jasnych wyjaśnień skarżącego, że wydruki te były przygotowywane przez biuro księgowe, miały charakter wewnętrzny i nie odzwierciedlały pełnej treści umowy łączącej strony, co potwierdzały zeznania innych zawodników na etapie kontroli prowadzonej przez ZUS, Strona dążyła do ustalenia treści umów na walki w dniach: 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r. i 26.11.2021 r., jednak organ zaniechał takich czynności i poczynił dowolne ustalenia m.in. w oparciu o takie wydruki traktując je wręcz jako dokumenty odzwierciedlające treść łączących strony umów na walki w dniach: 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r. i 26.11.2021 r.;
wyjaśnień płatnika, w zakresie treści umowy z A. J. na walki w dniach: 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r. i 26.11.2021 r. poprzez bezpodstawne pominięcie ich treści i przyjęcie że "przedmiot umowy nie został
w dostateczny sposób zindywidualizowany" w sytuacji, gdy płatnik wyraźnie wskazywał, że przedmiotem umowy była konkretna walka z oznaczonym przeciwnikiem i zawierała zindywidualizowane elementy takie jak: termin, miejsce, oznaczenie przeciwnika poprzez imię i nazwisko", ustalenie limitu wagowego, ilości rund, jak i wynagrodzenie (co nie jest kwestionowane przez organ w części dotyczącej argumentacji na brak samodzielności jej wykonania);
błędnym ustaleniu, że z materiału dowodowego wynika, że charakter i warunki umowy nie były przedmiotem pertraktacji stron, w sytuacji gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego protokołu kontroli i przeprowadzonych przesłuchań Zawodników jasno wynika, że dobór zawodników i zestawienie podlegało ustaleniom i akceptacji przez każdego z zawodników, a więc należy przyjąć w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, że również przez A. J. na walki w dniach: 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r. i 26.11.2021 r. płatnik przedstawiał propozycję zestawienia, które zawsze musiało być zaakceptowane przez Zawodnika, często również po uzgodnieniu Zawodnika z jego sztabem trenerskim. Całkowicie bezpodstawnym i sprzecznym z logiką jest czynienie zarzutu przez organ, że wykonawca działał w ramach uzgodnionego z góry schematu wykorzystując swoje sportowe nabyte i wyuczone umiejętności, a co za tym idzie, że umowa nie była wykonywana swobodnie, w sytuacji gdy płatnik nie miał wpływu na wykonywanie umowy przez zawodnika, który miał pełną swobodę stosowania technik i obron, a co istotne stanowiło to wyraz odpowiedzi na działania drugiego zawodnika, walka nie była prowadzona w oparciu o jakikolwiek schemat czy scenariusz;
błędnym ustaleniu, że A. J. wykonywał prace dla skarżącego
w oparciu o kontrakt sportowy i wykonywał jego polecenia jak pracownik, co ma uzasadniać przytoczony w uzasadnieniu wywód dr M. M., ze wskazaniem że adwokat dr M. M. zna środowisko sportowe i jego charakter, i który
w swojej pracy polecenie wydane sportowcowi jako pracownikowi w świetle art. 100 § 1 kodeksu pracy, w tym m.in. w szczególności cyt. "za pomocą poleceń realizowana jest większość codziennej pracy sportowca-pracownika (..) aktywność treningowa, działalność marketingowa (...)".
W sytuacji gdy adwokat dr M. M. nie zna treści umów łączących płatnika M. G. z zawodnikami walczącymi na organizowanych przez płatnika galach bosku i nie zna treści umów o dzieło zawartej pomiędzy skarżącym
a A. J., które każdorazowo zakładały stoczenie jednej konkretnej walki w konkretnie oznaczonym dniu tj. w dniach: 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r. i 26.11.2021 r. z każdorazowo innym i konkretnie wskazanym przeciwnikiem na ustalonych zindywidualizowanych każdorazowo zasadach. Zawarte
w opracowaniu wywody dotyczą zupełnie innego rodzaju mowy o odmiennym przedmiocie i zakresie świadczenia Zawodnika. W tym konkretnym przypadku zawodnik (pięściarz) każdorazowo przygotowywał się do walki z własnym sztabem trenerskim, według własnych zasad, planu. Na takie przygotowania płatnik nie miał żadnego wpływu. Nie był uprawniony i nie wydawał żadnych poleceń w tym zakresie, zarówno co do sposobu prowadzenia przygotowywania do walki i co istotne samego rozgrywania pojedynków w dniach na walki w dniach: 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r.
i 26.11.2021 r. Zawodnik nie reprezentował barw żadnych klubowych i nie był zobowiązany do starannego działania w tym zakresie (co sugeruje organ i porusza
w swym opracowaniu autor). Przywołana przez organ argumentacja dotyczy zupełnie innej relacji zawodnik (sportowiec) - zamawiający Klub. Sytuacji nie adekwatnej do tej, jaka łączyła płatnika z zawodnikiem w tych konkretnych umowach i wskazuje na całkowicie błędne rozumowanie organu, błędne ustalenie przedmiotu umowy poprzez zaniechanie przesłuchania na te okoliczności, tj. treść umów na walki w dniach: 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r. i 26.11.2021 r. uczestnika;
- błędnym ustaleniu organu, że płatnik, aby odbyła się gala boksu czyli wydarzenie, które organizował każdorazowo zawierał umowy o tej samej treści
w sytuacji gdy wprost z zebranego materiału dowodowego wynika, że umowa zawierana z Zawodnikiem na stoczenie walki obejmowała indywidualne i zawsze inne zaakceptowane uzgodnienia, które obejmowały konkretne nazwisko przeciwnika, datę, miejsce wydarzenia, limit wagowy, ilość rund i wynagrodzenie. Takie działanie organu zawarte w uzasadnieniu decyzji jest kolejnym jaskrawym przykładem braku ustaleń przedmiotu umowy oraz brakiem prawidłowego rozważenia zgromadzonego materiału
i próba spłaszczenia przedmiotu umowy co ma uzasadniać dokonaną kwalifikację prawną umów na walki bokserskie;
treści umów ustalonych w toku wyjaśnień skarżącego w oparciu, o które organ bezpodstawnie przyjął, że: "mimo że usługi realizowane przez w.w (w domyśle A. J.) wymagały sportowego doświadczenia i umiejętności boksowania to wynika pracy nie był zależny od konkretnego wykonawcy. Mogła wykonać je (za zgodą płatnika) każda osoba" w sytuacji gdy w sprawie niniejszej
z treści zebranego materiału dowodowego wynika, że przedmiotem umów (które zawierane były ustnie) nie były czynności, które można by zakwalifikować jako "wykonywanie szeregu powtarzalnych czynności" i mogła wykonać ja każda osoba, bowiem umowa była zawierana na stoczenie walki przez konkretnych zawodników
a cechy indywidualne tych zawodników i ich dobór stanowił istotny element zestawienia celem osiągnięcia określonego widowiska. Przesłuchiwani zawodnicy i płatnik w toku postępowania kontrolnego wyraźnie i jednoznacznie zeznawali, że przedmiotem umowy była zawsze konkretna walka bokserska z konkretnym przeciwnikiem na konkretnym zindywidualizowanym, wydarzeniu, strony w treści zeznań wskazywały jakie kryteria doboru decydowały o zestawieniu zawodników ich indywidualne umiejętności, styl
i cechy indywidualne, poziom wyszkolenia (limit wagowy, umiejętności zawodników), Jasno wynika z treści umów, że umowy na walki musiały być wykonywane wyłącznie osobiście, w oznaczonym miejscu i dacie, z określonym i wskazanym przeciwnikiem
i wskazywano, że dziełem jest sama walka, walka mająca ze swej istoty niepowtarzalny charakter.
Jest bowiem oczywiste, że każda walka bokserska jest niepowtarzalna, per se zindywidualizowana (przez miejsce, osoby zawodników, ich brzegowe warunki fizyczne oraz ustalenia dotyczące ilości rund). Nawet 2 kolejne walki bokserskie tych samych zawodników nie będą identyczne, co można łatwo sprawdzić oglądając nagranie
z walki.
Treść zeznań jednoznacznie wskazywała, że przedmiot spornych umów wskazywał na wolę stron zawarcia umów o dzieło, w rozumieniu w art. 627 kc, co organ całkowicie pomija.
W ocenie skarżącego, samo podjęcie przez Zawodnika jako wykonawcę spornej umowy działań zmierzających do jej wykonania - przygotowań do konkretnej walki, poniesienie kosztów przygotowania do walki, "zrobienia wagi", ale bez jej wykonania lub skończenia, niezależnie od przyczyn niewykonania dzieła (stoczeni walki) nie mogło być podstawą do wypłacenia wynagrodzenia. Każdorazowo Zawodnik wykonujący umowę ponosił więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania tego dzieła, co jest jedną z cech umowy o dzieło - w przeciwieństwie do umowy zlecenia, która takiej regulacji w zakresie ryzyka nie zawiera;
organ bezpodstawnie i całkowicie dowolnie przyjął, że "umowa nie przewiduje swobodnej jej realizacji," "że wykonawca działa w ramach uzgodnionego
z góry schematu". W sytuacji gdy pomimo ustalenia, iż strona wykazała jaki był przedmiot umowy - walka z konkretnie wskazanym przeciwnikiem w konkretnym miejscu i czasie na oznaczonym limicie rund oraz w umówionym limicie wagowym, to ustalenie STRON a nie jednostronne polecenie zamawiającego. Całe przygotowania do realizacji tej umowy ukierunkowane były na stoczenie walki w tym konkretnym terminie, w limicie wagowym z konkretnie wskazanym zawodnikiem. Przygotowania do tej walki obejmowały tak zwane zrobienie wagi, wyćwiczenie konkretnych akcji pod konkretnego przeciwnika, zbudowanie określonej wydolności.
Wybór zawodników do stoczenia tej walki ukierunkowany do tego, aby walka przynosiła emocje z uwzględnieniem cech osobowościowych, stylu walki, umiejętności, każdego z zawodników (dobór na podobnym zbliżonym poziomie sportowym) decydował o tym, że Zawodnik zobowiązany był z istoty dzieła wykonywać je osobiście. Nie można zatem powoływać się, że osobiste świadczenie stanowi
o podporządkowaniu.
W sytuacji gdy umowa na walkę bokserską powinna być kwalifikowana jako umowa o dzieło, gdyż jej przedmiotem jest osiągnięcie konkretnego rezultatu w postaci stoczenia walki. Zgodnie z zasadami obowiązującymi dla umów tego rodzaju, samo podjęcie działań przygotowawczych przez Zawodnika, takich jak trening, przygotowanie kondycyjne, "zrobienie wagi" czy poniesienie kosztów związanych z przygotowaniem do walki, nie stanowi realizacji dzieła. W związku z tym, brak wykonania umowy poprzez stoczenie walki, niezależnie od przyczyn niewykonania, nie może być podstawą do wypłaty wynagrodzenia, ponieważ rezultat (dzieło) nie został osiągnięty.
To zawodnik miał wyłączną swobodę doboru technik i ciosów w walce, Zamawiający nie miał na to żadnego wpływu. Zawodnik ma pełną swobodę prowadzenia walki, sposobu zdobycia przewagi nad przeciwnikiem, decyzje o tym jak będzie prowadzony pojedynek podejmuje indywidualnie zawodnik w okresie przygotowawczym, samodzielnie ze swoim sztabem trenerskim w zależności od predyspozycji przeciwnika. Płatnik nie ma na to wpływu, tym bardziej nie ma na to wpływu treść Regulaminu Sportowego. Zawodnik w dniu walki sam decyduje
o sposobie wykonania dzieła rad i wskazówek udziela mu wybrany przez niego sztab trenerski z narożnika. Płatnik nie ingeruje również na tym etapie w realizację dzieła.
- Regulaminów Sportowych - błędnym i nielogicznym rozumowaniu polegającym na przyjęciu, że reguły rywalizacji zawodników, które akceptują strony umowy o dzieło - zawodnicy, oznacza, że Zawodnicy nie mają swobody wykonywania umów zawartych
z Płatnikiem, w sytuacji gdy przy prawidłowym i logicznym rozumowaniu należy przyjąć, że wyznaczone zasady, reguły oznaczają wyłącznie ramy prawidłowego postępowania, ale to zawodnik z pełnego wachlarza dopuszczalnych technik (ciosów legalnych, pola trafienia i innych) ma pełną swobodę stosowania i używania technik bokserskich adekwatnych do sytuacji w ringu, które doprowadzą go do zwycięstwa. Wypracowane przez Zawodnika indywidualne umiejętności, predyspozycje jako indywidualne cechy pozwolą mu na osiągnięcie przewagi w ringu nad przeciwnikiem. Zawodnik musi reagować każdorazowo na ruchy przeciwnika, a reguły prowadzenia walki opisane
w Regulaminie wyznaczają tylko granice będące podstawą ewentualnej odpowiedzialności kar za ich przekroczenie i podyktowane jest to odpowiedzialnością
i potrzebą zadbania o zdrowie zawodników. Opisane ciosy nielegalne fale stanowią podstawę odpowiedzialności. Walka nie toczy się w ramach rozpisanego scenariusza, zawodnik nie odtwarza sekwencji z góry ułożonych ruchów i wbrew wnioskom organu Zawodnik ma pełną swobodę prowadzenia walki, sposobu zdobycia przewagi nad przeciwnikiem, decyzje o tym jak będzie prowadzony pojedynek podejmuje indywidualnie zawodnik w okresie przygotowawczym, samodzielnie ze swoim sztabem trenerskim w zależności od predyspozycji przeciwnika. Płatnik nie ma na to wpływu, tym bardziej nie ma na to wpływu treść Regulaminu Sportowego.
Skarżący zarzucił także, że organ w ślad za ZUS nie ustalił przedmiotu umów realizowanych przez A. J. w dniach: 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r. i 26.11.2021 r. - co doprowadziło do całkowicie nieuzasadnionych
i błędnych wniosków. Organ nie kwestionował faktu zawierania i wykonania umowy na walki w dniach: 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r. i 26.11.2021 r. Płatnik wskazywał, że każdorazowo walka bokserska jest zawierana z zawodnikiem na stoczenie walki z konkretnym przeciwnikiem na konkretnym dystansie i w ustalonym limicie. Wynika to z istoty tego rodzaju umów. Przesłuchani w toku kontroli zawodnicy potwierdzili te okoliczności, co zostało całkowicie pominięte ani nie zweryfikowane przez Organ na etapie prowadzonego przez NFZ postępowania.
Organ całkowicie błędnie zakwalifikował umowę na prowadzenie walki bokserskiej do standardowych umów o świadczenie usług sportowych (świadczy o tym przywołanie orzecznictwa powstałego na tle takich umów) zawieranych przez zawodników profesjonalnych z klubem. Płatnik nie prowadzi klubu i nie zawierał umowy z zawodnikiem na reprezentowanie barw klubowych. Zawodnik nie pozostawał
w dyspozycji płatnika przez "sezon" nie przygotowywał się do sezony z "Klubem" i na koszt "Klubu" i nie wykonywał poleceń Płatnika, a jedynie miał stoczyć walkę
z konkretnym przeciwnikiem osobiście, w ustalonym limicie wagowym na określonym dystansie rund na zasadach boksu zawodowego, a ryzyko nie stoczenia walki ponosił wyłącznie zawodnik tym, że nie otrzymałby wynagrodzenia umówionego. Postępowanie jest więc dotknięte istotnymi wadami w zakresie prawidłowego i rzetelnego ustalenia stanu faktycznego, czego organ zaniechał i przyjął za swoje ustalenia poczynione przez ZUS Oddział w R..
Powyższe doprowadziło do wadliwego ustalenia treści oraz charakteru umowy łączącej Płatnika ze Stroną (Zawodnikiem), i bezpodstawnego błędnego przyjęcia, że ma ona charakter umowy o świadczenie usług podobnej do umowy zlecenia (art. 734 kc w związku z art. 750 kc), w sytuacji gdy była to i jest umowa o dzieło (art. 627 kc).
Wobec powyższego skarżący wniósł o:
zmianę zaskarżonej decyzji oraz orzeczenie, że A, J. z tytułu wykonywania zawartej z płatnikiem umowy, nazwanej umową o dzieło nie był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym jako osoba realizująca w tych dniach tj.
w dniu 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r. i 26.11.2021 r. świadczenia w ramach umowy o dzieło;
uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy organowi do ponownego rozpoznania i umorzenia postępowania lub orzeczenia, że uczestnik
z tytułu wykonywania zawartej z płatnikiem umowy, nazwanej umową o dzieło nie był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym jako osoba realizująca w tych dniach, tj. w dniu 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r. i 26.11.2021 r. świadczenia w ramach umowy o dzieło.
Odpowiadając na skargę, Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów, wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 935, także jako: "ppsa"), stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 1267), sprawowana jest na podstawie kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albo przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a) – c) ppsa). Przy czym, zgodnie z art. 134 § 1 ppsa, Sąd rozstrzyga
w granicach danej sprawy i nie jest związany zarzutami skargi ani jej wnioskami,
z zastrzeżeniem art. 57a, który w niniejszej sprawie nie ma zastosowania.
Dokonując oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie uznał, że zaskarżona decyzja została wydana
z naruszeniem prawa powodującym konieczność jej wyeliminowania z obrotu prawnego.
Sporem w sprawie objęte jest ustalenie obowiązku objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym A. J. w dniach 4.10.2019 r., 26.09.2020 r., 13.03.2021 r. i 26.11. 2021 r. z tytułu wykonywania w tych dniach na rzecz skarżącego umów
o świadczenie usług, do których zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Zdaniem Prezesa NFZ rzeczywistą wolą stron umów o dzieło przekazanych przez ZUS (nr [...]zawarta 4.10.2019 r., nr [...] zawarta 26.09.2020 r., nr [...] zawarta 13.03.2021 r., nr [...] zawarta 26.11.2021 r.) nie było zawarcie umowy o dzieło. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało bowiem, iż istotą tych umów było wykonanie szeregu czynności bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą. Powyższe jest zaś charakterystyczne dla umowy zlecenia. W tych okolicznościach zdaniem organu zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach A.J. podlegał we wskazanych wyżej datach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego
z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy
o zleceniu.
Zdaniem zaś skarżącego, wbrew ustaleniom dokonanym przez Prezesa NFZ A. J. nie podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego we wskazanych w decyzji datach, albowiem nie wykonywał pracy na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Praca każdorazowo w spornych dniach była wykonywana w oparciu o indywidualną i jednostkową umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 kodeksu cywilnego. Organ zaniechał przy tym ustalenia rzeczywistego przedmiotu zawartej umowy pomiędzy skarżącym a A. J.. Swoje ustalenia oparł m.in. o wydruki nazwane umowami o dzieło, którym przypisano walor dokumentów, a które miały charakter wewnętrzny i nie odzwierciedlały pełnej treści umowy łączącej strony.
Odnosząc się do tak zakreślonego przedmiotu sporu wskazać należy, iż istota sporu sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych pomiędzy skarżącym (płatnikiem), a A. J. (wykonawca umowy)
i rozstrzygnięcia czy umowa ta jest, jak twierdzi skarżący, umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest, zgodnie z poglądami organów - NFZ i ZUS, umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a której zawarcie
i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy umowy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Zgodnie bowiem z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy
o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Wskazania zatem wymaga, iż zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności
w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł (w:) A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2014, komentarz do art. 627 k.c., t. 38).
Zgodnie z art. 627 kc, przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także,
z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 kc, wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy
i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 kc, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową
o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 kc, a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 kc nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 kc (vide: L. Ogiegło (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Przesłanka zastosowania art. 750 kc wyraża się
w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło.
O prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. W myśl art. 65 § 2 kc w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu.
Dla ustalenia rodzaju łączącej strony umowy konieczne jest zatem wyjaśnienie okoliczności towarzyszących jej zawarciu i wykonaniu.
Jak wynika z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach Prezes Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń.
W myśl art. 109 ust. 6 ww. ustawy, w sprawach, o których mowa w ust. 1, w zakresie nieregulowanym niniejszą ustawą, stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego.
Z powyższego wynika, iż objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym z jednego ze wskazanych w tym przepisie tytułów wymaga ustalenia stanu faktycznego
z zachowaniem wymagań wynikających z przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z art. 7 kpa, w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W myśl art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Z art. 80 kpa wynika, że organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Jak zaś wynika z art. 107 § 3 k.p.a. uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn,
z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa.
W ocenie Sądu zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem ww. przepisów postępowania w sposób, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W okolicznościach niniejszej sprawy Prezes NFZ kwestionując charakter umów, które zdaniem skarżącego stanowiły umowy o dzieło, objął A. J. ubezpieczeniem zdrowotnym uznając, iż czynności objęte zakwestionowanymi umowami są charakterystyczne dla umów zlecenia. Ustaleń faktycznych organ dokonał w szczególności w oparciu o analizę dołączonych do akt administracyjnych wydruków umów o dzieło: nr [...]. Analiza tych wydruków wskazuje jednak, iż na tych wydrukach brak jest podpisów zarówno skarżącego, jak i A. J.. Jak wynika z protokołu przesłuchania skarżącego z dnia 25.01.2024 r. dołączonego do akt administracyjnych (karty 40 – 43) umowy o dzieło z zawodnikami były zawierane w formie ustnej. Z akt sprawy nie wynika także, aby w prowadzonym postępowaniu został przesłuchany A. J. na okoliczności łączących go ze skarżącym umów. Postanowieniem nr [...] z dnia 9 stycznia 2025 r. Prezes NFZ odmówił przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadka A. J. i skarżącego. Jak wynika z uzasadnienia tego postanowienia organ uznał zgromadzony materiał dowodowy za wystarczający dla rozstrzygnięcia sprawy z uwagi na obszerny materiał dowodowy przekazany po kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R., w tym protokół przesłuchania płatnika składek oraz przesłane przez pełnomocnika płatnika składek wyczerpujące odpowiedzi na pytania zadane przez organ. W ocenie Sądu pominięcie w postępowaniu dowodu z przesłuchania, czy chociażby odebrania pisemnych wyjaśnień od wykonawcy umowy, w sytuacji gdy organ nie podjął próby przeprowadzenia takich czynności, a nie jest wykluczone, że byłoby to możliwe do wykonania, stanowi o naruszeniu art. 7 i art. 77 § 1 kpa. Ustalając rodzaj łączącej strony umowy organ powinien dążyć do pozyskania w prowadzonym postępowaniu stosownych wyjaśnień od obu stron umowy. Nie można uznać za wyczerpujące zebranie materiału dowodowego w sprawie w sytuacji, gdy organ opiera swoje ustalenia na wydrukach umów, które nie zawierają podpisu żadnej ze stron umowy i rezygnują z ich przesłuchania. Brak jest zatem podstaw do stwierdzenia, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był pełny i wystarczający do dokonania oceny rodzaju łączącego strony umowy stosunku prawnego. Braki postępowania dowodowego doprowadziły zatem do naruszenia także art. 80 kpa i art. 107 § 3 kpa. Prawidłowo przeprowadzone postępowanie dowodowe mogło zaś doprowadzić do wydania odmiennego niż zaskarżone rozstrzygnięcia. Dopiero bowiem pełne i kompletne ustalenie wskazanych wyżej okoliczności zawarcia i wykonania umów pozwoli na ustalenie jaki rodzaj umów łączył jej strony i da podstawy do oceny czy zachodzą przesłanki do objęcia A. J. ubezpieczeniem zdrowotnym na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
W tych okolicznościach odnoszenie się do pozostałych zarzutów skargi należy uznać za przedwczesne.
Rozpoznając ponownie sprawę Prezes NFZ winien uwzględnić powyższą ocenę prawną i wskazania wynikające z uzasadnienia niniejszego wyroku. Postępowanie dowodowe w sprawie wymaga bowiem uzupełnienia, a sprawa ponownej oceny w celu ustalenia wystąpienia przesłanek z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Z tych względów Sąd podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa orzekł jak punkcie 1 sentencji wyroku.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200, art. 205 § 2, art. 209 ppsa w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1935), zgodnie z wnioskiem pełnomocnika skarżącego złożonym na rozprawie.