art. 7, art. 77, art. 80 kpa poprzez zaniechanie ustalenia rzeczywistego przedmiotu zawartej umowy pomiędzy B. L. a M. G. na walkę z dnia 10 lipca 2020 r. Dokonano wiążących ustaleń w oparciu o wydruki którym nadano walor dokumentów, pomimo stanowiącego sprzeciwu strony i podjętej w tym zakresie inicjatywie dowodowej. Pominięto jej charakterystyczne cechy, co doprowadziło do błędnej kwalifikacji prawnej tej umowy jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy - zgodnie z jej treścią oraz celem stron - powinna ona zostać zakwalifikowana jako umowa o dzieło.
art. 7 i 77 k.p.a., przez wadliwą, skrajnie dowolną ocenę dowodów:
- polegającą na przyjęcia w oparciu o znajdujący się w aktach postępowania wydruk nazwany umową o dzieło z B. L. na walkę bokserska z dnia 10 lipca 2020 r., że jest to dokument który został poddany ocenie i w oparciu o który czyniono wiążące dla sprawy ustalenia w zakresie przedmiotu umowy łączącej strony pomimo jasnych wyjaśnień M. G., że wydruki te były przygotowywane przez biuro księgowe, miały charakter wewnętrzny i nie odzwierciedlały pełnej treści umowy łączącej strony, co potwierdzały zeznania innych zawodników na etapie kontroli prowadzonej przez ZUS, Strona dążyła do ustalenia treści umowy z dnia 10 lipca 2020 r. jednak organ zaniechał takich czynności i poczynił dowolne ustalenia m.in. w oparciu o taki wydruk traktując go jako dokument odzwierciedlający treść umowy na walkę z dnia 10 lipca 2020 r.;
- wyjaśnień płatnika M. G., w zakresie treści umowy z B. L. na walkę z 10 lipca 2020 r. poprzez bezpodstawne pominięcie ich treści i przyjęcie że "przedmiot umowy nie został w dostateczny sposób zindywidualizowany" w sytuacji gdy płatnik wyraźnie wskazywał, że przedmiotem umowy była konkretna walka z oznaczonym przeciwnikiem i zawierała zindywidualizowane elementy takie jak: termin, miejsce, oznaczenie przeciwnika poprzez imię i nazwisko", ustalenie limitu wagowego, ilości rund jak i wynagrodzenie (co nie jest kwestionowane przez organ w części dotyczącej argumentacji na brak samodzielności jej wykonania);
- błędnym ustaleniu, że z materiału dowodowego wynika, że charakter u warunki umowy nie były przedmiotem pertraktacji stron, w sytuacji gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego protokołu kontroli i przeprowadzonych przesłuchań Zawodników jasno wynika, że dobór zawodników i zestawienie podlegało ustaleniem i akceptacji przez każdego z zawodników a więc należy przyjąć że również przez B. L. na walkę w dniu 10 lipca 2020 r. Płatnik przedstawiał propozycję zestawienia, które zawsze musiało być zaakceptowane przez zawodnika, często również po uzgodnieniu Zawodnika z jego sztabem trenerskim. Całkowicie bezpodstawnym i sprzecznym z logiką jest czynienie zarzutu przez organ, że wykonawca działał w ramach uzgodnionego z góry schematu wykorzystując swoje sportowe nabyte i wyuczone umiejętności, a co za tym idzie że umowa nie była wykonywana swobodnie, w sytuacji gdy płatnik nie miał wpływu na wykonywanie umowy przez zawodnika, który miał pełna swobodę stosowania technik i obron a co istotne stanowiło to wyraz odpowiedzi na działania drugiego zawodnika, walka nie była prowadzona w oparciu o jakikolwiek schemat czy scenariusz;
- błędnym ustaleniu, że B. L. wykonywał prace dla M. G. w oparciu o kontrakt sportowy i wykonywał jego poleceni jak pracownik co ma uzasadniać przytoczony w uzasadnieniu wywód dr. M. M., ze wskazaniem że adwokat dr. M. M. zna środowisko sportowe i jego charakter i który w swojej pracy polecenie wydane sportowcowi jako pracownikowi w świetle art. 100 § 1 kodeksu pracy, w tym .min. w szczególności cyt. "za pomocą poleceń realizowana jest większość codziennej pracy sportowca-pracownika (..) aktywność treningowa, działalność marketingowa (...)";
W sytuacji gdy adwokat dr. M. M. nie zna treści umów łączących płatnika M. G. z zawodnikami walczącymi na organizowanych przez płatnika galach bosku i nie zna treści umowy o dzieło zawartej pomiędzy M. G. a B. L., która zakładała stoczenie konkretnej walki w konkretnym dniu 10 lipca 2020 r. z konkretnie wskazanym przeciwnikiem na ustalonych zindywidualizowanych zasadach. Zawarte w opracowaniu wywody dotyczą zupełnie innego rodzaju mowy o odmiennym przedmiocie i zakresie świadczenia Zawodnika. W tym konkretnym przypadku zawodnik przygotowywał się do walki z własnym sztabem trenerskim. Na przygotowania płatnik M. G. nie miał żadnego wpływu. Nie był uprawniony i nie wydawał żadnych poleceń w tym zakresie, zarówno co do sposobu prowadzenia przygotowywania do walki i samego rozgrywania pojedynku, zawodnik nie reprezentował barw klubowych. Przywołana przez organ argumentacja dotyczy zupełnie nie adekwatnej sytuacji i wskazuje na całkowicie błędne rozumowanie, błędne ustalenie przedmiotu umowy na walkę z dnia 10.07.2020 r. B. L. z L. G. w P. do czego doszło w wyniki braku przesłuchania B. L. na te okoliczności, zarówno na etapie kontroli ZUS, postępowania przed ZUS jak i na etapie postępowania przed NFZ;
- błędnym ustaleniu organu, że płatnik M. G. aby odbyła się gala boksu czyli wydarzenie, które organizował każdorazowo zawierał umowy o tej samej treści w sytuacji gdy wprost z zebranego materiału dowodowego wynika, że umowa zawierana z Zawodnikiem na stoczenie walki obejmował indywidualne i zawsze inne zaakceptowane uzgodnienia, które obejmowały konkretne nazwisko przeciwnika, datę miejsce wydarzenia umówiony limit wagowy, ilość rund i wynagrodzenie. Takie ustalenie działanie organu zawarte w uzasadnieniu decyzji jest kolejnym jaskrawym przykładem braku ustaleń przedmiotu umowy oraz brakiem prawidłowego rozważenia zgromadzonego materiału i próba spłaszczenia przedmiotu umowy co ma uzasadniać dokonaną kwalifikacje prawną umów na walki bokserskie;
- treści umów ustalonych w toku wyjaśnień M. G. w oparciu, o które Organ bezpodstawnie przyjął, że: "mimo że usługi realizowane przez ww. (w domyśle B. L.) wymagały sportowego doświadczenia i umiejętności boksowania to wynika pracy nie był zależny od konkretnego wykonawcy. Mogła wykonać je (za zgodą płatnika) każda osoba" w sytuacji gdy w sprawie niniejszej z treści zebranego materiału dowodowego, wynika że przedmiotem umów (które zawierane były ustnie) nie były czynności, które można by zakwalifikować jako "wykonywanie szeregu powtarzalnych czynności" i mogła wykonać ja każda osoba, bowiem umowa była zawierana na stoczenie walki przez konkretnych zawodników a cechy indywidualne tych zawodników i ich dobór stanowił istotny element zestawienia celem osiągnięcia określonego widowiska. Przesłuchiwani zawodnicy i płatnik w toku postępowania kontrolnego wyraźnie i jednoznacznie zeznawali, że przedmiotem umowy była zawsze konkretna walka bokserska z konkretnym przeciwnikiem na konkretnym zindywidualizowanym, wydarzeniu, strony w treści zeznań jako wskazywały jakie kryteria doboru decydowały o zestawieniu zawodników ich indywidualne umiejętności, styl i cechy indywidualne, poziom wyszkolenia (limit wagowy, umiejętności zawodników), Jasno wynika z treści umów że umowy na walki musiały być wykonywane wyłącznie osobiście, w oznaczonym miejscu i dacie, z określonym i wskazanym przeciwnikiem i wskazywano, że dziełem jest sama walka, walka mająca ze swej istoty niepowtarzalny charakter.
- organ bezpodstawnie i całkowicie dowolnie przyjął, że "umowa nie przewiduje swobodnej jej realizacji," " że wykonawca działa w ramach uzgodnionego z góry schematu", w sytuacji gdy pomimo ustalenia iż strona wykazała jaki był przedmiot umowy - walka z konkretnie wskazanym przeciwnikiem w konkretnym miejscu i czasie na oznaczonym limicie rund oraz w umówionym limicie wagowy, to ustaleni STRON a nie jednostronne polecenie zamawiającego.
- Regulaminów Sportowych - błędnym i nielogiczny rozumowaniu polegającym na przyjęciu że reguły rywalizacji zawodników, które akceptują strony umowy o dzieło - zawodnicy, oznacza, że Zawodnicy nie mają swobody wykonywania umów zawartych z Płatnikiem, w sytuacji gdy przy prawidłowym i logicznym rozumowaniu należy przyjąć, że wyznaczone zasady reguły oznaczają wyłącznie ramy prawidłowego postępowania ale to zawodnik z pełnego wachlarzu dopuszczalnych technik (ciosów legalnych, pola trafienia i innych) ma pełną swobodę stosowania i używania technik bokserskich adekwatnych do sytuacji w ringu, które doprowadzą go do zwycięstwa Wypracowane przez Zawodnika indywidualne umiejętności, predyspozycje jako indywidualne cechy pozwolą mu na osiągnięcie przewagi w ringu nad przeciwnikiem. Zawodnik musi reagować każdorazowo na ruchy przeciwnika, a reguły prowadzenia walki opisane w Regulaminie wyznaczają tylko granice będące podstawą ewentualnej odpowiedzialności kar za ich przekroczenie i podyktowane jest to odpowiedzialnością i potrzeba zadbania o zdrowie zawodników . Opisane ciosy nielegalne fale stanowiące podstawę odpowiedzialności. Walka nie toczy się w ramach rozpisanego scenariusza, zawodnik nie odtwarza sekwencji z góry ułożonych ruchów i wbrew wnioskom organu Zawodnik ma pełną swobodę prowadzenia walki, sposobu zdobycia przewagi nad przeciwnikiem, decyzje o tym jak będzie prowadzony pojedynek podejmuje indywidualnie zawodnik w okresie przygotowawczym, samodzielnie ze swoim sztabem trenerskim w zależności od predyspozycji przeciwnika. Płatnik nie ma na to wpływu, tym bardziej nie ma na to wpływu treść Regulaminu Sportowego.
Autor skargi zarzucił, że organ w ślad za organem ZUS nie ustalił przedmiotu umowy realizowanej przez B. L. w dnu 10 lipca 2020r. - co doprowadziło do całkowicie nieuzasadnionych i błędnych wniosków. Organ nie kwestionował faktu zawierania i wykonania umowy na walkę w dniu 10.07.2019 r., Płatnik wskazywał, że każdorazowo walka bokserska jest zawierana z zawodnikiem na stoczenie walki z konkretnym przeciwnikiem na konkretnym dystansie i w ustalonym limicie. Wynika to z istoty tego rodzaju umów. Przesłuchani w toku kontroli zawodnicy potwierdzili te okoliczności co zostało całkowicie pominięte ani nie zweryfikowane przez Organ na etapie prowadzonego przez NFZ postępowania.
Organ całkowicie błędnie zakwalifikował umowy na prowadzenie walki bokserskiej do standardowych umów o świadczenie usług sportowych (świadczy o tym przywołanie orzecznictwa powstałego na tle takich umów) zawieranych przez zawodników profesjonalnych z klubem. Płatnik nie prowadzi klubu i nie zawierał umowy z zawodnikiem na reprezentowanie barw klubowych. Zawodnik nie pozostawał w dyspozycji płatnika przez "sezon" nie przygotowywał się do sezony z "Klubem" i na koszt "Klubu" i nie wykonywał poleceń Płatnika a jedynie miał stoczyć walkę z konkretnym przeciwnikiem osobiście, w ustalonym limicie wagowym na określonym dystansie rund na zasadach boksu zawodowego, a ryzyko nie stoczenia walki ponosił wyłącznie zawodnik tym że nie otrzymałby wynagrodzenia umówionego. Postępowanie jest więc dotknięte istotnymi wadami w zakresie prawidłowego i rzetelnego ustalenia stanu faktycznego, czego organ zaniechał i przyjął za swoje ustalenia poczynione przez ZUS Oddział w R..
Zdaniem skarżącego powyższe doprowadziło do wadliwego ustalenia treści oraz charakteru umów łączących Płatnika ze Stroną (Zawodnikiem), i bezpodstawnego błędnego przyjęcia, że ma ona charakter umowy o świadczenie usług podobnej do umowy zlecenia (art. 734 k.c. w związku z art. 750 k.c.), w sytuacji gdy była to i jest umowa o dzieło (art. 627 k.c.).
Wobec powyższego skarżący wniósł o:
1) zmianę zaskarżonej decyzji oraz orzeczenie, że B. L. z tytułu wykonywania zawartej z płatnikiem umowy, nazwanej umową o dzieło nie była objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w dniu 10 lipca 2020r. jako osoba realizująca w tym dniu świadczenia w ramach umowy o dzieło;
2) uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy organowi do ponownego rozpoznania i umorzenia postępowania lub orzeczenia, że B. L. z tytułu wykonywania zawartej z płatnikiem umowy, nazwanej umową o dzieło nie była objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w dniu 10 lipca 2020r. jako osoba realizująca w tym dniu świadczenia w ramach umowy o dzieło.
Odpowiadając na skargę, Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2024 r., poz. 1267), sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, badając prawidłowość zastosowania przepisów obowiązującego prawa oraz trafność ich wykładni. Przy czym ocena ta dokonywana jest według stanu i na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu.
W ocenie Sądu analizowana pod tym kątem skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowa zawarta przez skarżącego jako płatnika składek z B. L. była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy Kodeks cywilny, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i oceny charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy skarżącym (płatnikiem), a B. L. (wykonawca umowy) i rozstrzygnięcia czy umowa ta jest, jak twierdzi skarżący, umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest, zgodnie z poglądami organów - NFZ i ZUS, umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy umowy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Zgodnie bowiem z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Wskazania zatem wymaga, iż zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł (w:) A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2014, komentarz do art. 627 k.c., t. 38).
Zgodnie z art. 627 kc, przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także,
z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 kc, wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 kc, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 kc, a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 kc nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 kc (vide: L. Ogiegło (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Przesłanka zastosowania art. 750 kc wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło.
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo), w którym wskazano: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371) [...]. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że B. L. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca w dniu 10 lipca 2020 r. pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, zawartej ze skarżącym, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że analiza treści i sposobu realizacji spornej umowy nie daje podstaw do jej kwalifikacji jako umowy o dzieło, albowiem nie prowadziła ona do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie z góry określonego rezultatu. Wbrew twierdzeniom skarżącego, organ zasadnie nie uznał, że rezultatem stoczenia walki bokserskiej jest de facto samo uczestnictwo w niej, co wielokrotnie podnosi skarżący w skardze. Kierując się zarówno zasadami doświadczenia życiowego, logicznego myślenia oraz realiami współuczestnictwa sportowego powszechnie znanym faktem jest to, że zawodnik biorący udział w meczu/wyścigu/walce dąży do osiągnięcia obiektywnie jak najlepszego wyniku, czego jednakże nie jest w stanie zagwarantować przed wydarzeniem sportowym. Uczestnik może się jedynie dążyć do osiągnięcia możliwie najlepszego efektu końcowego. W związku z powyższym, jedynie konkretnie określony rezultat mógłby stanowić dzieło, co jest realnie rzecz ujmując niemożliwe do realizacji, albowiem na wynik wpływa wiele czynników i żaden sportowiec nie jest w stanie zagwarantować tego, co się wydarzy. W konsekwencji zawarta przez skarżącego umowa była w istocie typową umową o świadczenie usług, do których stosuje się art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Sąd zgadza się ze stwierdzeniem Prezesa NFZ, że trudno uznać pracę zleconą uczestnikowi w ramach spornej umowy za wykonanie dzieła.
W kontrolowanej sprawie nie był kwestionowany fakt, że udział w walce bokserskiej wymaga od wykonawcy starannego działania opartego na posiadanej odpowiednim przygotowaniu i kwalifikacjach, lecz, w zasadnie uznano, że działania te nie noszą znamion żadnej twórczości, czy indywidualnie określonych predyspozycji. Sąd zauważa, iż strony w przedmiotowej umowie nie oznaczyły pożądanego rezultatu dzieła, a nadto płatnik nie oczekiwał od wykonawcy osiągnięcia indywidualnie oznaczonego efektu/wyniku. Skarżący sam z resztą wielokrotnie potwierdzał, że rezultatem było samo stawienie się na walkę. Dlatego też sam udział w walce nie może być poczytywany jako rezultat umowy o dzieło, ponieważ rezultatem każdej walki jest jej wynik. Samo pojawienie się na ringu nie świadczy o unikalności i indywidualnych cechach rzekomego dzieła. Treścią zawartej przez płatnika składek umowy ze sportowcem było jedynie stoczenie przez niego walki, co umożliwiało mu organizację i przeprowadzenie gali bokserskiej w celu promocji własnego biznesu. Nieistotny był dla zlecającego przy tym wynik walki. Rezultat takiej umowy, w postaci wygranej lub przegranej jest jak już wyżej wskazano obiektywnie nieosiągalny - niemożliwy do określenia w chwili zawierania umowy, tj. przed walką. Wykonujący umowę zawodnik zobowiązał się jedynie do odbycia walki na odpowiednim do jego umiejętności poziomie i w sposób zgodny z obowiązującymi w boksie zawodowym zasadami (przepisami), nie przyjmując przy tym na siebie odpowiedzialności za jej rezultat. W analizowanej umowie na stoczenie pojedynku bokserskiego brak jest bowiem cech oznaczenia dzieła, które mogłyby być obiektywnie zweryfikowane. Jedynym kryterium było to, aby postępowano zgodnie z obowiązującymi w boksie zawodowym zasadami i przepisami. Umowa nie przewidywała swobodnej jej realizacji, bez narzuconych reguł i poleceń zamawiającego. Wymóg osobistej realizacji umowy przez wykonawcę oraz dokładne wyznaczenie przez zamawiającego miejsca i czasu jej wykonania (stoczenia walki) wskazują na konieczność wykonywania poleceń zamawiającego, co jest charakterystyczne dla umów o świadczenie usług.
Sąd w pełni akceptuje stanowisko, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem dzieło nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy indywidualne cechy umożliwiające zbadanie, czy zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego, czego w niniejszym stanie faktycznym zdecydowanie zabrakło. Powyższe potwierdza, że umowa zawarta między stronami miała wyłącznie cechy umowy o świadczenie usług. Wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 kc), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 kc).
W ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru badanej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach uznając, że B. L. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ w dniu 10 lipca 2020r. wykonywała pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której, zgodnie z przepisami k.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sporna umowa nie prowadziła bowiem w żaden sposób do powstania określonego, zindywidualizowanego rezultatu mającego samoistny byt, a rezultat nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad, przy czym nie było nawet możliwości ustalenia jakimi wadami fizycznymi mógłby być on obciążony. Zawodnik biorący udział w walce musiał dochować pewnej staranności przy czynnościach związanych z realizacją umowy, co przesądza, o uznaniu jej jako umowy starannego działania - umowy o świadczenie usług.
W świetle powyższych rozważań za niezasadne Sąd uznał zarzuty naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach oraz błędną wykładnię art. 734 kc w związku z art. 750 kc. W ocenie Sądu, co zostało podniesione w uzasadnieniu wyroku, stosunek zobowiązaniowy łączący skarżącego i uczestnika postępowania należy traktować jako umowę o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Niezależnie bowiem od tego, jak umowę tę nazwały jej strony, należało ją oceniać z uwzględnieniem jej charakteru i istoty. Zatem w sprawie miał zastosowanie art. 66 ustawy o świadczeniach, którego to ust. 1 pkt 1 lit. e, stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania B. L. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził również uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, w tym art. 7, art. 77, art. 80 kpa na które wskazuje skarżący, lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było "stoczenie walki pięściarskiej", oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024r. poz. 935), orzekł jak w sentencji wyroku.